Mistrzynie Polski górą (piłka ręczna)

Piłkarki ręczne Startu Elbląg nie potrafiły na własnym boisku zatrzymać na drodze do zwycięstwa drużyny aktualnych mistrzyń Polski, chociaż były bliskie sukcesu. Start Elbląg - SPR Safo ICom Lublin 31:34 (12:12).
Elblążankom utkwiła w pamięci pierwsza połowa meczu z rundy jesiennej, przegrana 15:23. Ta część meczu przesądziła wówczas o wygranej lublinianek 35:28.
Od pierwszych minut wtorkowego pojedynku miejscowe starały się solidnie bronić dostępu do własnej bramki. Nie tylko broniły, ale z pasją atakowały bramkę Magdaleny Chemicz. W 20 min. Start po bramce Barbary Jasińskiej prowadził 8:4 i zanosiło się na sensację. Lublinianki doprowadziły do remisu 10:10 w 27 min. po bramce Moniki Marzec. Remis dotrwał do końca tej części meczu. W 36 min. przy stanie 14:14 piłkarki SPR-u zdobyły trzy bramki z rzędu i wyszły na prowadzenie. Start nie odpuszczał, bo w 43 min. po trafieniu Elżbiety Olszewskiej był kolejny remis 19:19. Lublinianki odskoczyły wtedy na dwie-trzy bramki i tę przewagę utrzymały do końca pojedynku.
Piłkarki Startu nie zawiodły, walczyły ambitnie o każdą piłkę. Zabrakło im szczęścia i precyzji w wykańczaniu akcji ataku skutecznymi rzutami. Jednak za postawę w tym meczu należą się im szczere gratulacje. Przegrały minimalnie z mistrzyniami.
Składy drużyn
Start: Miecznikowska, Kochańska - Dolegało 1, Pełka 8, Stelina 3, Sądej 2, Jasińska 5, Żurawska 3, Szklarczuk 1, Olszewska 8. Kary 10 min. Trener Andrzej Drużkowski.
SPR: Chemicz, Pierzchała - Damięcka 2, Duran 4, Hipnarowicz 7/2, Majerek 5/1, Malczewska D. 11/3, Malczewska E., Marzec 1, Rola 3, Skrzyniarz 1. Kary 12 min. Trener Ryszard Czyż.
Dwugłos trenerów
Trener Ryszard Czyż, SPR: - Nie spodziewaliśmy się tak trudnej przeprawy. Był moment w pierwszej połowie, gdy przeżyłem dreszczyk strachu. Ostatecznie cieszą dwa punkty.
Trener Andrzej Drużkowski, Start: - Jeszcze nie miałem komfortu, by zagrać w lidze w pełnym składzie. Przed meczem rozchorowała się Adriana Celka. Dziewczyny podjęły walkę i to cieszy. Gdyby nie liczne słupki i poprzeczki, cieszylibyśmy się ze zwycięstwa.
Od pierwszych minut wtorkowego pojedynku miejscowe starały się solidnie bronić dostępu do własnej bramki. Nie tylko broniły, ale z pasją atakowały bramkę Magdaleny Chemicz. W 20 min. Start po bramce Barbary Jasińskiej prowadził 8:4 i zanosiło się na sensację. Lublinianki doprowadziły do remisu 10:10 w 27 min. po bramce Moniki Marzec. Remis dotrwał do końca tej części meczu. W 36 min. przy stanie 14:14 piłkarki SPR-u zdobyły trzy bramki z rzędu i wyszły na prowadzenie. Start nie odpuszczał, bo w 43 min. po trafieniu Elżbiety Olszewskiej był kolejny remis 19:19. Lublinianki odskoczyły wtedy na dwie-trzy bramki i tę przewagę utrzymały do końca pojedynku.
Piłkarki Startu nie zawiodły, walczyły ambitnie o każdą piłkę. Zabrakło im szczęścia i precyzji w wykańczaniu akcji ataku skutecznymi rzutami. Jednak za postawę w tym meczu należą się im szczere gratulacje. Przegrały minimalnie z mistrzyniami.
Składy drużyn
Start: Miecznikowska, Kochańska - Dolegało 1, Pełka 8, Stelina 3, Sądej 2, Jasińska 5, Żurawska 3, Szklarczuk 1, Olszewska 8. Kary 10 min. Trener Andrzej Drużkowski.
SPR: Chemicz, Pierzchała - Damięcka 2, Duran 4, Hipnarowicz 7/2, Majerek 5/1, Malczewska D. 11/3, Malczewska E., Marzec 1, Rola 3, Skrzyniarz 1. Kary 12 min. Trener Ryszard Czyż.
Dwugłos trenerów
Trener Ryszard Czyż, SPR: - Nie spodziewaliśmy się tak trudnej przeprawy. Był moment w pierwszej połowie, gdy przeżyłem dreszczyk strachu. Ostatecznie cieszą dwa punkty.
Trener Andrzej Drużkowski, Start: - Jeszcze nie miałem komfortu, by zagrać w lidze w pełnym składzie. Przed meczem rozchorowała się Adriana Celka. Dziewczyny podjęły walkę i to cieszy. Gdyby nie liczne słupki i poprzeczki, cieszylibyśmy się ze zwycięstwa.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska