UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Lider zremisował w Elblągu

 
Elbląg, Lider zremisował w Elblągu
fot.Michał Skroboszewski

43. minuta meczu Olimpii Elbląg z Górnikiem Łęczna, który do Elbląga przyjechał bronić pozycji lidera. Do piłki podszedł Damian Szuprytowski, strzelił nad murem i piłka pod poprzeczką wpadła do bramki rywala. Zwycięstwo żółto-biało-niebieskim wymknęło się w końcówce spotkania. Olimpia Elbląg - Górnik Łęczna 1:1. Zobacz zdjęcia z meczu.

Górnik Łęczna po 12 kolejkach II ligi zajmował pozycję lidera. Żeby ją zachować piłkarze z Lubelszczyzny musieli w Elblągu wygrać, gdyż w sobotę trzy punkty dopisały na swoje konto Resovia Rzeszów i Widzew Łódź. Mało jednak brakowało, żeby Górnik z Elbląga wyjechał z zerowym dorobkiem punktowym.

Olimpijczycy dobrze weszli w mecz. Już w 8. minucie pokazali próbkę swoich umiejętności ofensywnych. Silny strzał Damiana Szuprytowskiego w pole karne obronił bramkarz Górnika Patryk Rojek. Kilka minut później żółto-biało-niebiescy przeprowadzili składną akcję, niestety skończyła się ona zbyt blisko bramki rywali i Patryk Rojek złapał piłkę. W 22. minucie bramkarz Górnika złapał ni to strzał, ni to dośrodkowanie Michała Millera. Goście nie potrafili poważanie zagrozić bramce Sebastiana Madejskiego, a po ich strzałach piłka przeważnie mijała bramkę Olimpii.

W 43. minucie przed polem karnym Górnika został faulowany Przemysław Brychlik. Wykonawcą był Damian Szuprytowski i było wiadomo, że będzie groźnie. Pomocnik gospodarzy strzelił nad murem i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Rzuty wolne wykonywane przez Damiana Szuprytowskiego są w tym sezonie bardzo groźną bronią elbląskiego zespołu. Górnik mógł się o tym przekonać już w 52. minucie. Dośrodkowanie Damiana Szuprytowskiego w pole karne wpadło prosto na głowę jednego z piłkarzy gospodarzy, niestety potem piłka poleciała nad poprzeczkę. W drugiej części dzisiejszego meczu Górnik przeprowadzał zdecydowane akcje. Długo jednak nie mógł sforsować defensywy Olimpii. Jedną z najciekawszych sytuacji miał Marcin Stromecki w 65. minucie, kiedy to niecelnie strzelał z pola karnego gospodarzy. Olimpia odpowiedziała kilka minut później groźnym strzałem Oleksija Prytuliaka, który to strzał Patryk Rojek „na raty” obronił.

Goście sięgnęli po jeden punkt w końcówce spotkania. Dekoncentrację obrońców Olimpii w 88. minucie wykorzystał Paweł Wojciechowski, który z bliska umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Już w doliczonym czasie gry Olimpijczycy mieli szansę na zwycięstwo, jednak do dośrodkowania w pole karne Górnika nie zdążył Oleksij Prytuliak. I oba zespoły podzieliły się punktami.

W 81 minucie swój debiut w pierwszej drużynie Olimpie zaliczył Dawid Jabłoński, który zmienił Michała Millera. W następnej kolejce podopieczni Adama Noconia zmierzą się w Częstochowie z tamtejszą Skrą.

 

Olimpia Elbląg – Górnik Łęczna 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 – Szuprytowski (43. min.), 1:1 – Wojciechowski (88. min.)

 

Olimpia: Madejski – Balewski, Lewandowski, Wenger, Sedlewski, Miller (81' Jabłoński), Kuczałek, Krasa, Szuprytowski, Demianiuk, Brychlik (68' Prytuliak)

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama