UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Motor zwolnił w Elblągu (piłka nożna)

Do najciekawszego meczu 9. kolejki IV ligi doszło w Elblągu, gdzie miejscowa ZKS Olimpia podejmowała wicelidera tabeli Motor Lubawa. Elblążanie sprawili sporego kalibru niespodziankę i ograli wicelidera 2:1. Polonia Pasłęk zremisowała na w Pasłęku z Zamkiem Kurzętnik 1:1, a Zatoka Braniewo przegrała 1:3 w Nidzicy ze Startem.

Mecz nie zaczął się dla ZKS Olimpii dobrze, bo już w 2. minucie goście za sprawą Jarosława Kaszuby wyszli na prowadzenie. 22-letni napastnik gości wykorzystał błąd w ustawieniu defensywy gospodarzy, wymanewrował zwodem w polu karnym obrońcę ZKS Olimpii i strzałem z 5 metra nie dał żadnych szans Dawidowi Humli. Po zdobyciu bramki podopieczni Wojciecha Tarnowskiego nie zamierzali spocząć na laurach i nadal posiadali inicjatywę. Największe zagrożenie pod elbląską bramką miało miejsce po stałych fragmentach gry egzekwowanych przez przyjezdnych. Z każdej opresji obronną ręką wychodził jednak golkiper z Elbląga, któremu w sukurs przychodziły również słupki. ZKS Olimpia otrząsnęła się z przewagi Motoru po około 20 minutach i od razu udało się jej wyrównać. Prawą flanką popędził Mariusz Dreszler, dograł dokładną piłkę na środek do Adama Niedźwiedzkiego, ten wygrał pojedynek biegowy z obrońcą Motoru i bez problemów ulokował piłkę w siatce obok Tomasz Więcka. Po zdobyciu wyrównującego gola gra się wyrównała, a nawet lekką przewagę uzyskali elblążanie. Do końca pierwszej połowy utrzymał się jednak remis.
     Po zmianie stron faworyt z Lubawy przeszedł do frontalnego ataku, momentami wręcz zamykając ZKS Olimpię na własnej połowie. Pod bramką Humli co kilka minut dochodziło do groźnych spięć, jednak motorowcy seryjnie marnowali dogodne okazje. Z dużym wyczuciem i szczęściem bronił elbląski bramkarz, w paru sytuacjach ogromne doświadczenie grającego trenera Dariusza Kaczmarczyka brało górę i zapobiegł on utracie przynajmniej 2-3 goli. Goście nacierali z dużym animuszem, ale czynili to chaotycznie. Gospodarze z rzadka przedzierali się pod bramkę Motoru, ale jeśli już to czynili, to było to bardzo niebezpieczne. W 66. minucie bardzo bliski zdobycia bramki był Krystian Gorgol, po uderzeniu którego futbolówka o centymetry minęła okienko bramki gości. Chwilę później drugą bramkę mógł zdobyć Jacek Rosenau, który wyskoczył najwyżej w polu karnym po podaniu Marka Młynika i uderzył piłkę głową w kozioł, a ta przefrunęła parę centymetrów nad poprzeczką. To co nie udało się w regulaminowym czasie gry, powiodło się w doliczonym czasie. Największą zasługę przy drugiej bramce dla ZKS Olimpii miał jej strzelec Dreszler. Przejął piłkę w lewym narożniku boiska, zszedł do środka, po drodze mijając trzech defensorów i uderzył z 15 metra tuż przy słupku. Precyzyjnie bita piłka, po rękach rozpaczliwie interweniującego Więcka, wtoczyła się do siatki i było 2:1 dla gospodarzy. Trzy minuty po tym arbiter gwizdnął po raz ostatni i olimpijczycy mogli unieść ręce w geście triumfu, który dał im awans 13. lokatę w tabeli.
     
     ZKS Olimpia Elbląg - Motor Lubawa 2:1 (1:1)
     0:1 - Kaszuba (2.), 1:1 - Niedźwiedzki (23.), 2:1 - Dreszer (90.+2)
     ZKS Olimpia: Humla - Zienkiewicz, Rosenau, Kaczmarczyk, Czerniewski, Dreszler, Jaromiński, Miller (46. Młynik), Piotrowski (62. Gorgol), Niedźwiedzki (84. Wojtas), Ratajczyk (65. Korzeb)
     
     Polonia tylko zremisowała z Zamkiem
     Od początku meczu przewaga należała do gospodarzy, którzy grali po raz 300-setny na szczeblu IV ligi. W pierwszej połowie nie padła żadna bramka, a dogodne sytuacje można było policzyć na palcach jednej ręki. Pięć minut po wznowieniu gry w drugiej części wreszcie celnie uderzyli gospodarze. W polu karnym faulowany był Michał Przystasz, a rzut karny na gola zamienił Tomasz Augustyńczyk. Dziesięć minut później sędzia wyrzucił z boiska Tomasza Durkę i poloniści ostatnie pół godziny zmuszeni byli grać w osłabieniu. To wpłynęło na wynik meczu, bo goście w 73. minucie dość szczęśliwie (po rykoszecie) doprowadzili do remisu. Tym samym gospodarze pozostają bez zwycięstwa w tym sezonie na własnym boisku.
     Polonia Pasłęk - Zamek Kurzętnik 1:1 (0:0)
     1:0 - Augustyńczyk (50. k.), 1:1 - Piechocki (73.)
     Polonia: Kukliński - Kurgan, Licznerski, Aftewicz, Augustyńczyk, Durka, Suckiel, Borysiewicz, Przystasz, Rapacki (30. Starzyński), Bykowski
     
     Druga porażka z rzędu
     Zatoka pojechała do Nidzicy nie przegrać, tymczasem z terenu beniaminka wróciła bez punktów. Pierwsi gola zdobyli gospodarze, a uderzeniem z rzutu wolnego trzeciego golkipera Zatoki Marcina Błażewicza pokonał Krzysztof Dąbkowski. Dwie minuty potem do remisu doprowadził najlepszy w szeregach Zatoki w ostatnich meczach Kamil Graczyk. Niestety na pięć minut przed końcem pierwszej połowy sędzia wyrzucił z boiska Cezarego Cieplińskiego i był to przełomowy moment w meczu. Na dwie minuty przed przerwą gospodarze znów wyszli na prowadzenie i znów uczynili to po uderzeniu z rzutu wolnego (Michał Leszczyński). W drugich 45 minutach goście z Braniewa ambitnie walczyli o osiągnięcie korzystnego rezultatu, mieli swoje szanse (Graczyk, Piotr Podbielski), ale brakowało skuteczności. Lepiej pod bramką Zatoki radzili sobie gospodarze, którzy zdobyli jeszcze jednego gola - na trzy minuty przed końcem wynik meczu na 3:1 ustalił Grzegorz Mróz.
     Start Nidzica - Zatoka Braniewo 3:1 (2:1)
     1:0 - Dąbkowski (10.), 1:1 - Graczyk (12.), 2:1 - Leszczyński (43.), 3:1 - Mróz (87.)
     Start: Cegielski - Smoliński, Szymański, Napiórkowski, Kołakowski, Leszczyński, Szpejewski (89' Wąsiewski), R.Sobotka, Walkiewicz (88. Nasiadka), Dąbkowski, Mróz
     Zatoka: Błażewicz - Mościbrocki, Wiliński, Ciepliński, Michnowicz (46. Wójcik), Małek (70. Podbielski), Ptaszyński, Graczyk, Matelski (46 Ł. Sorkowicz), Wolak (55. Lewandowski), M. Sorkowicz
     
     Komplet wyników 9. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej w sezonie 2008/09:
     Start Nidzica - Zatoka Braniewo 3:1, ZKS Olimpia Elbląg - Motor Lubawa 2:1, Polonia Pasłęk - Zamek Kurzętnik 1:1, Mazur Ełk - MKS Szczytno 4:1, Tęcza Miłomłyn – GKS Wikielec 2:3, MKS Korsze - Błękitni Pasym 4:0, Płomień Ełk - Granica Kętrzyn 3:3, Sokół Ostróda - Mamry Giżycko 4:0, Tęcza Biskupiec - Rominta Gołdap – przełożony 8.10.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama