UWAGA!

Lodu jak na lekarstwo (łyżwiarstwo figurowe)

Elbląg, Beata Kukowska, trenerka łyżwiarzy figurowych w UKS „Szóstka” Elbląg
Beata Kukowska, trenerka łyżwiarzy figurowych w UKS „Szóstka” Elbląg (fot. AD)

 Nie można planować rozwoju dyscypliny i odpowiednio przygotować do startu zawodniczek i zawodników, gdy nie ma pewności od kiedy uzyskamy dostęp do treningów na lodzie – stwierdza Beata Kukowska, trenerka łyżwiarzy figurowych w UKS „Szóstka” Elbląg. – A tego lodu w naszym mieście na lodowisku MOSiR-u mamy jak na lekarstwo.

 Za nami kolejny sezon startowy, zaznaczony dwoma brązowymi medalami zdobytymi przez Jakuba Kukowskiego w Pucharze Polski – podsumowuje trenerka. – Przygotowania do startów rozpoczęliśmy od obozu sportowego w sierpniu, a po nim trwała praca nad budową cech motorycznych połączona z zajęciami z technik tanecznych. We wrześniu pojechaliśmy na konsultację do Torunia, gdzie już od lipca funkcjonowało lodowisko. Ze względu na koszty nie mogliśmy wydłużać naszego pobytu i wróciliśmy na salę gimnastyczną w Elblągu. Oczywiście to odmienne od lodowych treningów zajęcia, ale nie było innych możliwości. Na elbląskim lodowisku po raz pierwszy trenowaliśmy 17 października i nie mogliśmy odpowiednio przygotować się do startu w pierwszych zawodach sezonu organizowanych w tym miesiącu. Nasi zawodnicy weszli w nowy system, w którym muszą mieć przygotowane prezentacje dwóch programów, a my byliśmy po spóźnionym wejściu na lód dopiero w fazie rozjazdów. Uwidoczniło się to także podczas pierwszego startu na mikołajkowym turnieju w Łodzi, na którym wyraźnie odstawaliśmy od konkurencji korzystającej z lodu od sierpnia. W końcu stycznia na gdańskiej eliminacji do Pucharu Polski medalu nie było, ale Jakub Pańczuk debiutując w klasie brązowej już zademonstrował dwa programy i uzyskał awans na pucharowe zawody, które odbyły się w lutym w Opolu. Potem pojechaliśmy na puchar do Łodzi i doczekaliśmy się pierwszego brązowego medalu Jakuba Kukowskiego. Zawodnik utrzymał dobrą formę, potwierdzając to brązowym medalem w finale pucharu w Elblągu.
       Pomimo problemów z jakimi borykam się w codziennej pracy z zawodniczkami i zawodnikami nie rezygnujemy z utrzymania łyżwiarstwa figurowego w Elblągu – podkreśla Beata Kukowska. – Obliguje nas do tego olbrzymie zaangażowanie łyżwiarzy w pracy nad sobą i takież płynące od ich rodzin wspierających swoje dzieci i klub. Stałą pomoc świadczy dyrekcja i grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 6, bo UKS „Szóstka” jest jednym z ogniw kształtowania osobowości i wychowania naszych uczniów. Za to w imieniu nas wszystkich serdecznie dziękuję – podkreśla Beata Kukowska.
       Przygotowania do sezonu 2010/2011 rozpoczniemy od sierpniowego zgrupowania kadry województwa warmińsko–mazurskiego – informuje trenerka. – Tworzy ją czworo reprezentantów naszego klubu, jedynego o specjalizacji w łyżwiarstwie figurowym w województwie. W skład kadry wchodzą: Jakub Pańczuk, Wiktoria Pańczuk, Jakub Kukowski i Julia Rusinowska. Po tym zgrupowaniu pojedziemy do Torunia, gdzie od 13 sierpnia rozpoczniemy przygotowania do startu na lodzie. I najprawdopodobniej powtórzy się sytuacja z minionego sezonu – długiego oczekiwania na lód w Elblągu. Ponownie pozostanie żal, że nie mieliśmy równych szans startowych z konkurentami z innych klubów w kraju. Szczerze mówiąc, chciałabym się mylić w tej prognozie – stwierdza trenerka.
      
M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • sztucznie mrożone lodowisko to nie bieżnia czy Orlik. Każdy dzień mrożenia to koszty, które ktoś musi pokryć.
  • dlaczzego do tej pory nie znalazl sie sponsor dla tej dyscypliny sportowej przeciez mozna stworzyc warunki treningow tylko dobre checi naszych wlodarzy. przeciez to jest dyscyplina widowiskowa i w eblagu mogloby powstac zaglebie tanca na lodzie polnocnej polski a sa warunki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    dunia rus(2010-04-28)
  • utrzymanie mrozenia lodu moze byc czesciowo pokryte ze sprzedazy biletow wstepu a chetnych do spedzenia czasu na lyzwach i latem jest sporo uwazam ze tylko dobre checi samorzadowcow spelniloby marzenia naszych tancerzy i napewno wyniki bylyby lepsze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    duniarus(2010-04-28)
  • Mam pomysł zlikwidować w urzędach gazetki, kawki, ciasteczka, herbatki i spore pieniądze będą. W tym mieście politycy i ratusz kochają ale siebie, sport mają gdzieś to widać po czynach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    meloman(2010-04-28)
  • Jeśli ktoś uważa, że częściowym pokryciem kosztów mogą być bilety wstępu to się grubo myli. Nikt tak naprawdę nie ma najmniejszego pojęcia ile kosztuje utrzymanie lodu. A jeśli ktoś uważa że latem będą chętni to zapraszam go do przyjścia pod koniec sezonu - np. na początku kwietnia - kiedy to na tafli jest max 20 osób.
  • @ aqq: Latem chętne są kluby, które przyjechałby do naszego miasta i korzystały z lodowiska. Po ostatnich zawodach słychać było wśród trenerów z innych klubów same ochy i achy na temat naszego obiektu i na koniec wielkie zdziwienie, że już w kwietniu rozmrażany jest u nas lód, a pojawia się w drugiej połowie października. Niestety jeśli chcemy mieć dobrych zawodników to należy zapewnić im odpowiednie warunki do treningów (w tym przypadku lód)
  • Co znaczy "chcemy". Chce klub, rodzice zawodników i pani trener i rodzic w jednym. I na te sukcesy ma się złożyć mieszkaniec Elbląga. Tyle samo potrzeba innym sekcjom sportowym.
  • do @3: śmiem podejrzewać, że zawodnicy też chcą. Gdzie jest powiedziane "chcemy"? A mieszkaniec Elbląga składa się na wiele różnych rzeczy w naszym mieście. Być może tyle samo potrzeba innym sekcjom. I o tym też należy mówić, a nie położyć uszy po sobie, cicho siedzieć i liczyć na to, że "jakoś to będzie".
  • I na tych klubach sprawa by się zakończyła - 2 razy w tygodniu jakiś klub dla którego trzeba utrzymać taflę, do tego energia i inne koszty. Ciekawe ile tych klubów u nas jest?? Mieszkańcy wcale nie są chętni - może kilku znajomych które Pani-Pan zna i na tym koniec. A te ochy i achy - co po nich jak nie ma kasy. Pretensje tylko do UM.
  • @ aqq: z tego co się orientuję to zawodnicy z klubu wspomnianego w artykule trenują nie 2 razy w tygodniu, a 2 razy dziennie przez co najmniej 5 dni w tygodniu. A tu mowa jedynie o łyżwiarstwie figurowym. Mamy jeszcze przecież drużyny hokeja, drużyny short track'u, hokeja na sledgach. Należy pamiętać, że jeśli o czymś nie wiemy to nie znaczy, że to nie istnieje.
  • Doskonale wiem jakie sekcje u nas są i trenują. Doskonale wiem również że na tych klubach nikt nigdy jeszcze nie zarobił - ba! Nawet nie wyszedł na zero!
  • Jeśli tak doskonale wiecie na czym się zarabia to się weźcie do pracy i zaróbcie, a uzdolnionej młodzieży dajcie trenować !!!
Reklama