Minimalna przegrana Startu

Energa Start Elbląg w niedzielny wieczór (18 stycznia) przegrała z Krasoń MKS Piotrcovia 31:32. Elblążanki są w bardzo trudnej sytuacji, bowiem do końca sezonu zasadniczego pozostały im mecze w mocnymi rywalami.
Na cztery kolejki przed zakończeniem sezonu zasadniczego Start i Piotrcovia miały zupełnie inne cele, jednak obie drużyny chciały przerwać serie porażek. Rywal, po bardzo dobrym okresie, poniósł cztery porażki z rzędu i do Elbląga przyjechał po przełamanie i powrót na 3. miejsce Orlen Superligi Kobiet. Start miał za sobą dwie bolesne porażki i bardzo chciał wrócić na zwycięską ścieżkę.
Elblążanki nieźle rozpoczęły mecz i w 6. minucie prowadziły 3:2. Przez kilka kolejnych minut gra toczyła się bramka za bramkę, do stanu 6:6. Dwie obrony Małgorzaty Ciąćki, dwa gole Aleksandry Zych i po jednym Tatsiany Pahrabitskay oraz Joanny Kozłowskiej i nasza drużyna prowadziła 10:6. Niemoc przyjezdnych trwała aż siedem minut, by w końcu przerwała ją Joanna Godzina. Gdy na 11:7 trafiła Maria Szczepaniak, o przerwę poprosił trener Horatiu Pasca. Piotrkowianki zmuszone były grać w osłabieniu, a i tak udało im się wykończyć dwa kontrataki. W odpowiedzi z koła trafiła Karolina Wicik, a kontratak wykończyła Tatsiana Pahrabitskaya i w 20. minucie było 13:9. Pięć minut później Start miał trzy gole w zanadrzu, jednak źle rozegrał końcówkę pierwszej połowy. Straty i złe rzuty pozwoliły rywalkom na zmniejszenie dystansu. Elblążanki zdobyły zaledwie jedną bramkę, rywalki natomiast aż sześć i po 30 minutach gry było 16:18.
Po zmianie stron gra znów się wyrównała, Piotrkowianki utrzymywały jedno-dwubramkowe prowadzenie. Elblążanki grały uważnie w obronie, jednak w ataku nie były już tak skuteczne. W końcu jednak udało im się doprowadzić do wyrównania po 22, a potem po 24. Wtedy na rozmowę swoje zawodniczki zaprosił szkoleniowiec Horatiu Pasca. Niedługo później czerwoną kartkę ujrzała podstawowa skrzydłowa Piotrcovii Joanna Gadzina, a Start wyszedł na upragnione prowadzenie. Dobry blok, a potem kontratak Oliwii Szczepanek i nasza drużyna odskoczyła na dwa gole. Trzy kolejne gole padły po drugiej stronie, jednak na 30:30 trafiła kapitan Energi Startu. W ostatnich akcjach meczu nieco skuteczniejsze były Piotrkowianki i to one wygrały 32:31.
Energa Start Elbląg - Krasoń MKS Piotrcovia 31:32 (16:18)
Start: Ciąćka, Suliga, Pentek - Zych 6, Kozłowska 5, Szczepaniak 5, Szczepanek 4, Pahrabitskaya 4, Masalova 2, Chwojnicka 2, Wicik 1, Tarczyluk 1, Grabińska 1, Kuźmińska, Peplińska.
Piotrcovia: Cieślak, Sarnecka - Byzdra 6, Roszak 6, Gadzina 5, Domagalska 4, Szczukocka 3, Sobecka 2, Pankowska 2, Noga 2, Polańska 1, Grobelna 1, Haric, Masna.
Zobacz tabelę i terminarz Orlen Superligi Kobiet.
Kolejny mecz nasza drużyna zagra na wyjeździe 27 stycznia z Enea MKS Gniezno.