UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Hanna Yashchuk wraca do Startu

 
Elbląg, Hanna Yashchuk wraca do Startu
fot. Anna Dembińska
Reklama

Po kilku miesiącach gry w innym klubie, do elbląskiego Startu powróciła białoruska rozgrywająca. Mająca wielu sympatyków doświadczona zawodniczka ma nadzieję, że już niedługo będzie mogła zawalczyć z EKS o kolejne zwycięstwa.

Hanna Yashchuk do Elbląga przeprowadziła się w 2017 roku. Zawodniczka wyróżniała się świetną grą na zwodzie, zwinnością oraz uniwersalnością, bo mogła grać również na skrzydle. Po dwóch sezonach spędzonych w Starcie, postanowiła spróbować swoich sił w Rincon Fertilidad Malaga. Rozgrywająca nie ukrywała, że wyjazd do Hiszpanii był jej marzeniem, więc gdy nadarzyła się okazja, postanowiła ją urzeczywistnić. Splot różnych wydarzeń spowodował, że Hanna Yashchuk zrezygnowała z gry w tym klubie i powróciła na Białoruś. Nie zamierzała jednak kończyć kariery i bardzo chciała wrócić do EKS. - Bardzo się cieszę, że wróciłam do Startu - powiedziała zawodniczka. - Miałam też propozycję gry w innym polskim klubie, jednak wolałam Elbląg i bardzo się cieszę z mojej decyzji, bo czuję się tu jak w domu. Miałam chwilę przerwy od grania w piłkę ręczną. Półtora miesiąca przed powrotem wróciłam do trenowania, głównie do ćwiczeń na siłowni. Moja dyspozycja nie jest zła, ale zawsze chce żeby była lepsza. Nawet wracając do swojej byłej drużyny, pojawił się delikatny stres. Trzeba się z nią zgrać, tym bardziej że jest sporo nowych zawodniczek. Sama jestem ciekawa jak dopasuje się do drużyny. Mam nadzieję, że będzie dobrze, wyzwania zawsze są ciekawe - podsumowała.

Znając sytuację zawodniczki zarząd oraz trenerzy postanowili ściągnąć ją z powrotem do Elbląga. - Jedną z ważniejszych spraw jest uregulowanie pewnych kwestii finansowych i mamy nadzieję, że wszystko uda nam się załatwić jak najszybciej, by Hania mogła zagrać już w meczu z Kobierzycami - powiedział prezes klub Stanisław Tomczyński.

Pucharowy pojedynek z KPR zaplanowany jest na 18 grudnia. Liczymy że w autokarze jadącym do Kobierzyc nie zabraknie białoruskiej rozgrywającej i że zobaczymy ją także w Elblągu w pierwszy weekend stycznia podczas pojedynku ligowego z Eurobud JKS Jarosław.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama