Medalowa czwórka (karate)
W Bydgoszczy odbyły się dwudniowe, międzynarodowe zawody centralnej Europy w karate. Z powodzeniem startowali na nich karatecy elbląskich klubów „Andrex” i Elbląskiego Klubu Karate.
W zawodach startowało 600 zawodniczek i zawodników z Rosji, Litwy, Białorusi, Słowacji i Polski. Reprezentowali oni barwy 48 klubów. Złoty medal w kumite indywidualnym kadetów w wadze +76 kg zdobył Krystian Andrusewicz z Elbląskiego Klubu Karate.
Srebrny medal wywalczyła Sylwia Misiak z Andrexu. Sylwia startowała w kategorii dzieci w wieku 12-13 lat w kumite. Wychowanka trenera Jana Zamojcina przegrała w finale 2:0 z zawodniczką z Rosji.
Dwa brązowe medale w juniorach w kumite w wadze 76 kg zdobyli Jakub Wiśniewski i Maciej Mirota, wychowankowie trenera Józefa Zawady z Elbląskiego Klubu Karate.
Z EKK w kadetach walczył również Mateusz Glinka, ale kategorii wagowej 63 kg trafił na lepiej od siebie dysponowanych rywali. Podobnie było z karatekami Andrexu Wiktorem Murawskim, Michałem Sowulą i Patrykiem Hassa, którzy sprawdzali swoje umiejętności w Bydgoszczy.
Cztery miejsca na podium zawodów rozgrywanych pod patronatem Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP, to niewątpliwy sukces. Podobnie ocenia to wydarzenie Józef Zawada.
- Największą satysfakcję sprawił medal Krystiana Andrusewicza - podsumowuje szkoleniowiec. - Dwukrotnie w tym sezonie przegrywał walkę o złoto w liczących się turniejach. W Bydgoszczy przełamał złą passę i potwierdził powiedzenie, że do trzech razy sztuka.
Srebrny medal wywalczyła Sylwia Misiak z Andrexu. Sylwia startowała w kategorii dzieci w wieku 12-13 lat w kumite. Wychowanka trenera Jana Zamojcina przegrała w finale 2:0 z zawodniczką z Rosji.
Dwa brązowe medale w juniorach w kumite w wadze 76 kg zdobyli Jakub Wiśniewski i Maciej Mirota, wychowankowie trenera Józefa Zawady z Elbląskiego Klubu Karate.
Z EKK w kadetach walczył również Mateusz Glinka, ale kategorii wagowej 63 kg trafił na lepiej od siebie dysponowanych rywali. Podobnie było z karatekami Andrexu Wiktorem Murawskim, Michałem Sowulą i Patrykiem Hassa, którzy sprawdzali swoje umiejętności w Bydgoszczy.
Cztery miejsca na podium zawodów rozgrywanych pod patronatem Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP, to niewątpliwy sukces. Podobnie ocenia to wydarzenie Józef Zawada.
- Największą satysfakcję sprawił medal Krystiana Andrusewicza - podsumowuje szkoleniowiec. - Dwukrotnie w tym sezonie przegrywał walkę o złoto w liczących się turniejach. W Bydgoszczy przełamał złą passę i potwierdził powiedzenie, że do trzech razy sztuka.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska