Jedni gonią III ligę, drudzy uciekają przed spadkiem

Przedostatnia kolejka IV ligi przyniosła w Elblągu mieszane nastroje. Concordia pewnie wygrała w Mrągowie i zachowała szanse na walkę o III ligę. Rezerwy Olimpii przegrały natomiast z DKS-em, ale trudno mówić o niespodziance, ponieważ zespół z Dobrego Miasta należy do najrówniej punktujących drużyn rundy wiosennej.
Na wyjazdach zawsze punktują
Tydzień temu Concordia skomplikowała sobie drogę do awansu. Remis w derbach z rezerwami Olimpii sprawił, że margines błędu praktycznie przestał istnieć. W Mrągowie nie było już miejsca na kalkulacje, oglądanie się na rywali czy szukanie usprawiedliwień. Potrzebne było zwycięstwo i odpowiedź zespołu, który wciąż chce uczestniczyć w wyścigu o III ligę. Słoniki przyjechały na Mazury z pełną świadomością stawki i od pierwszych minut pokazały, że nie zamierzają pozostawić żadnych wątpliwości.
Przewaga elblążan była wyraźna, ale długo brakowało konkretu pod bramką rywala. Gdy jednak piłka zaczęła krążyć z odpowiednią szybkością, defensywa Mrągowii została rozmontowana. Joao Augusto dwukrotnie znalazł drogę do siatki jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron gospodarze próbowali szukać okazji, ale były to bardziej pojedyncze zrywy, które zresztą ginęły w cieniu dobrze zorganizowanej i konsekwentnej gry Concordii. Każda kolejna akcja tylko utwierdzała w przekonaniu, że różnica jakości pomiędzy zespołami jest tego dnia zbyt duża.
Efekt końcowy był wymowny. Zwycięstwo 4:0 nie tylko podtrzymało nadzieje Concordii, ale również pozwoliło zachować wyjątkowy status drużyny niepokonanej na wyjazdach przez cały sezon. Przed ostatnią kolejką sytuacja pozostaje jasna: elblążanie muszą wykonać własne zadanie i liczyć na potknięcia rywali. Futbol niejednokrotnie udowadniał, że najbardziej nieprawdopodobne scenariusze potrafią stawać się rzeczywistością. Dopóki istnieje choćby cień szansy, Concordia ma obowiązek walczyć do ostatniego gwizdka sezonu.
Mrągowia Mrągowo - Concordia Elbląg 0:4 (0:2)
0:1 - Augusto (35 min.), 0:2 - Augusto (44. min.), 0:3 - Łęcki (46. min.), 0:4 - Cenkner (90. min.)
Concordia: Więsik (66’ Bigas) - Filipczyk (66’ Adiel), Kaczorowski, Bukacki, Szpucha (58’ Nazarchuk), Mashtalir (84’ Błaszczyk), Lipowski (74’ Grochocki), Danowski (58’ Plesiewicz), Drewek, Łęcki (74’ Cenkner), Augusto
DKS za mocny
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sytuacja Olimpii II była jasna. Wyniki z sobotnich boisk ułożyły się w sposób, który otwierał szansę na poprawienie położenia przed ostatnią kolejką sezonu. Mrągowia przegrała z Concordią, punkty straciła również Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Zwycięstwo z Dobrym Miastem mogła więc oddalić żółto-biało-niebieskich od bezpośredniego spadku. Zadanie nie należało jednak do łatwych. DKS od wielu tygodni prezentował stabilną formę, a dodatkowo Olimpia przystępowała do meczu osłabiona. Zabrakło między innymi Tobojki, który ucierpiał w derbach z Concordią, pauzującego za czerwoną kartkę Michonia oraz Łabeckiego.
Boisko szybko pokazało, że goście nie zamierzają rozdawać prezentów. DKS zagrał cierpliwie i skutecznie wykorzystał swoje okazje. Młody zespół Olimpii nie zamierzał jednak składać broni. Szczególnie po przerwie elblążanie coraz odważniej szukali kontaktowego trafienia. Najbliżej byli w 63. minucie, gdy w polu karnym gości doszło do prawdziwego oblężenia bramki. Strzały były blokowane przez obrońców, interweniował bramkarz, a piłka uparcie nie chciała znaleźć drogi do siatki. Chwilę później niewiele zabrakło również po akcji Adama Rychtera. W pierwszej połowie także nie brakowało sygnałów, że Olimpia jest w stanie zagrozić rywalowi, ale przy dobrze zapowiadającym się kontrataku, zabrakło dokładności.
Ostatecznie zespół z Dobrego Miasta wygrał 2:0, potwierdzając opinię jednej z najbardziej regularnych drużyn rundy wiosennej. U rezerw Olimpii raczej smutek, bo przy korzystnym układzie innych wyników, punktowy dorobek mógł mieć znaczenie.
Olimpia II Elbląg - DKS Dobre Miasto 0:2 (0:1)
0:1 – Radzki (12. min.), 0:2 – Brdak (66. min.)
Olimpia II: Januszewski - Wilczek, Dettlaff (85' Waleriański), Sargalski, Marucha (32' Turowski), Sapela (77' Rutkowski), Osowski (77' Witliński), Rychter, Majewski (71' Gudaniec), Markowski, Ogonowski.