UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kolejny remis Olimpii

 
Elbląg, Tomasz Lewandowski (w środku) strzelił gola w meczu z Górnikiem Polkowice
Tomasz Lewandowski (w środku) strzelił gola w meczu z Górnikiem Polkowice (fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl)
Reklama

Nie udało się żółto-biało-niebieskim przerwać serii remisów. W dzisiejszym (23 listopada) meczu podopieczni Adama Noconia podzielili się punktami z Górnikiem Polkowice. Bramkę dla Olimpii strzelił Tomasz Lewandowski. Górnik Polkowice - Olimpia Elbląg 1:1.

Po trzech remisach z rzędu (z Legionovią Legionowo, Garbarnią Kraków i rezerwami Lecha Poznań) Olimpia do meczu z Górnikiem Polkowice przystępowała z chęcią zdobycia trzech punktów.

Już w 2. minucie Cezary Demianiuk dośrodkował do Przemysława Brychlika. W starciu z napastnikiem Olimpii górą był jednak bramkarz gospodarzy Jakub Kopaniecki. W 10 minucie Olimpijczycy stanęli przez kolejną szansą na otwarcie wyniku. Damian Szuprytowski posłał piłkę w pole karne, z trudem interweniował bramkarz Górnika, piłka trafiła do Przemysława Brychlika, który próbował szczęścia strzałem z przewrotki. Jakub Kopaniecki zdołał jednak wrócić między słupki i zapobiec utracie bramki przez swój zespół.

Olimpia była strona dominującą i gospodarze ratowali się żółtymi kartkami. Kiedy wydawało się, że sędzia pokaże piłkarzom Górnika czerwoną kartkę, żółtko zobaczył Sebastian Madejski. Sędzia dopatrzył się faulu bramkarza Olimpii w polu karnym i podyktował rzut karny. A ten na bramkę zamienił Michał Bednarski. Gospodarze mogli prowadzić już wcześniej, gdyby wykorzystali sytuację z 16. minuty. Tomasz Lewandowski wybił piłkę, która za chwilę znalazłaby się w bramce Olimpii.

Po stracie gola przez Olimpię, ataki na bramkę gospodarzy trwały nadal. W 40 min. bramkarz Górnika złapał piłkę po dośrodkowaniu Dawida Jabłońskiego. Cztery minuty później na tablicy wyników widniał już remis. Jakuba Kopanieckiego pokonał Tomasz Lewandowski, który zachował najwięcej zimnej krwi w polu karnym rywala.

W drugiej połowie obie drużyny grały o pełną pulę. W 59. minucie Dawid Jabłoński huknął z dystansu, wykańczając kontrę Olimpii, niestety skończyło się na rzucie rożnym. Jak w 73. minucie Michał Balewski nie przechylił szali zwycięstwa na korzyść gości pozostanie jego tajemnicą. Prawdopodobnie zabrakło zimnej krwi.

Pod swoją bramką Sebastian Madejski tez miał trochę pracy, ale nie dał się pokonać rywalom.

Ostatni mecz Olimpii w tym roku zapowiada się interesująco. Adam Nocoń będzie musiał poradzić sobie bez Damiana Szuprytowskiego i Klaudiusza Krasy, którzy będą pauzować za żółte kartki. W następnej kolejce żółto-biało-niebiescy podejmą w Elblągu Elanę Toruń.

 

Górnik Polkowice – Olimpia Elbląg 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 – Bednarski (29. min, karny), 1:1 – Lewandowski (44. min.)

 

Olimpia: Madejski – Balewski, Wenger, Lewandowski, Sedlewski, Jabłoński (90' Morys), Szuprytowski, Kuczałek ­ Demianiuk, Krasa, Brychlik (71' Żołądź)

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest partnerem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama