Łatwa wygrana (piłka siatkowa)

Zgodnie z przewidywaniami kibiców zakończyło się sobotnie spotkanie siatkarek Orła z ostatnim w tabeli II ligi ŁMLKS Łask. Elblążanki były wyraźnie lepsze od rywalek i wygrały pewnie 3-0 (16, 15, 17).
Od początku spotkania to elblążanki nadawały ton wydarzeniom na boisku. Co prawda to rywalki zdobyły pierwszy punkt po ataku w siatkę Aleksandry Pasznik, lecz jak się później okazało było to jedyne prowadzenie siatkarek ŁMLKS-u w tym meczu. Nasza drużyna prowadziła długo różnicą dwóch punktów, jednak od stanu 14-11, gdy punkt zdobyła atakiem z prawego skrzydła Żaneta Rzepnikowska „Orzełki” podkręciły tempo i momentalnie odskoczyły rywalkom. Po dobrej zagrywce Joanny Kocemby było 22-15, a chwilę później nasza drużyna wygrała seta 25-16, po ataku po skosie z prawego skrzydła Izabeli Cieżyńskiej.
W drugim secie elblążanki grały z jeszcze większą przewagą. Dość powiedzieć, że prowadziły po asie serwisowym Cieżyńskiej 9-0, a w dalszej części seta nawet 19-5, gdy wspaniale „kiwnęła” ze środka Justyna Bąk. Gdyby nasz zespół zagrał do końca tej partii w pełni skoncentrowany najprawdopodobniej rywalki nie przekroczyłyby bariery dziesięciu punktów. Skończyło się na wygranej 25-15, po nieudanej zagrywce w ostatniej akcji seta Karoliny Rogali.
W trzeciej, jak się później okazało ostatniej odsłonie spotkania przyjezdne prowadziły 4-2, jednak nasze siatkarki wzięły się ostro do pracy i odrobiły straty z nawiązką. Po ataku z lewego skrzydła Kocemby Orzeł prowadził 7-5 i do końca seta powiększał przewagę. Elblążanki zdobywały punkty seriami, wykorzystując dobrą zagrywkę i słaby odbiór rywalek. Po ataku Pasznik gospodynie prowadziły 15-10, a skończyły seta wygrywając do 17 po punkcie zdobytym z lewego skrzydła przez Angelikę Adamkowską. Rywal z którym elblążanki walczą o czwarte miejsce w tabeli II ligi Nike Ostrołęka również wygrał swój mecz pokonując 3-0 Skrę Bełchatów. Siatkarki Nike mają na dzień dzisiejszy jeden punkt przewagi nad naszym zespołem, lecz rozegrały jeden mecz więcej od drużyny Orła.
Powiedzieli po meczu:
Andrzej Jewniewicz (trener Orła)- Mecz wygraliśmy gładko, cieszę się, że w takim stylu. Bardzo długo nie graliśmy ligi. Graliśmy dziś z przeciwnikiem, który nie miał nic do stracenia bo jest na ostatnim miejscu w tabeli. To często są najtrudniejsze mecze. Jestem bardzo zadowolony, że moje zawodniczki zagrały zdecydowanie, że mogły pograć wszystkie zawodniczki. Dobrze że zawodniczki rezerwowe mogły dziś zagrać dłużej, nabierać doświadczenia.
Małgorzata Łysiak (Orzeł Elbląg)- Nie zagrałyśmy rewelacyjnie, lecz najważniejsze jest zwycięstwo. Rywalki zajmują ostatnie miejsce w tabeli, jednak trzeba było pokazać na co nas stać, by wygrać. Mogłyśmy szybciej kończyć sety, lecz nasze błędy powodowały, że trwały one dłużej.
Orzeł: Pasznik, Jabłońska, Kocemba, Rzepnikowska, Tracz, Łysiak, Kwiatkowska, Korzeniewska, Cieżyńska, Bąk, Adamkowska, Bartkowska.
W drugim secie elblążanki grały z jeszcze większą przewagą. Dość powiedzieć, że prowadziły po asie serwisowym Cieżyńskiej 9-0, a w dalszej części seta nawet 19-5, gdy wspaniale „kiwnęła” ze środka Justyna Bąk. Gdyby nasz zespół zagrał do końca tej partii w pełni skoncentrowany najprawdopodobniej rywalki nie przekroczyłyby bariery dziesięciu punktów. Skończyło się na wygranej 25-15, po nieudanej zagrywce w ostatniej akcji seta Karoliny Rogali.
W trzeciej, jak się później okazało ostatniej odsłonie spotkania przyjezdne prowadziły 4-2, jednak nasze siatkarki wzięły się ostro do pracy i odrobiły straty z nawiązką. Po ataku z lewego skrzydła Kocemby Orzeł prowadził 7-5 i do końca seta powiększał przewagę. Elblążanki zdobywały punkty seriami, wykorzystując dobrą zagrywkę i słaby odbiór rywalek. Po ataku Pasznik gospodynie prowadziły 15-10, a skończyły seta wygrywając do 17 po punkcie zdobytym z lewego skrzydła przez Angelikę Adamkowską. Rywal z którym elblążanki walczą o czwarte miejsce w tabeli II ligi Nike Ostrołęka również wygrał swój mecz pokonując 3-0 Skrę Bełchatów. Siatkarki Nike mają na dzień dzisiejszy jeden punkt przewagi nad naszym zespołem, lecz rozegrały jeden mecz więcej od drużyny Orła.
Powiedzieli po meczu:
Andrzej Jewniewicz (trener Orła)- Mecz wygraliśmy gładko, cieszę się, że w takim stylu. Bardzo długo nie graliśmy ligi. Graliśmy dziś z przeciwnikiem, który nie miał nic do stracenia bo jest na ostatnim miejscu w tabeli. To często są najtrudniejsze mecze. Jestem bardzo zadowolony, że moje zawodniczki zagrały zdecydowanie, że mogły pograć wszystkie zawodniczki. Dobrze że zawodniczki rezerwowe mogły dziś zagrać dłużej, nabierać doświadczenia.
Małgorzata Łysiak (Orzeł Elbląg)- Nie zagrałyśmy rewelacyjnie, lecz najważniejsze jest zwycięstwo. Rywalki zajmują ostatnie miejsce w tabeli, jednak trzeba było pokazać na co nas stać, by wygrać. Mogłyśmy szybciej kończyć sety, lecz nasze błędy powodowały, że trwały one dłużej.
Orzeł: Pasznik, Jabłońska, Kocemba, Rzepnikowska, Tracz, Łysiak, Kwiatkowska, Korzeniewska, Cieżyńska, Bąk, Adamkowska, Bartkowska.
ppz