Jeszcze wszystko mam przed sobą (unifight)

Nie wystartowałem w II Mistrzostwach Polski w Unifighcie, jakie odbyły się w Elblągu, bo koncentruję się na przygotowaniach do mistrzostw świata, gdzie zamierzam powalczyć o medal – mówi Leszek Kotlicki z elbląskiego Stowarzyszenia Fighter. – Nie obawiałem się przeciwników jacy wystartowali w mojej kategorii wagowej, tylko ewentualnej kontuzji, która zakłóciłaby tok moich przygotowań.
Sporty walki odpowiadają memu usposobieniu – zwierza się Kotlicki. – Zaczynałem od kick boxingu i przez cztery lata trenowałem tą dyscyplinę. Nie ukrywam, że równolegle szukałem nowych wyzwań i tak trafiłem do Stowarzyszenia Fighter, w którym już jestem pięć lat. Unifight to prawdziwe wyzwanie wymagające szczególnych umiejętności.
Konkurencję rozpoczyna pierwsza runda – przybliża tajniki dyscypliny Kotlicki. - A jest nią start na specjalnie zbudowanym torze przeszkód. Niestety, jeszcze w Polsce nie mamy takiego oprzyrządowania. W tej fazie walki jest do pokonania od startu ośmiosegmentowy labirynt do przejścia, płotek o wysokości 2 m, ponad 2 metrowa równoważnia, drabinka do przejścia przy użyciu rąk, rura do przeczołgania, po niej strzela się z pistoletu pneumatycznego do balonika, a jeśli się nie trafi trzeba ponownie przeczołgać się przez rurę i ponowić strzał, następnie jest rzut nożem do tarczy z trzech metrów, ponownie rura, a za nią siatka o długości 5 m do pokonania, która jest zawieszona pod kątem. Rundę kończy ześlizg po linie i sprint na ring. O zwycięstwie w rundzie decyduje czas jaki uzyska jeden z dwóch startujących zawodników. Zwycięzca ma na koncie jeden punkt. Na ringu rywale walczą w dwóch oddzielnie punktowanych rundach. Stosują różnorodne style, takie jak dżu-dżitsu, judo, boks, zapasy, kick boxing. Sędziowie punktują przez podniesienie ręki uderzenia ręką, nogą, nokdauny itp. Natomiast sędzia ringowy pilnuje, by walka odbywała się zgodnie z przepisami. Jeśli zawodnik je przekracza otrzymuje upomnienia rzutujące na ostateczny wynik pojedynku. Zdarza się, że walka kończy się nokautem, ale przeważnie trwa przez dwie rundy po 2 minuty każda. Za zwycięstwo w każdej rundzie, po przeliczeniu małych punktów otrzymuje się także jeden punkt.
W swojej sportowej przygodzie w unifighcie – wspomina Kotlicki, w roku 2006 zająłem ósme miejsce na mistrzostwach świata, w rok później zdobyłem brązowy medal na mistrzostwach Europy. W ubiegłym roku wywalczyłem tytuły mistrzowskie w Polsce i na Litwie, a w tym roku mam już w dorobku srebrny medal na mistrzostwach Europy. Są więc powody do zadowolenia z pracy na treningach, a przede mną kolejne wyzwanie – listopadowe mistrzostwa świata w czeskich Karlovych Varach. Mam dopiero 23 lat, a największe sportowe osiągnięcia uzyskują w tej dyscyplinie sportu ludzie w wieku 30 lat. Mogę więc powiedzieć, że większe sukcesy sportowe jeszcze przede mną, ale nie zamierzam odpuszczać i spróbuję powalczyć o medal na zbliżających się mistrzostwach świata – deklaruje Leszek Kotlicki.
Konkurencję rozpoczyna pierwsza runda – przybliża tajniki dyscypliny Kotlicki. - A jest nią start na specjalnie zbudowanym torze przeszkód. Niestety, jeszcze w Polsce nie mamy takiego oprzyrządowania. W tej fazie walki jest do pokonania od startu ośmiosegmentowy labirynt do przejścia, płotek o wysokości 2 m, ponad 2 metrowa równoważnia, drabinka do przejścia przy użyciu rąk, rura do przeczołgania, po niej strzela się z pistoletu pneumatycznego do balonika, a jeśli się nie trafi trzeba ponownie przeczołgać się przez rurę i ponowić strzał, następnie jest rzut nożem do tarczy z trzech metrów, ponownie rura, a za nią siatka o długości 5 m do pokonania, która jest zawieszona pod kątem. Rundę kończy ześlizg po linie i sprint na ring. O zwycięstwie w rundzie decyduje czas jaki uzyska jeden z dwóch startujących zawodników. Zwycięzca ma na koncie jeden punkt. Na ringu rywale walczą w dwóch oddzielnie punktowanych rundach. Stosują różnorodne style, takie jak dżu-dżitsu, judo, boks, zapasy, kick boxing. Sędziowie punktują przez podniesienie ręki uderzenia ręką, nogą, nokdauny itp. Natomiast sędzia ringowy pilnuje, by walka odbywała się zgodnie z przepisami. Jeśli zawodnik je przekracza otrzymuje upomnienia rzutujące na ostateczny wynik pojedynku. Zdarza się, że walka kończy się nokautem, ale przeważnie trwa przez dwie rundy po 2 minuty każda. Za zwycięstwo w każdej rundzie, po przeliczeniu małych punktów otrzymuje się także jeden punkt.
W swojej sportowej przygodzie w unifighcie – wspomina Kotlicki, w roku 2006 zająłem ósme miejsce na mistrzostwach świata, w rok później zdobyłem brązowy medal na mistrzostwach Europy. W ubiegłym roku wywalczyłem tytuły mistrzowskie w Polsce i na Litwie, a w tym roku mam już w dorobku srebrny medal na mistrzostwach Europy. Są więc powody do zadowolenia z pracy na treningach, a przede mną kolejne wyzwanie – listopadowe mistrzostwa świata w czeskich Karlovych Varach. Mam dopiero 23 lat, a największe sportowe osiągnięcia uzyskują w tej dyscyplinie sportu ludzie w wieku 30 lat. Mogę więc powiedzieć, że większe sukcesy sportowe jeszcze przede mną, ale nie zamierzam odpuszczać i spróbuję powalczyć o medal na zbliżających się mistrzostwach świata – deklaruje Leszek Kotlicki.
M