UWAGA!

----

Mecz jak trening (piłka ręczna)

 Elbląg, W sobotnim meczu elblążanki zdeklasowały MTS Kwidzyn
W sobotnim meczu elblążanki zdeklasowały MTS Kwidzyn (Fot.AD)

Wysokim zwycięstwem drugiej drużyny Startu zakończyło się spotkanie z MTS Kwidzyn. Elblążanki zdeklasowały rywala wygrywając różnicą aż czternastu bramek 34-20 (17-9). Zobacz tabelę I ligi.

Wyrównany był jedynie początek meczu. Bardzo dobrze broniła Małgorzata Kochańska, jednak Start grając słabiej w ataku nie potrafił odskoczyć rywalowi. Dopiero w 13 min. po wejściu na boisko zawodniczki pierwszego zespołu Anny Frąckiewicz elblążanki złapały „wiatr w żagle”. W 19 min. nasza drużyna prowadziła po bramce zdobytej w sytuacji „sam na sam” przez Adriannę Konefał 10-5 i nadal powiększała przewagę. Rywalki grały słabo w ataku, a gdy dochodziły do okazji rzutowych doskonale interweniowała nasza bramkarka. W 27 min. sytuację „sam na sam” z bramkarką gości wykorzystała Marta Karwecka, która przelobowała przeciwniczkę i Start prowadził 17-8. Kwidzynianki odpowiedziały bramką z rzutu karnego Natalii Winiarskiej i zespoły schodziły na przerwę z wynikiem 17-9.
       Druga część gry przypominała bardziej trening niż mecz. Elblążanki na tle nieporadnych rywalek miały szansę ćwiczenia ataku szybkiego, dochodząc co chwila do sytuacji „sam na sam” z bramkarką. Kwadrans przed końcem spotkania po golu Żanety Wacławskiej elblążanki prowadziły czternastoma golami 27-13. Szczypiornistki MTS-u grały ambitnie, ale jedyne na co było je stać to zmniejszanie rozmiarów porażki. W 53 min. Start prowadził 30-19, jednak w końcówce meczu podkręcił tempo i wygrał ostatecznie 34-20, a ostatnią kontrę gospodyń zakończyła celnym rzutem Magdalena Lurka.
       Przewaga „Stelinek” była przygniatająca. Bardzo pomogła gra Anny Frąckiewicz, która potrafiła rozegrać piłkę i rzucić kilka ważnych bramek, czym wprowadziła spokój w poczynaniach gospodyń. Start wygrał bardzo ważny mecz i nie musi się już praktycznie martwić o utrzymanie.
      
      
      
       Powiedzieli po meczu:
       Justyna Stelina (trener Startu)-
Nie był to trudny mecz, choć spodziewałam się dużo więcej walki ze strony przeciwnika, tym bardziej, że pokonał on w poprzednim tygodniu AZS AWF w Warszawie. W dzisiejszym meczu w odpowiednim momencie dziewczyny podkręciły tempo i odskoczyły. W pierwszych minutach brakowało nam koncepcji, ale dużo zmieniło wejście Ani Frąckiewicz. Mamy słabsze początki meczów, ale to są „głowy”. Dziewczyny myślą o stresie, a nie o tym co mają grać, a że potrafią grać to widzę w ciągu tygodnia. Chciałam pochwalić Gosię Kochańską, która spisywała się rewelacyjnie w bramce, Martę Karwecką za wiele bramek i przechwytów, oraz Adę Konefał, która w drugiej połowie odblokowała się rzutowo. Zresztą dobre słowo należy się każdej zawodniczce, bo wszystkie dołożyły swoją cegiełkę do sukcesu. W tym tkwi nasza siła, że wszystkie gramy, rzucamy bramki, jesteśmy ważne. Cieszę się, że w drugiej połowie mogłyśmy z racji dużej przewagi przećwiczyć kilka wariantów, wypróbować wiele różnych ustawień.
       Małgorzata Kochańska (bramkarka Startu)- Na początku popełniłyśmy kilka błędów, ale później dzięki dobrej postawie całej drużyny poradziłyśmy sobie z przeciwnikiem. Pomogło nam wejście Ani Frąckiewicz, która dobrze rzuca. Odskoczyłyśmy a potem było już łatwiej. Chcemy powalczyć o jak najwyższe miejsce w lidze.
      
       Start: Kochańska, Klettke, Frąckiewicz 3, Dajda 1, Konefał 6, Karwecka 10, Woronko 2, Szulc 5, Lurka 1, Jesionka, Brojek 4, Gnidzińska 1, Wacławska 1.
       MTS: Waliszewska, Kasprzyk 3, Lipiak 1, Tuptyńska 3, Podgórska 3, Guziewicz 1, Ścieszko 1, J. Pożoga 1, Dąbrowska, Rybska 1, K. Pożoga 2, Jakonis, Woźniak 1, Winiarska 3. 

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama