Elbląskie zespoły grały ze zmiennym szczęściem (piłka nożna)

Przed weekendem, pomimo wyjazdowych meczów spodziewaliśmy się, że nasze drużyny zdobędą komplet punktów. Niestety, kompletnie zawiodła Olimpia 2004, która przegrała z MKS Szczytno.
Promień Mońki- Concordia Elbląg 1-3 (0-3)
W pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera Adama Borosa, nasz zespół odniósł okazałe zwycięstwo. Elblążanie już w 4 minucie wyszli na prowadzenie, po bramce Jacka Zielonki. W 15 minucie podwyższył Sebastian Gryka, a w 28 bramkarza gospodarzy pokonał Kamil Graczyk. W tym momencie, było już jasne, że trzy punkty pojadą do Elbląga. Mimo czerwonej kartki w 38 minucie dla Komorowskiego, elblążanie kontrolowali grę do końca meczu. Gospodarzom tylko raz, 2 minuty przed końcem spotkania udało się pokonać Tomasza Kowalskiego, co pozwoliło tylko zmniejszyć rozmiary porażki.
Zwycięstwo Concordii cieszy, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze ze względu na nowego trenera, który zaczyna pracę od wygranej, po drugie po długiej serii meczów bez zwycięstwa, zespół przełamał swą niemoc.
Concordia: Kowalski- Masztaler, Ciesielski, Lepczak, Sielezin ( 80' Sorkowicz D.), Graczyk, Wiercioch, Zielonka (89' Augustynowicz), Wróblewski (70' Tomczyk), Komorowski, Gryka (15' Sorkowicz M.).
MKS Szczytno- Olimpia 2004 Elbląg 4-1 (2-1)
Kompletnie zawiodła mająca aspiracje na grę w wyższej klasie rozgrywkowej Olimpia 2004. Drużyna ze Szczytna, zajmująca przed spotkaniem przedostatnie miejsce w tabeli, rozbiła elblążan, wygrywając 4-1. Olimpia przegrywała już w 7 minucie, gdy dośrodkowanie z prawej strony przejął Suchecki i umieścił piłkę w elbląskiej bramce. Gdy w 10 minucie, po zespołowej akcji nasza drużyna wyrównała, po strzale Rafała Anuszka, kibicom wydawało się, że będzie tylko lepiej. Niestety, następne bramki zdobywali tylko gospodarze. Dwie z nich strzelił Kwiecień, który pokonał Imanowskiego jeszcze przed przerwą w 42 minucie, a następnie w 58 minucie zdobył trzecią bramkę po kolejnej indywidualnej akcji, której nie byli w stanie przerwać elblążanie. Bezradną Olimpię dobił w 74 minucie Dębek.
Szanse na awans coraz bardziej się oddalają. Olimpia spadła na 3 miejsce w ligowej tabeli. Wyprzedził ją MKS Korsze, który niepodziewanie wygrał w Braniewie z Zatoką 1-0.
Olimpia 2004: Imanowski- Miller, Zielkiewicz, Anuszek R., Anuszek M., Sierechan, Bykowski, Sambor, Baran, Niedźwiedzki, Czerniewski
Huragan II Morąg- Olimpia II Elbląg 3-3 (0-2)
Remis przywiozła z trudnego terenu z Morąga drużyna rezerw Olimpii. Biorąc pod uwagę skład elblążan, którzy kolejny mecz rozgrywają zawodnikami występującymi w lidze juniorów, strata punktów nie powinna dziwić. Zespół trenera Obrębskiego prowadził do przerwy 2-0, po bramkach w 20 minucie Michała Sikory oraz w 32 minucie Jakuba Kussego. Po przerwie nasz zespół strzelił trzeciego gola. W 52 minucie po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Kussy. W tym momencie dał o sobie znać brak doświadczenia w zespole. Olimpijczycy stracili trzy bramki w ostatnich 10 minutach meczu. Wydaje się, że przy tym składzie personalnym w którym rozgrywa mecze nasz zespół, nie jest on w stanie pomimo maksymalnego zaangażowania piłkarzy, osiągnąć lepszych rezultatów.
Olimpia: Hyz- Smarż, Kosiński, Czajka, Rozpędowski( 46' Cywiński), Sikora, Zieliński( 46' Mazurowski), Gapski(46' Lenarczyk), Synakiewicz, Żak, Kussy.
W pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera Adama Borosa, nasz zespół odniósł okazałe zwycięstwo. Elblążanie już w 4 minucie wyszli na prowadzenie, po bramce Jacka Zielonki. W 15 minucie podwyższył Sebastian Gryka, a w 28 bramkarza gospodarzy pokonał Kamil Graczyk. W tym momencie, było już jasne, że trzy punkty pojadą do Elbląga. Mimo czerwonej kartki w 38 minucie dla Komorowskiego, elblążanie kontrolowali grę do końca meczu. Gospodarzom tylko raz, 2 minuty przed końcem spotkania udało się pokonać Tomasza Kowalskiego, co pozwoliło tylko zmniejszyć rozmiary porażki.
Zwycięstwo Concordii cieszy, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze ze względu na nowego trenera, który zaczyna pracę od wygranej, po drugie po długiej serii meczów bez zwycięstwa, zespół przełamał swą niemoc.
Concordia: Kowalski- Masztaler, Ciesielski, Lepczak, Sielezin ( 80' Sorkowicz D.), Graczyk, Wiercioch, Zielonka (89' Augustynowicz), Wróblewski (70' Tomczyk), Komorowski, Gryka (15' Sorkowicz M.).
MKS Szczytno- Olimpia 2004 Elbląg 4-1 (2-1)
Kompletnie zawiodła mająca aspiracje na grę w wyższej klasie rozgrywkowej Olimpia 2004. Drużyna ze Szczytna, zajmująca przed spotkaniem przedostatnie miejsce w tabeli, rozbiła elblążan, wygrywając 4-1. Olimpia przegrywała już w 7 minucie, gdy dośrodkowanie z prawej strony przejął Suchecki i umieścił piłkę w elbląskiej bramce. Gdy w 10 minucie, po zespołowej akcji nasza drużyna wyrównała, po strzale Rafała Anuszka, kibicom wydawało się, że będzie tylko lepiej. Niestety, następne bramki zdobywali tylko gospodarze. Dwie z nich strzelił Kwiecień, który pokonał Imanowskiego jeszcze przed przerwą w 42 minucie, a następnie w 58 minucie zdobył trzecią bramkę po kolejnej indywidualnej akcji, której nie byli w stanie przerwać elblążanie. Bezradną Olimpię dobił w 74 minucie Dębek.
Szanse na awans coraz bardziej się oddalają. Olimpia spadła na 3 miejsce w ligowej tabeli. Wyprzedził ją MKS Korsze, który niepodziewanie wygrał w Braniewie z Zatoką 1-0.
Olimpia 2004: Imanowski- Miller, Zielkiewicz, Anuszek R., Anuszek M., Sierechan, Bykowski, Sambor, Baran, Niedźwiedzki, Czerniewski
Huragan II Morąg- Olimpia II Elbląg 3-3 (0-2)
Remis przywiozła z trudnego terenu z Morąga drużyna rezerw Olimpii. Biorąc pod uwagę skład elblążan, którzy kolejny mecz rozgrywają zawodnikami występującymi w lidze juniorów, strata punktów nie powinna dziwić. Zespół trenera Obrębskiego prowadził do przerwy 2-0, po bramkach w 20 minucie Michała Sikory oraz w 32 minucie Jakuba Kussego. Po przerwie nasz zespół strzelił trzeciego gola. W 52 minucie po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Kussy. W tym momencie dał o sobie znać brak doświadczenia w zespole. Olimpijczycy stracili trzy bramki w ostatnich 10 minutach meczu. Wydaje się, że przy tym składzie personalnym w którym rozgrywa mecze nasz zespół, nie jest on w stanie pomimo maksymalnego zaangażowania piłkarzy, osiągnąć lepszych rezultatów.
Olimpia: Hyz- Smarż, Kosiński, Czajka, Rozpędowski( 46' Cywiński), Sikora, Zieliński( 46' Mazurowski), Gapski(46' Lenarczyk), Synakiewicz, Żak, Kussy.
ppz