Koniec rundy zasadniczej (piłka ręczna)
Meczem wyjazdowym z Piotrcovią Piotrków Trybunalski piłkarki ręczne Startu Elbląg zakończyły rundę zasadniczą sezonu 2005/2006. Elblążanki wprawdzie przegrały ostatnie spotkanie 30:35 (12:15), ale wynik ten nie miał już większego wpływu na układ w tabeli. W tym sezonie Start będzie walczył o utrzymanie.
Choć przed tym meczem było już pewne, że w tym sezonie Start walczyć będzie o utrzymanie, to do Piotrkowa elblążanki pojechały bojowo nastawione, z chęcią sprawienia niespodzianki. Wprawdzie nawet wygrana nie dałaby Startowi zmiany miejsca w tabeli, ale dla elblążanek każdy punkt jest teraz na wagę złota. W trzeciej i czwartej rundzie, które przed nami, właśnie punkty zdobyte w sezonie zasadniczym będą miały kolosalne znaczenie. Przypomnijmy, że do walki o utrzymanie elblążanki startują z przewagą czterech punktów nad Jelfą Jelenia Góra i, miejmy nadzieję, że taka zaliczka będzie wystarczająca. Obok Startu i Jelfy w walce o utrzymanie zobaczymy jeszcze Łącznościowiec Szczecin. Czwarta drużyna to już zdegradowany do I ligi AZS AWF Katowice. Elblążanki swój pierwszy mecz zagrają już za dwa tygodnie na wyjeździe z Łącznościowcem, później we własnej hali zmierzą się z AZS AWF Katowice, następnie pojadą do Jeleniej Góry. W czwartej rundzie mecze ułożone będą odwrotnie.
Wracając jednak do sobotniej konfrontacji z Piotrcovią, to początki były bardzo udane, bo po dwóch bramkach Katarzyny Szklarczuk Start prowadził 2:0. Po pięciu minutach nadal utrzymywała się dwubramkowa przewaga Startu 4:2. Wtedy jednak gospodynie otrząsnęły się letargu i w kolejnych minutach to one dominowały na parkiecie. Zagrały na tyle skutecznie, że najpierw doprowadziły do remisu 4:4, a w kolejnych minutach dorzuciły jeszcze pięć bramek i w 10 min. Piotrcovia prowadziła 9:4. Na szczęście elblążanki w kolejnych dziesięciu minutach zdołały odeprzeć atak rywalek, oba zespoły zdobyły po cztery bramki i w 20 min. na tablicy widniał rezultat 13:8. Ostatnie minuty pierwszej odsłony to już zdecydowane lepsza gra Startu, który mimo straty Elżbiety Olszewskiej coraz lepiej poczynał sobie na parkiecie w Piotrkowie. Elbląska zawodniczka doznała urazu kolana, ale na szczęście nie był to aż tak groźny uraz, na jaki wyglądał i w drugiej połowie Olszewska była zdolna do gry. Pod koniec pierwszej odsłony przyjezdne zdołały zniwelować straty do trzech oczek i do przerwy mieliśmy rezultat 15:12 dla Piotrcovii.
- Na drugą połowę mieliśmy wyjść z nastawieniem poprawy gry, ale, jak się okazało, były to tylko nasze życzenia - powiedział po meczu Zdzisław Czoska, trener Startu. - Dziewczyny zupełnie się pogubiły, co wykorzystały gospodynie i znów powiększyły przewagę. Był to jeden z ważniejszych momentów w tym spotkaniu.
W ciągu zaledwie sześciu minut gospodynie zdobyły pięć bramek, tracąc zaledwie dwie i w 26 min. mieliśmy rezultat 20:14. Wydawało się, że przyjezdne nie zdołają się podnieść po takim ciosie, ale po raz kolejny w tym sezonie nasze szczypiornistki pokazały, że mają charakter. Szybkie i skuteczne ataki elblążanek sprawiły, że przewaga gospodyń topniała niczym lód. Kibice zgromadzeni w hali Relax patrzyli z niedowierzaniem, jak ich zespół traci ciężko wypracowaną przewagę. Na niespełna dziesięć minut przed końcową syreną Start przegrywał już tylko 26:28 i zanosiło się na wyrównana i nerwową końcówkę. Wówczas to trener Piotrcovii zmienił słabo spisująca się w bramce Wiolettę Galię, a na parkiet powróciła Justyna Alberciak. Jeszcze przez kolejne 3 minuty trwała zacięta walka i gra „bramka za bramkę”. Jednak w 53 min. rzutu karnego nie wykorzystała Iwona Błaszkowska, gospodynie znów odskoczyły na czterobramkowe prowadzenie i tym samym Start stracił szanse na wywiezienie korzystnego rezultatu z Piotrkowa. Mecz ostatecznie zakończył się wygraną gospodyń 35:30, ale mimo porażki nasz zespół można pochwalić za wolę walki i zaangażowanie. Na tle zdecydowanie silniejszej kadrowo Piotrcovii Start spisał się całkiem przyzwoicie, co dobrze wróży przed decydującą fazą ligi.
Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Start Elbląg 35:30 (15:12)
Piotrcovia: Alberciak, Galia – Silantiewa 11, Wypych 6, Kicińska 5, Lisewska 4, Niedźwiedź – Cecotka 3, Polenz 2, Dominiak 2, Norek 2, Arsiomenka, Jędrych.
Start: Chałamowa, Zwiewka, Ziajka – Błaszczkowska 6, Szklarczuk 5, Olszewska 5, Mihdaliova 4, Pełka 4, Doległo 4, Stelina 2, Korowacka, Żurawska, Sądej, Koniuszaniec, Frąckiewicz.
Komplet wyników 22. kolejki: Jelenia Góra - AZS AWFiS Gdańsk 26:36 (10:18), Zagłębie Lubin - AZS Politechnika Koszalin 26:21 (13:11), Zgoda Ruda Śląska - Sośnica Gliwice 38:23 (17:13), Vive Kielce - SPR Lublin 26:28 (14:8), Łącznościowiec Szczecin - AZS AWF Katowice 40:12 (17:7), Piotrcovia Piotrków Tryb. - Start Elbląg 35:30 (15:12).
Pary ćwierćfinałowe:
Zagłębie Lubin – Sośnica Gliwice
AZS AWFiS Gdańsk – Politechnika Koszalin
SPR ICom Lublin – Vive Kielce
Piotrcovia Piotrków Tryb. – Zgoda Ruda Śl.
o miejsca 9-12:
Łącznościowiec Szczecin - Start Elbląg
Jelfa Jelenia Góra - AZS AWF Katowice
Tabela końcowa:
1. Zagłębie Lubin 22 38 673-556
2. AZS AWFiS Gdańsk 22 36 695-569
3. SPR Lublin 22 33 681-524
4. Piotrcovia Piotrków Tryb. 22 31 633-554
5. Zgoda Ruda Śląska 22 24 589-528
6. Vive Kielce 22 22 640-652
7. Politechnika Koszalin 22 20 554-573
8. Sośnica Gliwice 22 19 610-630
9. Łącznościowiec Szczecin 22 17 577-583
10. Start Elbląg 22 14 578-656
11. Jelfa Jelenia Góra 22 10 544-690
12. AZS AWF Katowice 22 0 423-682
Wracając jednak do sobotniej konfrontacji z Piotrcovią, to początki były bardzo udane, bo po dwóch bramkach Katarzyny Szklarczuk Start prowadził 2:0. Po pięciu minutach nadal utrzymywała się dwubramkowa przewaga Startu 4:2. Wtedy jednak gospodynie otrząsnęły się letargu i w kolejnych minutach to one dominowały na parkiecie. Zagrały na tyle skutecznie, że najpierw doprowadziły do remisu 4:4, a w kolejnych minutach dorzuciły jeszcze pięć bramek i w 10 min. Piotrcovia prowadziła 9:4. Na szczęście elblążanki w kolejnych dziesięciu minutach zdołały odeprzeć atak rywalek, oba zespoły zdobyły po cztery bramki i w 20 min. na tablicy widniał rezultat 13:8. Ostatnie minuty pierwszej odsłony to już zdecydowane lepsza gra Startu, który mimo straty Elżbiety Olszewskiej coraz lepiej poczynał sobie na parkiecie w Piotrkowie. Elbląska zawodniczka doznała urazu kolana, ale na szczęście nie był to aż tak groźny uraz, na jaki wyglądał i w drugiej połowie Olszewska była zdolna do gry. Pod koniec pierwszej odsłony przyjezdne zdołały zniwelować straty do trzech oczek i do przerwy mieliśmy rezultat 15:12 dla Piotrcovii.
- Na drugą połowę mieliśmy wyjść z nastawieniem poprawy gry, ale, jak się okazało, były to tylko nasze życzenia - powiedział po meczu Zdzisław Czoska, trener Startu. - Dziewczyny zupełnie się pogubiły, co wykorzystały gospodynie i znów powiększyły przewagę. Był to jeden z ważniejszych momentów w tym spotkaniu.
W ciągu zaledwie sześciu minut gospodynie zdobyły pięć bramek, tracąc zaledwie dwie i w 26 min. mieliśmy rezultat 20:14. Wydawało się, że przyjezdne nie zdołają się podnieść po takim ciosie, ale po raz kolejny w tym sezonie nasze szczypiornistki pokazały, że mają charakter. Szybkie i skuteczne ataki elblążanek sprawiły, że przewaga gospodyń topniała niczym lód. Kibice zgromadzeni w hali Relax patrzyli z niedowierzaniem, jak ich zespół traci ciężko wypracowaną przewagę. Na niespełna dziesięć minut przed końcową syreną Start przegrywał już tylko 26:28 i zanosiło się na wyrównana i nerwową końcówkę. Wówczas to trener Piotrcovii zmienił słabo spisująca się w bramce Wiolettę Galię, a na parkiet powróciła Justyna Alberciak. Jeszcze przez kolejne 3 minuty trwała zacięta walka i gra „bramka za bramkę”. Jednak w 53 min. rzutu karnego nie wykorzystała Iwona Błaszkowska, gospodynie znów odskoczyły na czterobramkowe prowadzenie i tym samym Start stracił szanse na wywiezienie korzystnego rezultatu z Piotrkowa. Mecz ostatecznie zakończył się wygraną gospodyń 35:30, ale mimo porażki nasz zespół można pochwalić za wolę walki i zaangażowanie. Na tle zdecydowanie silniejszej kadrowo Piotrcovii Start spisał się całkiem przyzwoicie, co dobrze wróży przed decydującą fazą ligi.
Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Start Elbląg 35:30 (15:12)
Piotrcovia: Alberciak, Galia – Silantiewa 11, Wypych 6, Kicińska 5, Lisewska 4, Niedźwiedź – Cecotka 3, Polenz 2, Dominiak 2, Norek 2, Arsiomenka, Jędrych.
Start: Chałamowa, Zwiewka, Ziajka – Błaszczkowska 6, Szklarczuk 5, Olszewska 5, Mihdaliova 4, Pełka 4, Doległo 4, Stelina 2, Korowacka, Żurawska, Sądej, Koniuszaniec, Frąckiewicz.
Komplet wyników 22. kolejki: Jelenia Góra - AZS AWFiS Gdańsk 26:36 (10:18), Zagłębie Lubin - AZS Politechnika Koszalin 26:21 (13:11), Zgoda Ruda Śląska - Sośnica Gliwice 38:23 (17:13), Vive Kielce - SPR Lublin 26:28 (14:8), Łącznościowiec Szczecin - AZS AWF Katowice 40:12 (17:7), Piotrcovia Piotrków Tryb. - Start Elbląg 35:30 (15:12).
Pary ćwierćfinałowe:
Zagłębie Lubin – Sośnica Gliwice
AZS AWFiS Gdańsk – Politechnika Koszalin
SPR ICom Lublin – Vive Kielce
Piotrcovia Piotrków Tryb. – Zgoda Ruda Śl.
o miejsca 9-12:
Łącznościowiec Szczecin - Start Elbląg
Jelfa Jelenia Góra - AZS AWF Katowice
Tabela końcowa:
1. Zagłębie Lubin 22 38 673-556
2. AZS AWFiS Gdańsk 22 36 695-569
3. SPR Lublin 22 33 681-524
4. Piotrcovia Piotrków Tryb. 22 31 633-554
5. Zgoda Ruda Śląska 22 24 589-528
6. Vive Kielce 22 22 640-652
7. Politechnika Koszalin 22 20 554-573
8. Sośnica Gliwice 22 19 610-630
9. Łącznościowiec Szczecin 22 17 577-583
10. Start Elbląg 22 14 578-656
11. Jelfa Jelenia Góra 22 10 544-690
12. AZS AWF Katowice 22 0 423-682
MP