Gdyński pogrom pod koszem

110 punktów stracili koszykarze Elbasketu w dzisiejszym (25 marca) meczu z BSA AMW Arką Gdynia. Elblążanie w całej drugiej połowie rzucili mniej punktów niż Gdynianie tylko w czwartej kwarcie.
Mecze wyjazdowe to nie jest najmocniejsza strona elbląskich koszykarzy. W całym sezonie podopieczni Arkadiusza Majewskiego w delegacji triumfowali tylko trzy razy. Dziś (25 marca) pojechali do Gdyni rozegrać zaległy mecz z miejscową Arką i...
… i dobrze że ten mecz się już skończył. W pierwszej kwarcie oba zespoły dziurawiły kosz za koszem. Z wymiany ciosów lepiej wyszli Elblążanie prowadząc 28:24. I to był niestety koniec dobrych wiadomości. W drugiej kwarcie gospodarze prowadzili już 14 punktami (47:33). Elbląski zryw zniwelował straty do czterech oczek (47:43) na 80 sekund do końca pierwszej połowy. Na przerwę zeszli Elblążanie ze stratą 7 punktów.
Niby niewiele, ale... żeby myśleć o zwycięstwie trzeba trafiać. A drugą połowę Elbasket przegrał 23:57. Na tym zakończmy opis tego meczu.
W sobotę (28 marca) w Szkole Podstawowej nr 11 ostatni mecz sezonu Do Elbląga przyjedzie Basket Kruszwica.
BSA AMW Arka Gdynia – Energa Basketball Elbląg 110:69 (24:28, 29:18, 32:10, 25:13)
Elbasket: Jastrzębski 22, Pawlak 14, Stawiak 11 (1), Prokurat 10 (2), Glaner 3 (1), Szarszewski 3 (1), Jakimowicz 4, Krakowski 2, Kloska, Konecko