Mistrzynie Polski zagrają w Elblągu (piłka ręczna)
Sportowym wydarzeniem w środę 12 listopada będzie mecz ekstraklasy piłkarek ręcznych, w którym EKS Start zagra na własnym boisku z trzynastokrotnymi mistrzyniami Polski, zespołem SPR Asseco BS Lublin. Przed elblążankami bardzo trudne wyzwanie, ale dopóki piłka w grze... wynik jest sprawą otwartą.
Lublinianki w minioną sobotę i niedzielę dwukrotnie zmierzyły się ze szwajcarską drużyną LC Bruhl w III rundzie europejskiego Pucharu Federacji. Po pierwszej połowie sobotniego pojedynku zanosiło się na sensację, bo SPR przegrywał 13:19, ale wystarczyło przyspieszenie i dokładność w rozgrywaniu piłki, by mecz zakończył się zwycięstwem lublinianek 34:28. Niedzielny mecz już bez specjalnych emocji i drugie, wyraźne zwycięstwo 32:19 nad Szwajcarkami. SPR Lublin awansował do 1/8 pucharu EHF, pierwsze mecze na tym poziomie rozegra w lutym przyszłego roku. Po dwóch meczach, w których trzeba było solidnie powalczyć, lublinianki przyjadą do Elbląga. Być może będą jeszcze odczuwały zmęczenie, ale z pewnością chcą zdobyć kolejne ligowe punkty.
Na krajowych parkietach w trwającym sezonie lublinianki nie przegrały żadnego meczu. Wyraźnie dominują nad krajowymi zespołami i, przewodząc w tabeli ekstraklasy, mają w dorobku 300 zdobytych bramek przy 204 straconych. Ta statystyka najlepiej oddaje siłę ataku i skuteczność obrony lubelskiego zespołu.
Elblążanki spokojnie przygotowywały się do czekającego je pojedynku z mistrzowskim teamem z Lublina. W Starcie grają jeszcze piłkarki, które uczestniczyły w wygranych w poprzednich sezonach przez elblążanki meczach z lubliniankami. Trener Startu Andrzej Drużkowski jeszcze nie tak dawno prowadził lubelską drużynę, zna zatem jej mocne i słabsze punkty. To jednak niewiele, bo wszystko zależy od postawy jego zawodniczek w tym pojedynku. Jeśli piłkarki Startu zagrają demonstrując wszystkie posiadane umiejętności, z pełną koncentracją przy realizacji nakreślonego przez szkoleniowca planu, to wynik spotkania będzie sprawą otwartą.
O tym, że dla elbląskiego Startu liczy się każda zdobycz punktowa, nie trzeba nikogo przekonywać. Elblążanki po meczu z SPR-em czeka jeszcze na zakończenie pierwszej rundy sezonu wyjazdowy pojedynek z AZS w Gdańsku. Jeśli Start - a takie są plany - ma zająć miejsce wśród ośmiu najlepszych drużyn kobiecej ekstraklasy, to z determinacją musi podjąć walkę o punkty w każdym meczu.
Spotkanie Startu z SPR Lublin rozegrane zostanie w środę 12 listopada o godz. 18 w hali Centrum Sportu i Biznesu.
Na krajowych parkietach w trwającym sezonie lublinianki nie przegrały żadnego meczu. Wyraźnie dominują nad krajowymi zespołami i, przewodząc w tabeli ekstraklasy, mają w dorobku 300 zdobytych bramek przy 204 straconych. Ta statystyka najlepiej oddaje siłę ataku i skuteczność obrony lubelskiego zespołu.
Elblążanki spokojnie przygotowywały się do czekającego je pojedynku z mistrzowskim teamem z Lublina. W Starcie grają jeszcze piłkarki, które uczestniczyły w wygranych w poprzednich sezonach przez elblążanki meczach z lubliniankami. Trener Startu Andrzej Drużkowski jeszcze nie tak dawno prowadził lubelską drużynę, zna zatem jej mocne i słabsze punkty. To jednak niewiele, bo wszystko zależy od postawy jego zawodniczek w tym pojedynku. Jeśli piłkarki Startu zagrają demonstrując wszystkie posiadane umiejętności, z pełną koncentracją przy realizacji nakreślonego przez szkoleniowca planu, to wynik spotkania będzie sprawą otwartą.
O tym, że dla elbląskiego Startu liczy się każda zdobycz punktowa, nie trzeba nikogo przekonywać. Elblążanki po meczu z SPR-em czeka jeszcze na zakończenie pierwszej rundy sezonu wyjazdowy pojedynek z AZS w Gdańsku. Jeśli Start - a takie są plany - ma zająć miejsce wśród ośmiu najlepszych drużyn kobiecej ekstraklasy, to z determinacją musi podjąć walkę o punkty w każdym meczu.
Spotkanie Startu z SPR Lublin rozegrane zostanie w środę 12 listopada o godz. 18 w hali Centrum Sportu i Biznesu.
M