Mistrzostwa z kłopotami (piłka nożna)

W miniony weekend na plażach w Pogorzelicy i Niechorzu odbyły się V Finały Mistrzostw Polski w Beach Soccerze. W gronie 12 najlepszych polskich zespołów 7. miejsce zajął Elwo Etna Elbląg. To duży sukces drużyny działającej od 2005 roku przy TKKF Witoszewo. O imprezie opowiada manager elbląskiego zespołu Zbigniew Urbaniak. Zobacz fotoreportaż .
Bartek Piór: Siódme miejsce Elwo Etna na V MP BS to sukces, czy można mówić od niedosycie?
Zbigniew Urbaniak: Występ na MP BS należy ocenić na pewno pozytywnie. Celem Elwo Etny był awans do Finału Pucharu Polski, który w dniach 17-19 sierpnia odbędzie się na plaży w Mrzeżynie. Ostatecznie zajęliśmy 7. miejsce, które pozwoli na grę w tej imprezie i z tego jestem bardzo zadowolony.
Los nie był dla was łaskawy. Pierwszy mecz i od razu jeden z faworytów mistrzostw.
Zacznę od tego, że pojechaliśmy osłabieni brakiem kilku kluczowych zawodników, m.in. Daniela Barana i Daniela Ciesielskiego. Faktycznie, los wystawił nas na ciężką próbę, bo już „na dzień dobry” zagraliśmy z Hurtapem, który, jak się później okazało, został mistrzem Polski. Nasz mecz był pierwszym na całych mistrzostwach, rozpoczął się bardzo wcześnie, bo już o 8 rano, i toczony był w ekstremalnych, jak na beach soccer, warunkach. Mimo ambitnej postawy ulegliśmy 1:5 faworytowi, w którego szeregach zagrało aż czterech reprezentantów Polski. Po kilku godzinach, kiedy zlitowała się pogoda i nad Niechorzem zaświeciło słońce, rozegraliśmy swój drugi mecz. Przeciwnikiem była ósma drużyna sezonu 2006 Beach Soccer, dobrze nam znana choćby z turniejów Etna Cup - Red Devils La Bamba Chojnice. To chyba to świecące słońce i pełne trybuny na tyle zmobilizowały elbląskich piłkarzy plażowych, że ograli podopiecznych Tomasza Aftańskiego [były trener reprezentacji Polski w futsalu - przyp. BAR] 3:1. Jako, że w beach soccer obowiązuje tzw. system brazylijski - po dwóch porażkach odpada się z dalszej gry, zwycięstwo z futsalowym drugoligowcem pozwoliło Elwo Etnie na dalszą grę w mistrzostwach. Następny mecz zagraliśmy po 40 minutach odpoczynku, a naszym rywalem był Wit Poddębice - ubiegłoroczna turniejowa „siódemka”. Walka o wejście do grona najlepszych ośmiu drużyn mistrzostw jednak się powiodła, bo zwyciężyliśmy 3:2. Tym samym zrealizowaliśmy cel, jaki założyliśmy przed mistrzostwami - awans do finału Pucharu Polski.
W drugim dniu mistrzostw, w niedzielny poranek zmierzyliśmy się z Copacabana Gdańsk [pogromca mistrzów Polski Unity Line Szczecin - przyp. BAR], czwartym zespołem ubiegłorocznego rankingu i, niestety, ulegliśmy w stosunku 3:4. Tym samym po drugiej porażce zajęliśmy ostatecznie 7. miejsce.
Jak wyglądała organizacja imprezy. Czy jedynym utrudnieniem były problemy z pogodą?
Tak. Planowo mistrzostwa miały się zacząć w piątek, ale start pokrzyżowała pogoda. Na przeszkodzie stanęła ulewa, porywisty wiatr i sztorm. Dlatego organizatorzy, wspólnie z przedstawicielami drużyn, postanowili do momentu poprawy aury przenieść mecze do Pogorzelicy i zamiast trzech dni, drużyny rywalizowały ze sobą tylko w weekend. Całe zawody były jednak wyśmienicie zorganizowane, wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nie zabrakło wspaniałej zabawy, nieodłącznej na beachsoccerowych imprezach, tłumów publiczności i, co nie mniej ważne, ogromnych emocji oraz pokazu bardzo dobrej piłki plażowej w wykonaniu najlepszych zawodników w Polsce. Cieszę się, że w tym gronie z dobrej strony pokazał się przedstawiciel Elbląga.
Skład Elwo Etna
Stoją od lewej: Marcin „Marian” Sorkowicz, Maciej „Chwoszczinho” Chwoszcz, Mirosław „Gwóźdź” Nagerski, Dawid „Humel” Humla, Marcin „Kiełbasa” Wielgat, Maciej „Kicaj” Zając, manager Zbigniew „Osama” Urbaniak
W dolnym rzędzie: Karol „Stysiu” Styś, Tomasz „Śledziu” Sielezin, Sebastian „Sebek” Gryka, Arkadiusz „Stępek” Stępień.
Finałowa rozgrywka
I półfinał Hemako Sztutowo - G.C. Out Słupsk 3:5
II półfinał Mat Zgierz - Hurtap Łęczyca 1:3
Mecz o trzecie miejsce
Mat Zgierz - Hemako Sztutowo 3:4
Finał
Hurtap Łęczyca - G.C. Out Słupsk 3:2
Klasyfikacja medalowa
1. Hurtap Łęczyca, 2. GC Out Słupsk, 3. Hemako Sztutowo
Najlepszy zawodnik: Dariusz Piechota (bramkarz G.C. Out Słupsk)
Król strzelców: Wojciech Polakowski (G.C. Out Słupsk) 11 goli
Nagroda Fair Play: - Hemako Sztutowo.
Zbigniew Urbaniak: Występ na MP BS należy ocenić na pewno pozytywnie. Celem Elwo Etny był awans do Finału Pucharu Polski, który w dniach 17-19 sierpnia odbędzie się na plaży w Mrzeżynie. Ostatecznie zajęliśmy 7. miejsce, które pozwoli na grę w tej imprezie i z tego jestem bardzo zadowolony.
Los nie był dla was łaskawy. Pierwszy mecz i od razu jeden z faworytów mistrzostw.
Zacznę od tego, że pojechaliśmy osłabieni brakiem kilku kluczowych zawodników, m.in. Daniela Barana i Daniela Ciesielskiego. Faktycznie, los wystawił nas na ciężką próbę, bo już „na dzień dobry” zagraliśmy z Hurtapem, który, jak się później okazało, został mistrzem Polski. Nasz mecz był pierwszym na całych mistrzostwach, rozpoczął się bardzo wcześnie, bo już o 8 rano, i toczony był w ekstremalnych, jak na beach soccer, warunkach. Mimo ambitnej postawy ulegliśmy 1:5 faworytowi, w którego szeregach zagrało aż czterech reprezentantów Polski. Po kilku godzinach, kiedy zlitowała się pogoda i nad Niechorzem zaświeciło słońce, rozegraliśmy swój drugi mecz. Przeciwnikiem była ósma drużyna sezonu 2006 Beach Soccer, dobrze nam znana choćby z turniejów Etna Cup - Red Devils La Bamba Chojnice. To chyba to świecące słońce i pełne trybuny na tyle zmobilizowały elbląskich piłkarzy plażowych, że ograli podopiecznych Tomasza Aftańskiego [były trener reprezentacji Polski w futsalu - przyp. BAR] 3:1. Jako, że w beach soccer obowiązuje tzw. system brazylijski - po dwóch porażkach odpada się z dalszej gry, zwycięstwo z futsalowym drugoligowcem pozwoliło Elwo Etnie na dalszą grę w mistrzostwach. Następny mecz zagraliśmy po 40 minutach odpoczynku, a naszym rywalem był Wit Poddębice - ubiegłoroczna turniejowa „siódemka”. Walka o wejście do grona najlepszych ośmiu drużyn mistrzostw jednak się powiodła, bo zwyciężyliśmy 3:2. Tym samym zrealizowaliśmy cel, jaki założyliśmy przed mistrzostwami - awans do finału Pucharu Polski.
W drugim dniu mistrzostw, w niedzielny poranek zmierzyliśmy się z Copacabana Gdańsk [pogromca mistrzów Polski Unity Line Szczecin - przyp. BAR], czwartym zespołem ubiegłorocznego rankingu i, niestety, ulegliśmy w stosunku 3:4. Tym samym po drugiej porażce zajęliśmy ostatecznie 7. miejsce.
Jak wyglądała organizacja imprezy. Czy jedynym utrudnieniem były problemy z pogodą?
Tak. Planowo mistrzostwa miały się zacząć w piątek, ale start pokrzyżowała pogoda. Na przeszkodzie stanęła ulewa, porywisty wiatr i sztorm. Dlatego organizatorzy, wspólnie z przedstawicielami drużyn, postanowili do momentu poprawy aury przenieść mecze do Pogorzelicy i zamiast trzech dni, drużyny rywalizowały ze sobą tylko w weekend. Całe zawody były jednak wyśmienicie zorganizowane, wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nie zabrakło wspaniałej zabawy, nieodłącznej na beachsoccerowych imprezach, tłumów publiczności i, co nie mniej ważne, ogromnych emocji oraz pokazu bardzo dobrej piłki plażowej w wykonaniu najlepszych zawodników w Polsce. Cieszę się, że w tym gronie z dobrej strony pokazał się przedstawiciel Elbląga.
Skład Elwo Etna
Stoją od lewej: Marcin „Marian” Sorkowicz, Maciej „Chwoszczinho” Chwoszcz, Mirosław „Gwóźdź” Nagerski, Dawid „Humel” Humla, Marcin „Kiełbasa” Wielgat, Maciej „Kicaj” Zając, manager Zbigniew „Osama” Urbaniak
W dolnym rzędzie: Karol „Stysiu” Styś, Tomasz „Śledziu” Sielezin, Sebastian „Sebek” Gryka, Arkadiusz „Stępek” Stępień.
Finałowa rozgrywka
I półfinał Hemako Sztutowo - G.C. Out Słupsk 3:5
II półfinał Mat Zgierz - Hurtap Łęczyca 1:3
Mecz o trzecie miejsce
Mat Zgierz - Hemako Sztutowo 3:4
Finał
Hurtap Łęczyca - G.C. Out Słupsk 3:2
Klasyfikacja medalowa
1. Hurtap Łęczyca, 2. GC Out Słupsk, 3. Hemako Sztutowo
Najlepszy zawodnik: Dariusz Piechota (bramkarz G.C. Out Słupsk)
Król strzelców: Wojciech Polakowski (G.C. Out Słupsk) 11 goli
Nagroda Fair Play: - Hemako Sztutowo.
BAR