Juniorki Truso wygrały ligę (piłka ręczna)

Niedzielnym zwycięstwem nad drużyną UKPR w Giżycku juniorki MKS Truso Elbląg przypieczętowały pierwsze miejsce w rozgrywkach ligi warmińsko-mazurskiej. Przed nimi przygotowania do turnieju w ćwierćfinale Mistrzostw Polski Juniorek, których gospodarzem będzie Łódź. Z Pauliną Luksą, kapitanem elbląskiej drużyny, rozmawia Andrzej Minkiewicz.
Andrzej Minkiewicz: Na ostatnim treningu przed meczem w Giżycku pracowałyście nad taktyką rozegrania tego spotkania. Jak się grało w Giżycku?
Paulina Luksa: Od początku meczu zdominowałyśmy wydarzenia na boisku. Nasza przewaga zaznaczyła się od pierwszych minut spotkania. Pierwszą połowę zakończyłyśmy, prowadząc 17:9, a w drugiej nic się nie zmieniło. Zwyciężyłyśmy 38:18, a najskuteczniej w naszej drużynie rzucały Paulina Dajda i Joanna Litwin, każda po osiem bramek. Sześć bramek zdobyła Adrianna Konefał, a pięć Ewelina Ocalewicz. Kończymy ligowy sezon bez porażki na fotelu lidera, z tytułem mistrza Warmii i Mazur. Oczywiście, jesteśmy z tego bardzo zadowolone.
Sportową przygodę z piłką ręczną rozpoczęłaś w Mrągowie. Teraz grasz i bronisz barw elbląskiego Truso. Jak do tego doszło?
Znałam trenera Jerzego Ringwelskiego z ligowych meczów i reprezentacji Warmii i Mazur. Do Elbląga, zachęcona przez trenera, przyjechałam wraz z czterema koleżankami z Mrągowa. Tu uczymy się w IV Liceum Ogólnokształcącym, mieszkamy w internacie i trenujemy ulubioną dyscyplinę sportu, z którą wiążemy nadzieje na przyszłość. Takich warunków do treningów, jakie są w Elblągu, nie miałybyśmy w naszym mieście. Koleżanki z drużyny powierzyły mi obowiązki kapitana zespołu, w którym gram na pozycji bramkarki. W naszej ekipie panuje dobra atmosfera, a zwycięstwa zachęcają do podwyższania sportowych umiejętności.
Jakie masz plany na przyszłość?
Trudno dzisiaj przewidzieć, co przyniesie życie. Na pewno chciałabym uczyć się dalej, studiować i kontynuować sportową pasję, jaką jest dla mnie piłka ręczna. Na najbliższy okres życzę sobie i koleżankom w drużynie awansu w rozgrywkach na szczeblu centralnym Mistrzostw Polski, utrzymania dobrego poziomu w nauce i jak najmniej kontuzji.
Paulina Luksa: Od początku meczu zdominowałyśmy wydarzenia na boisku. Nasza przewaga zaznaczyła się od pierwszych minut spotkania. Pierwszą połowę zakończyłyśmy, prowadząc 17:9, a w drugiej nic się nie zmieniło. Zwyciężyłyśmy 38:18, a najskuteczniej w naszej drużynie rzucały Paulina Dajda i Joanna Litwin, każda po osiem bramek. Sześć bramek zdobyła Adrianna Konefał, a pięć Ewelina Ocalewicz. Kończymy ligowy sezon bez porażki na fotelu lidera, z tytułem mistrza Warmii i Mazur. Oczywiście, jesteśmy z tego bardzo zadowolone.
Sportową przygodę z piłką ręczną rozpoczęłaś w Mrągowie. Teraz grasz i bronisz barw elbląskiego Truso. Jak do tego doszło?
Znałam trenera Jerzego Ringwelskiego z ligowych meczów i reprezentacji Warmii i Mazur. Do Elbląga, zachęcona przez trenera, przyjechałam wraz z czterema koleżankami z Mrągowa. Tu uczymy się w IV Liceum Ogólnokształcącym, mieszkamy w internacie i trenujemy ulubioną dyscyplinę sportu, z którą wiążemy nadzieje na przyszłość. Takich warunków do treningów, jakie są w Elblągu, nie miałybyśmy w naszym mieście. Koleżanki z drużyny powierzyły mi obowiązki kapitana zespołu, w którym gram na pozycji bramkarki. W naszej ekipie panuje dobra atmosfera, a zwycięstwa zachęcają do podwyższania sportowych umiejętności.
Jakie masz plany na przyszłość?
Trudno dzisiaj przewidzieć, co przyniesie życie. Na pewno chciałabym uczyć się dalej, studiować i kontynuować sportową pasję, jaką jest dla mnie piłka ręczna. Na najbliższy okres życzę sobie i koleżankom w drużynie awansu w rozgrywkach na szczeblu centralnym Mistrzostw Polski, utrzymania dobrego poziomu w nauce i jak najmniej kontuzji.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska