Mecz o wszystko (piłka ręczna)

Do końca rundy zasadniczej PGNiG Superligi kobiet pozostało jeszcze wiele spotkań, ale sytuacja Startu po jedenastu kolejkach jest niezwykle skomplikowana. Elblążanki, by marzyć o awansie do czołowej ósemki muszą koniecznie wygrać środowy mecz z KSS Kielce.
Nie tak wyobrażali sobie kibice obecny sezon w wykonaniu naszych szczypiornistek. Po jedenastej serii spotkań Start zajmuje dopiero 10 miejsce w ligowej tabeli. Kiedy w ósmej kolejce nasza drużyna pokonała, po bardzo emocjonującym meczu Politechnikę Koszalin wszystkim wydawało się, że będzie to przełomowy moment. Nic z tego, elblążanki przegrały trzy kolejne spotkania i na dzisiaj, by wskoczyć na ostatnie miejsce gwarantujące grę w strefie 1-8 brakuje im trzech punktów. Bardzo ważny był ostatni pojedynek z KPR Jelenia Góra, niestety przez nasz zespół przegrany. Na dzisiaj nie pozostaje nic innego niż walka o zmianę sytuacji w każdym następnym pojedynku. Już w środę 7 grudnia o godz. 18 w hali MOS-u przy ul. Kościuszki Start podejmie KSS Kielce (wstęp wolny). Biorąc pod uwagę fakt, że przed naszą drużyną pojedynki z czołowymi drużynami ligi ten mecz trzeba koniecznie wygrać. - Nie ma co ukrywać, że ciężko nam jest po tym co ostatnio się stało, ale nie mamy innego wyjścia, musimy wyjść na parkiet i walczyć. Zrobimy wszystko, co się da, by wygrać, bo ten mecz jest dla nas bardzo ważny. Bardzo potrzebujemy wsparcia kibiców i liczymy, że będą z nami - powiedział Grzegorz Gościński, trener Startu.
ppz