UWAGA!

----

Najlepsi muszą stąd wyjeżdżać

 Elbląg, Grzegorz Nowaczyk i Tadeusz Kacprzak podpisują umowę stypendialną.
Grzegorz Nowaczyk i Tadeusz Kacprzak podpisują umowę stypendialną.

Piątkowe spotkanie, podczas którego piątce elbląskich sportowców wręczono stypendia Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego, wcale nie przebiegało w radosnej atmosferze. Naszym panczenistom rozwój uniemożliwia brak toru do jazdy szybkiej, elblążanom, ale także wszystkim sportowcom – brak basenu. No i atmosfera dla sportu też daleka jest od wymarzonej.

– Daj Boże, żeby co roku Samorząd Województwa mógł nagradzać stypendiami 50 sportowców osiągających sukcesy na szczeblu krajowym czy międzynarodowym, sławiących nasz region, nasze miasto – podsumował wręczenie stypendiów Grzegorz Nowaczyk, członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. – To doskonała promocja, to są świetni ambasadorowie miasta i regionu. Wokół sportu kręci się przecież spora część życia. Na sporcie się zarabia, nie tylko na piłce nożnej. Sport to także wielkie wydarzenia, które oglądają w telewizji miliony widzów. Sukcesy elbląskich sportowców mogą stworzyć w przyszłości wizytówkę miasta bardziej interesującą niż ta, z którą mamy do czynienia obecnie.
       – Sport uruchamia również pewną inicjatywę społeczności, pewną ruchliwość ludzi – dodał Tadeusz Kacprzak, prezes Klubu Sportowego „Orzeł” Elbląg, którego zawodniczka Ewelina Przeworska jest jedną ze stypendystek Samorządu Województwa. – Teraz o godz. 18 Elbląg jest miastem wymarłym. Przyciągnąć elblążan na imprezę sportową czy imprezę kulturalną to jest dramat. Więc trzeba podejmować działania rozwijające sport, rozwijające aktywność mieszkańców. Nawet jeśli oponenci twierdzą, że z ekonomicznego punktu widzenia są one nieuzasadnione, że lepiej zainwestować w jakiś chodnik. Nie. Warto to robić. Może nie jest to działalność, która szybko przynosi wymierne efekty, ale ona się zwróci. Może nie w postaci finansowego zysku, ale takiej, że ludzie w Elblągu zaczną inaczej żyć, staną się aktywni.
       – Sport, cała infrastruktura sportowa mogą naprawdę przyciągnąć inwestorów – przekonywał Grzegorz Nowaczyk. – Bo jeśli znajdzie się biznesmen, który chciałby zainwestować w Elblągu swoje aktywa na poziomie kilku czy kilkunastu milionów złotych, to będzie chciał wiedzieć, że ludzie pracujący w jego firmie, których swoją decyzją zwiąże z Elblągiem, będą mogli spędzić tu fajnie czas po pracy. A czas po pracy to kina, teatr, restauracje, ale także sport – dostępność sal sportowych, dostępność kortów, dostępność lodowiska, basenu...
       Temat basenu, a w zasadzie jego braku pojawia się od kilku dobrych lat w każdej niemal rozmowie dotyczącej sportu, wolnego czasu czy walorów Elbląga. Tak było i tym razem.
       – Uważam, że w Elblągu można wybudować nawet dwa baseny – stwierdził Grzegorz Nowaczyk. – To 130-tysięczne miasto plus okoliczne miejscowości. Nawet dwa nowe baseny znalazłyby z pewnością chętnych i nie stałyby puste. A dodajmy jeszcze turystów czy też gości elblążan – ich rodziny i przyjaciół. Przecież czasem do nas przyjeżdżają. Teraz pójście z nimi na basen jest niemożliwe.
       Ale brak basenu nie jest jedynym problemem elbląskich sportowców. O swoich powiedziała Ewelina Przeworska.
       – W tegorocznych mistrzostwach Polski wypadłam gorzej niż przed rokiem, bo nie miałam gdzie jeździć – mówiła Przeworska. – Mam braki techniczne, bo techniki jazdy nie można wypracować bez lodu. Na letnich zgrupowaniach kadry trenujemy, nie jestem gorsza od koleżanek z innych ośrodków. Potem się rozjeżdżamy, one wchodzą na lód, a ja wracam do Elbląga i nie mam gdzie trenować. Przez to trudno jest później dogonić czołówkę.
       – I co? Mamy oddać zawodniczkę ze ścisłej krajowej czołówki Krakowowi, Warszawie czy innemu miastu, które ma tor lodowy? – pytał Tadeusz Kacprzak. – Bo u nas tor lodowy to ciągłe obiecanki i odwlekanie sprawy.
       Nawet lodowisko, choć przecież jest, nie pomaga łyżwiarzom w przygotowaniu formy przed sezonem.
       - Od lat dobijamy się u władz, żeby lodowisko było czynne od sierpnia, tak jak w innym miastach – mówił Tadeusz Kacprzak. – Wszystkim się opłaca, tylko u nas się nie opłaca. I od lat zawsze jest jakiś argument, żeby w sierpniu lodu nie mrozić. W tym roku przyjaźnie potraktował nas gdański klub „Stoczniowiec”, który znalazł dla nas wolne miejsce po godz. 20 i jeździliśmy trenować na lód do Gdańska. Miasto dało nam na tu 1000 zł. Dziękujemy, to też się liczy, tylko że takimi metodami nie da się przygotować zawodnika do olimpiady. Wkrótce Przeworska i ci chłopcy, których sukcesy są dzisiaj opisywane w gazetach, powiedzą: „to bez sensu”. I zakończą kariery albo przechwycą ich te ośrodki, które są im w stanie zapewnić odpowiednie warunki. Bo my na dzisiaj nie jesteśmy w stanie. Można później żałować, że Elbląg nie ma wybitnych sportowców. Ma, od lat potrafi wychować mistrzów w młodszych grupach wiekowych, tylko później, gdy zaczyna się prawdziwy wyczyn, ich elbląska kariera się kończy. Bo nie mamy możliwości, nie mamy pomocy.
      
      
PD

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Sztuczny tor obiecywany był już przy schyłku kariery Heleny Pilejczyk i początku Lilki Ryś. Trener Kalbarczyk w grobie się przewraca. W czasach Kalbara to Olimpia życiem tętniła do późnej nocy, na torze ciasno było.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MirCrow(2009-11-02)
  • W Elblągu niema klimatu do uprawiania sportu!!!
  • Dlaczego POrtel lansuje tego frajera? Naprawdę liczycie na to, że on ma szanse w wyborach na prezydenta? Śmiech na sali.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Gienek(2009-11-02)
  • taaa, jeszcze mu tytuł WICEMARSZAŁKA przypinają :))))) a on tylko członek JEST, członek i nic poza tym
  • tak czy owak on bedzie prezydentem bo kto inny moze moglby byc! heniek wam nie pasuje to kogo chcecie ?moze sami wystartujcie. .. gienek na prezydenta. .. hehhehe
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    WIESNIAK(2009-11-02)
  • Sport się rodzi tam gdzie jest rekreacja i konieczność ruchu wynikającą z potrzeby odreagowania stresów, napięć i skomplikowanej rzeczywistości. Potrzeby u nas są - realizacji brak. Animatorzy rzeczywistości nie czują żadnej potrzeby realizacji programu - rekreacja dla wszystkich, którzy chcą ją czynić. Zapomnijmy więc o sporcie przez wielkie S bo wymiar obecnego to raczej smutna karykatura jakiegokolwiek jego wymiaru.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MiejscowyAborygen(2009-11-02)
  • cytat: "tak czy owak on bedzie prezydentem" - nie doczekanie wieśniaku, nie doczekanie - możesz go sobie na wójta zabrać z powrotem
  • a ja mam nadzieje ze pan nowaczyk zostanie prezydentem. Jest jedynym z kandydató ktorzy zrobia cokolwiek żeby sport w naszym miescie sie rozwijał. slonina nie kiwnal palcem, dziewałtowski tym bardziej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    młody sportowiec(2009-11-03)
  • Trzebabyło pomysleć jak stawiano halę przy ul. Grunwaldzkiej a stoi taki moloch bezużyteczny i wywalono tyle kasy, ktos pewnie na tym skorzystal ale nie mieszkańcy.
  • jak to kto skorzystał? pewnie prezydent bo na pewno nie mieszkańcy! A ten Nowaczyk to fajny chłop jest i nie czerwony. Już dość czerwonych prezydentów to miasto przemieliło. Potrzebujemy świeżej krwi normalnie a nie starych wyjadaczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    reczna(2009-11-03)
  • Ręczna. Nie czerwony bo ma nos upudrowany.
  • cyt: gdy zaczyna się prawdziwy wyczyn, ich elbląska kariera się kończy. Bo nie mamy możliwości, nie mamy pomocy. Więc ja się pytam: a co w tym Elblągu mamy? Poza bidą z nędzą, i kilkoma łbami na urzędach. ..
Reklama