Luki w składzie Startu zapowiedzią trudnego meczu (piłka ręczna)
Niespodziewana przegrana w 1/8 Pucharu Polski szczypiornistek Startu z niżej notowanym zespołem z Olkusza, była dowodem na to, że ubytki kadrowe w podstawowej siódemce podopiecznych trenera Andrzeja Drużkowskiego, mogą decydować o wyniku. W sobotę (5 grudnia), w hali Centrum Sportu i Biznesu, elblążanki najprawdopodobniej ponownie w zdekompletowanym składzie rozegrają ligowe spotkanie z drużyną KPR z Jeleniej Góry.
Rywalki Startu po 10. kolejkach mają w dorobku tylko jedno zwycięstwo i zajmują 11. miejsce w tabeli. W ostatnim meczu przegrały 31:36 z Politechniką Koszalińską na własnym boisku, bo nie wykorzystały wypracowanych sytuacji do zdobycia bramek, a najsłabszym ogniwem w ich defensywie były bramkarki. W rankingu 20. czołowych snajperek ekstraklasy jeleniogórzanki mają trzy piłkarki: Sabinę Kobzar z 56. bramkami, Monikę Odrowską 53. trafienia i Martę Dąbrowską z dorobkiem 50. bramek. To podstawowa siła ognia rywalek Startu, którą elblążanki zamierzają otoczyć specjalną opieką podczas sobotniego spotkania.
Tymczasem trener Andrzej Drużkowski ma poważne luki w składzie spowodowane kontuzjami i chorobami. W meczu 11. kolejki może brakować, aż pięciu zawodniczek z podstawowej siódemki Startu. Trwają zabiegi rehabilitacyjne, by zawodniczki mogły zagrać w tym meczu. Czy się powiodą, będzie wiadomo przed spotkaniem. Mecz Startu z SPR Jelenia Góra rozegrany zostanie w sobotę o godz. 16.00 w hali CSiB przy Alei Grunwaldzkiej.
Tymczasem trener Andrzej Drużkowski ma poważne luki w składzie spowodowane kontuzjami i chorobami. W meczu 11. kolejki może brakować, aż pięciu zawodniczek z podstawowej siódemki Startu. Trwają zabiegi rehabilitacyjne, by zawodniczki mogły zagrać w tym meczu. Czy się powiodą, będzie wiadomo przed spotkaniem. Mecz Startu z SPR Jelenia Góra rozegrany zostanie w sobotę o godz. 16.00 w hali CSiB przy Alei Grunwaldzkiej.
M