UWAGA!

----

Kolejna plama na honorze Startu (piłka ręczna)

 Elbląg, Kolejna plama na honorze Startu (piłka ręczna)
(fot. PS)

Niestety, nie doczekaliśmy się zapowiadanej rehabilitacja szczypiornistek Startu po przegranych meczach w Piotrkowie Trybunalskim i pucharowej wpadce z ligowym słabeuszem z Olkusza. W sobotnim (5 grudnia) spotkaniu 11. kolejki, Start nieoczekiwanie przegrał z KPR z Jeleniej Góry 27:28 (15:14) i z meczu na mecz traci sympatię kibiców.

Podczas prezentacji zespołów okazało się, że zespół gości przyjechał na mecz z 11. zawodniczkami, mając w składzie trzy bramkarki. W praktyce okazało się, że nie ilość piłkarek, a wola walki decyduje o sukcesie. Pojedynek rozpoczął się od bramki Magdaleny Dolegało, ale rywalki odpowiedziały trzema celnymi trafieniami i po 4. minutach prowadziły 3:1. Elblążanki szybko doprowadziły do remisu, przede wszystkim dzięki skutecznym paradom bramkarki Marty Miecznikowskiej i ponownie odpuściły. W 10. min jeleniogórzanki po trafieniu Moniki Odrowskiej prowadziły 6:3 i miejscowe goniły wynik. W 17. min notowano remis 9:9, ale w 23. min rywalki ponownie objęły prowadzenie 13:10. Piłkarkom Startu udało się zredukować przewagę, a bramkę do szatni na 15:14 dla elblążanek zdobyła Anita Kordunowska.
       Liczono, że po wznowieniu gry inicjatywę przejmą miejscowe i tak się stało, bo po bramkach Magdaleny Dolegało i Yevheniyi Knoroz gospodynie prowadziły 17:14. Jednak zapału i ochoty do walki zawodniczkom Startu starczyło na krótko. Oddały inicjatywę przyjezdnym, popełniały seryjnie błędy, a na domiar złego nie wykańczały akcji ofensywnych celnymi rzutami. W 43. min Jelenia Góra prowadziła 22:20, trener Startu wykorzystał minutę na rozmowę z zawodniczkami, ale nie przełożyło się to na poprawę gry jego piłkarek. Rywalki prowadziły do 58. min (26:26). Do nich też należały decydujące akcenty meczu, bo po trafieniach Moniki Odrowskiej i Marty Dąbrowskiej, prowadziły 28:26. W chwilę później z gradacji kar (trzecie wykluczenie) czerwoną kartkę zobaczyła Małgorzata Buklarewicz. Elblążanki zdołały jeszcze zdobyć kontaktową bramkę, ale mecz przegrały 27:28.
       Składy i bramki
       Start: Miecznikowska, Agnieszka Kordunowska – Dolegało 3, Pełka-Fedak 2, Sądej 5, Cekała 3, Stradomska 5, Szklarczuk, Szymańska 4, Anita Kordunowska 3, Grudka, Knoroz 2. Kary 10 min. Trener Andrzej Drużkowski.
       KPR: Szalek, Kozłowska – Dąbrowska 7, Kocela 2, Stanisławiszyn, Buklarewicz 5, Kobzar 3, Załoga 7, Odrowska 4. Kary 12 min. Trener Zdzisław Wąs.
       Sędziowali: Jakub Szweda i Łukasz Niedbała (Szczecin).
      

 


       Trener KPR Zdzisław Wąs: Jestem bardzo szczęśliwy, to dopiero drugie nasze zwycięstwo w tym sezonie. Potwierdza jednak, że praca z mocno przebudowaną kadrowo drużyną przynosi systematycznie efekty – powiedział szkoleniowiec. – Po ubiegłym sezonie z klubu odeszło 12. zawodniczek, została młodzież z roczników 1989-90 i z nią od lipca buduję drużynę. Dziewczyny zagrały w Elblągu z ambicją i wolą walki o zwycięstwo i osiągnęły cel. Tego zabrakło gospodyniom. Nie mogłem zrozumieć sytuacji jakie obserwowałem w ich wykonaniu. Starsze, doświadczone piłkarki podawały piłkę w chwilach, gdy mogły zdobyć bramki, młodym, nie tak ogranym koleżankom. To budowało naszą przewagę i za te dary oczywiście dziękuję, współczując miejscowym kibicom.
      

M

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama