UWAGA!

Fatalna passa Wójcika trwa (piłka ręczna)

 
Elbląg, Fatalna passa Wójcika trwa (piłka ręczna)
fot. Anna Dembińska

W 17. kolejce PGNiG Superligi mężczyzn szczypiorniści Wójcika zmierzyli się na wyjeździe z opolską Gwardią. Kwadrans przed końcem spotkania był remis po 17, jednak w końcówce dużo bardziej skuteczni byli gospodarze, którzy ostatecznie wygrali 26:19.

Meblarze pojechali do Opola z nadzieją, że w końcu los się do nich uśmiechnie i przywiozą punkty do Elbląga. Po dwunastu porażkach z rzędu, elblążanie z góry byli skazywani na kolejną przegraną, jednak póki piłka w grze wszystko może się zdarzyć. Opolanie radzą sobie w rozgrywkach zdecydowanie lepiej od naszej drużyny i mieli dwadzieścia sześć punktów, dzięki czemu zajmowali trzecie miejsce w grupie pomarańczowej. Nasi piłkarze tylko z siedmioma oczkami, okupują dolne rejony grupy granatowej. W pierwszej rundzie Gwardziści wygrali w Elblągu 23:20 i u siebie byli typowani na zdecydowanego faworyta w meczu rewanżowym.
       Gospodarze rozpoczęli mecz od szczelnej defensywy, przez co na pierwszą bramkę naszej drużyny czekaliśmy do 4 minuty. W tym czasie opolanie pokonali elbląską obronę trzykrotnie, a gdy dorzucili kolejne dwie bramki, było już 5:1. Gwardziści byli bardzo skuteczni, z łatwością zdobywali gole i w 18. minucie mieli już pięć trafień więcej od Wójcika. W kolejnych akcjach skórę swoim kolegom ratował Paweł Kiepulski i to głównie dzięki jego interwencjom, gospodarze nie powiększali przewagi. Skuteczny w ataku był Jakub Moryń i po jego kolejnej bramce, Meblarze doszli na dwa trafienia (12:10), by ostatecznie na przerwę zejść z trzema bramkami straty.
       Elblążanie rozpoczęli drugą odsłonę zawodów mocno zmotywowani, co przełożyło się na ich skuteczność. Po dwóch golach naszych skrzydłowych i jednym rozgrywającego, doprowadzili do pierwszego w tym meczy remisu. Zaraz jednak mocno uaktywnił się Patryk Mauer, który rzucił trzy kolejne bramki dla swojej drużyny. Meblarze walczyli ambitnie i trafieniu Tomasza Grzegorka, znów był remis (po 17). Gdy wydawało się, że nasi gracze są w stanie urwać punkty przeciwnikowi, ich gra się załamała. Zabrakło konsekwencji w grze, zawodziła obrona, w ataku również nie szło jak wcześniej i elblążanie tracili kolejne gole. W ciągu ostatniego kwadransa opolanie rzucili aż osiem bramek, Meblarze tylko dwie. Drużyna Jacka Będzikowskiego przegrała trzynasty mecz z rzędu, tym razem 19:26.
      
       KPR Gwardia Opole - Meble Wójcik Elbląg 26:19 (13:10)
       Gwardia
: Zembrzycki, Malcher - Mauer 7, Mokrzki 6, Siwak 3, Jankowski 3, Łangowski 2, Zadura 2, Lemaniak 1, Klimków 1, Dementev 1, Zarzycki, Tarcijonas, Milewski, Morawski
       Wójcik: Kiepulski, Fiodor - Moryń 6, Kupiec 3, Koper 3, Nowakowski 2, Netz 2, Adamczak 1, Miedziński 1, Grzegorek 1, Tórz.
      
       W najbliższą środę (24 stycznia) Meblarze zmierzą się przed własną publicznością z Azotami Puławy.
      
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Na stolarnie mebelki klepać. A herr Wójcik niech da ich pensje na podwyżki dla pracowników produkcji
  • Haha ... Który to już mecz?? Rok??? ;)
  • Haha ... Który to już mecz?? Rok??? ;)
  • Po co relacjonować i opisywać mecz - wystarczy nagłówek - znowu to samo - i by nie było kibicuje każdemu elbląskiemu klubowi ale to co się tu dzieje wynikowo to ludzkie pojęcia przechodzi. .. .. czy musza wszyskie mecze do konca sezonu przegrać by sie coś zmieniło??? Ile można czekać??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10
    1
    berol(2018-01-21)
  • Jedyne wyjście powrót do tradycji - zmiana nazwy na Olimpia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    2
    kowalddfhh1234 (2018-01-21)
  • Spokojnie , Wójcik wie co robi , to idealna reklama dla jego firmy ponieważ wie że napewno nie mieli by szans być na szczycie tabeli , dlatego obrał inną strategię , będzie ostatni to pójdzie w świat będzie na językach , lepszej reklamy nie mógł wymyślić, no geniusz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    1
    Żenada(2018-01-21)
  • Ta drużyna istnieje tylko dla sts . Każdy z graczy obstawia wyniki . Wystarczy się pokręcić koło drużyny i można się ciekawych rzeczy dowiedzieć . Niby przegrali a kursik np 4.0 i jak postawił 5tys to ja koniec meczy ma z 5 tys 18 tys do przodu i kogo interesuje ze przegrali ? Chyba was bo nie ich
  • I dobrze piszecie. I każdy ma rację. To drużyna do reklamowania fabryki i zarabiania na STSach. Ten kto potrafi na tym zarabia. A grajkom tez sie opłaca przegrywać bo swoje bonusy odbieraja co najmniej 100%wyższe niż kontrakty mają. W TYCH CZASACH ....SPORT TO BIZNES I KASA.... a jak ktoś wierzy w osiagane wyniki yo jest z epoki PRLu.
  • Komuś się chyba włączył bajkopisarz . Po 1 kiedy na przeciwnika meblarzy byl jakis dobry kurs ostatnio? A po 2 już widzę jak się kręcisz koło drużyny i wszystko wiesz. Szkoda że nie wiesz że zarząd ma w poważaniu drużynę która jeździ na mecze po 600 km w dniu meczu w 9 zawodników do grania co 3 dni . Ich treningi polegają na trenowania na słupkach bo nie ma ludzi do treningu. Są za wszystko karani w klubie aż się odechciewa czegokolwiek . Tego to już nikt nie wie tak ? Wypłaty na czas to też bajki braci grim, czy ktoś zrobił cokolwiek żeby im pomóc? Wzmocnił skład? Ściągnął kogoś do pomocy żeby się nie zarzynali co mecz w 9 ? Pretensje do panów niby zarzadzajacych A nie do chłopaków. Trzeba to w końcu jasno powiedzieć póki do zarządu nie wkroczy miasto to nic się tu nigdy nie zmieni . Prezes nie ma czasu na drużynę od początku sezonu . Dyrektor ma swoją firmę i jeździ rozkładać parkiet pod mecze telewizyjne. A kierownik szkoda gadać skoro jest tylko marionetka .
  • Karani za wszystko? Na czym polegają te kary i za co?
  • Było by windą z ligi to by takich bezpiecznisi nie było.Nie ma spadku to czym oni się mają stresować. Potem się nie ma co dziwić że reprezentacja gra w jakichś prekwalifikacjach z Kosowem a i tak nie jest w stanie awansować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    Maniek77 (2018-01-21)
  • To tak jakby przeciętny Kowalski przyszedł do pracy na siódmą rano,odbił się kartą i o 7:01 Już spie.....ił do domu a potem za to wziął wynagrodzenie.
Reklama