Kolejna porażka Concordii (piłka nożna)

W sobotnim pojedynku Concordia nie sprostała w Puławach tamtejszej Wiśle i przegrała 0:1 (0:1).
Piłkarze Wisły byli faworytem meczu i nie zwiedli swoich fanów. Concordia straciła gola na początku spotkania i nie była w stanie odrobić strat. Elblążanie z każdym przegranym pojedynkiem znajdują się w coraz trudniejszym położeniu.
Gospodarze zdobyli jedyną bramkę w 13 min. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, celnym uderzeniem popisał się zamykający akcję Łukasz Giza. Elblążanie nie rezygnowali z walki o odrobienie strat, byli bliscy zdobycia gola, ale tak jak w poprzednich meczach zawodziła skuteczność. Dobrą sytuację miał Łukasz Uszalewski, który dobijał w polu karnym piłkę odbitą przez bramkarza i nie trafił w światło bramki. Jeszcze przed przerwą pomarańczowo-czarni zmarnowali kolejną okazję. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Michał Kiełtyka, ale zamiast strzelać podawał w polu karnym i piłkę wybili obrońcy Wisły.
Druga połowa rozpoczęła się od doskonałej sytuacji Radosława Stępnia, któremu podał Adrian Korzeniewski, ale piłkarz Concordii trafił z dziesięciu metrów w bramkarza miejscowych. Mimo ambitnej postawy elblążanie nie zdołali doprowadzić do remisu.- Przegrywamy kolejny mecz na własne życzenie- powiedział po spotkaniu Krzysztof Machiński, trener Concordii.- Mieliśmy dwa razy tyle sytuacji co gospodarze, a nie zdobyliśmy nawet punktu. Szkoda, bo z przebiegu gry na pewno nie byliśmy słabszym zespołem.
Po sobotniej porażce Concordia spadła na 16 miejsce w ligowej tabeli. W kolejnym pojedynku pomarańczowo-czarni zagrają w środę 15 maja w Nowym Dworze Mazowieckim z tamtejszym Świtem.
Wisła Puławy – Concordia Elbląg 1:0 (1:0)
13' Giza
Zobacz wyniki i tabelę II ligi.
Concordia: Kopka- Lepczak (75' Tomczuk),Sadowski, Sambor, Uszalewski, Stępień A. (25' Stępień R.), Zawierowski (75' Lewandowski), Bogdanowicz, Korzeniewski, Kiełtyka, Szuprytowski.
Gospodarze zdobyli jedyną bramkę w 13 min. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, celnym uderzeniem popisał się zamykający akcję Łukasz Giza. Elblążanie nie rezygnowali z walki o odrobienie strat, byli bliscy zdobycia gola, ale tak jak w poprzednich meczach zawodziła skuteczność. Dobrą sytuację miał Łukasz Uszalewski, który dobijał w polu karnym piłkę odbitą przez bramkarza i nie trafił w światło bramki. Jeszcze przed przerwą pomarańczowo-czarni zmarnowali kolejną okazję. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Michał Kiełtyka, ale zamiast strzelać podawał w polu karnym i piłkę wybili obrońcy Wisły.
Druga połowa rozpoczęła się od doskonałej sytuacji Radosława Stępnia, któremu podał Adrian Korzeniewski, ale piłkarz Concordii trafił z dziesięciu metrów w bramkarza miejscowych. Mimo ambitnej postawy elblążanie nie zdołali doprowadzić do remisu.- Przegrywamy kolejny mecz na własne życzenie- powiedział po spotkaniu Krzysztof Machiński, trener Concordii.- Mieliśmy dwa razy tyle sytuacji co gospodarze, a nie zdobyliśmy nawet punktu. Szkoda, bo z przebiegu gry na pewno nie byliśmy słabszym zespołem.
Po sobotniej porażce Concordia spadła na 16 miejsce w ligowej tabeli. W kolejnym pojedynku pomarańczowo-czarni zagrają w środę 15 maja w Nowym Dworze Mazowieckim z tamtejszym Świtem.
Wisła Puławy – Concordia Elbląg 1:0 (1:0)
13' Giza
Zobacz wyniki i tabelę II ligi.
Concordia: Kopka- Lepczak (75' Tomczuk),Sadowski, Sambor, Uszalewski, Stępień A. (25' Stępień R.), Zawierowski (75' Lewandowski), Bogdanowicz, Korzeniewski, Kiełtyka, Szuprytowski.
ppz