UWAGA!

Już można gratulować (piłka nożna)

Do końca sezonu w lidze okręgowej pozostało pięć kolejek, tymczasem futboliści lidera elbląskiej Concordii potrzebują zaledwie punktu, by awansować do IV ligi. W ostatniej kolejce zespół Lecha Strembskiego wygrał 2:0 z drugim w tabeli Warmiakiem Łukta i umocnił się na szczycie klasyfikacji.

W innym meczu - derbach powiatu elbląskiego ZKS Olimpia wysoko 5:1 ograła w Tolkmicku walczący o pozostanie w V lidze MGKS. Błękitni Orneta zremisowali na własnym boisku ze Startem Nidzica 2:2.
     
     Mecz na szczycie dla Concordii
     Przed spotkaniem lidera z wiceliderem zespół z Łukty miał już tylko matematyczne szanse na zniwelowanie przewagi elblążan i awans z pierwszego miejsca do IV ligi. Teraz ekipie trenera Romanowskiego pozostaje jedynie walka od drugą lokatę, która pozwala na grę w barażach o czwartą ligę.
     Od początku meczu w poczynaniach gospodarzy widoczna była ogromna wola odniesienia zwycięstwa w meczu z drużyną, która przez większą część sezonu deptała im po piętach. Pierwsza bramka meczu padła w 33. minucie, a zdobył ją Marek Młynik, który skutecznie egzekwował rzut karny podyktowany za faul na Tomaszu Sielezinie. Jednobramkowe prowadzenie lidera utrzymało się do przerwy.
     Po zmianie stron gospodarze mogli podwyższyć wynik w 53. minucie, ale Radosław Zielonka nie potrafił pokonać Stryguna w sytuacji sam na sam. To, co nie udało się młodemu napastnikowi, powiodło się doświadczonemu Mariuszowi Trzakowi, który po podaniu Sebastiana Gryki w 73. minucie uderzeniem z 12 metrów ustalił wynik spotkania.
     Concordia Elbląg - Warmiak Łukta 2:0 (1:0)
     1:0 - Młynik (33. k.), 2:0 - Trzak (73.)
     Concordia: Kowalski - Józefowski (65. Kleinwachter), Niesiobędzki, Młynik, Trzak, Machiński, Cierlicki, Sielezin, Gryka (82. Gładek), Zielonka (60. Wiśniewski), Zawada.
     Warmiak: Strygun - Nosewicz, Małachowski, Zacharewicz, Bujnicki, Florkowski, Rakowski, Kukuć, Artemniak (46. Nowaliński), Osenkowski, Wiciński.
     
     Ucięli spekulacje
     Przed meczem derbowym MGKS-u z ZKS Olimpią nie brakowało opinii, że grający „o pietruszkę” goście mogą w spotkaniu ze zdeterminowaną ekipą gospodarzy zagrać nie w pełni skoncentrowani. Elblążanie już w pierwszej połowie dwoma zdobytymi golami udowodnili, że wszelkie przedmeczowe dywagacje pozbawione były racjonalnych podstaw. ZKS wyszedł na prowadzenie po kwadransie gry, gdy Dawida Humlę pokonał Marcin Wielgat. Gospodarze mogli wyrównać w 20. minucie, ale po strzale Karola Rutkowskiego futbolówka wylądowała na słupku bramki Piotra Różańskiego. Na 2:0 tuż przed przerwą podwyższył Piotr Tyburski i przy takim wyniku drużyny zeszły do szatni.
     W drugiej połowie ambitnie walczący gospodarze zdobyli kontaktowego gola i zanosiło się na to, że padną kolejne gole dla miejscowych. Doskonałych sytuacji nie wykorzystali jednak kolejno Bukiert, Szewczuk i Rosenau. Problemów z trafianiem pomiędzy słupki i poprzeczkę nie mieli natomiast elblążanie i po trzech kontrach podwyższyli wynik meczu do 5:1.
     MGKS Tolkmicko - ZKS Olimpia Elbląg 1:5 (0:2)
     0:1 - Wielgat (15.), 0:2 - P. Tyburski (45.), 1:2 - K. Rutkowski (58.), 1:3 - Gorgol (75.), 1:4 - Berdzik (80.), 1:5 - P. Tyburski (85.)
     MGKS: Humla - Grabowski, Buczkowski, K. Rutkowski, Rosenau (46. Brzeziński), G. Rutkowski, Płachecki, Nienieżał (80. Szarliński), Bukiert, Kacała, Szewczuk.
     OLIMPIA: Różański - D. Tyburski, Zieliński, Miller, Gorgol, Chwoszcz, Berdzik, P. Tyburski, Dudek (68. Sambor), Wojtas, Wielgat (80. Kisielewski).
     
     Dobra końcówka Błękitnych
     To był dziwny mecz, przez większą część którego to gospodarze posiadali przewagę, a dopiero w samej końcówce zapewnili sobie jeden punkt. Skuteczniejsi w pierwszej połowie byli goście z Nidzicy, którzy po trafieniach Mroza i Sobótki już po 25 minutach prowadzili dwoma bramkami. Jeszcze w pierwszej części mogli powiększyć przewagę, ale Kosobucki nie potrafił skierować piłki do pustej bramki. Po zmianie stron znów więcej z gry mieli Błękitni, ale groźniejsze sytuacje stwarzał Start - choćby akcje Sobótki i Leszczyńskiego z 52. i 69. minuty, kiedy to zabrakło niewiele by po raz kolejny pokonać Roberta Szełemeja. Ambicja gospodarzy została nagrodzona w ostatnim kwadransie. Najpierw kontaktowego gola zdobył Janusz Żmijewski, który uderzeniem z pola karnego zmusił do kapitulacji Sochę. Dwie minuty przed końcem drugą bramkę dla miejscowych strzałem głową zdobył Wojciech Sylwester. Wkrótce po tym sędzia zakończył to wyrównane spotkanie.
     Błękitni Orneta - Start Nidzica 2:2 (0:2)
     0:1 - Mróz (14), 0:2 - Sobótka (25.), 1:2 - Żmijewski (76.), 2:2 - Sylwester (88.)
     Błękitni: Szełemej - Kowalski, Mackiewicz, Werhun, Basałygo (60. Szczęch), Dublanka (55. Sylwester), Żmijewski, Kogut, Mianowski, Uzar (82. Szydlik), Kobierski (88. Pluciński).
     Start: Socha - Smoliński, P. Szymański, Sieński, R. Szymański, Leszczyński, Kruszel (55. Cichocki, 80. Prusiński), Sobotka, Kosobucki, Mróz, Kurpiewski (70. Kobus).
     
     Komplet wyników 25. kolejki ligi okręgowej gr. II: Concordia Elbląg - Warmiak Łukta 2:0, MGKS Tolkmicko - ZKS Olimpia Elbląg 1:5, Błękitni Orneta - Start Nidzica 2:2, Huragan II Morąg - GSZS Rybno 2:1, Ewingi Zalewo - Ossa Biskupiec Pomorski 0:1, Tęcza Miłomłyn - Orzeł Janowiec Kościelny 3:2 , GKS Wisielec - Olimpia Olsztynek 0:0, Iskra Narzym - GKS Stawiguda 0:1.
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama