Nasi na Uralu (siatkówka)
Reprezentacja Polski w siatkówce na siedząco rozpocznie jutro (19 września) walkę o Puchar Ministra Sportu Okręgu Swierdłowskiego Federacji Rosyjskiej. W podstawowej „szóstce” biało-czerwonych występuje trzech zawodników elbląskiego Ataku: Tomasz Woźny, Jan Maliszak i Jarosław Czyżewski.
W turnieju wystąpią - prócz Polski - reprezentacje Iranu, Kazachstanu i dwie drużyny Rosji.
- To bardzo wymagający przeciwnicy, można powiedzieć, czołówka światowa. Polacy plasują się na razie w Europie około 10 miejsca. Gra z dobrymi przeciwnikami daje dużo więcej niż najlepszy trening - mówi Tomasz Woźny. - Tanio skory nie sprzedamy!
Wyjazd do Jekaterinburga jest efektem współpracy IKS Atak i naszej reprezentacji z tamtejszym zespołem Rodnik Jekaterinburg.
- Rosjanie od lat przyjeżdżają do nas na Elbląg Cup, grali też w ubiegłym roku w Pucharze Europy. To miasto jest „zagłębiem siatkarskim”. Znamy znakomite zespoły klubowe z Jekaterinburga, reprezentacja Rosji siatkarek oparta była na zawodniczkach z tego miasta. Legenda rosyjskiej siatkówki Nikołaj Karpol jest właśnie stamtąd - mówi Tomasz Woźny. - A trener siatkarzy na siedząco z klubu S.C. Rodnik Wiktor Diakow był przez wiele lat jego asystentem.
Rosjanie od lat oczarowani są Elblągiem i przyjęciem, z jakim się tu spotykają. Teraz mają szansę na rewanż. A od strony sportowej można spodziewać się wysokiego poziomu gier.
- To bardzo wymagający przeciwnicy, można powiedzieć, czołówka światowa. Polacy plasują się na razie w Europie około 10 miejsca. Gra z dobrymi przeciwnikami daje dużo więcej niż najlepszy trening - mówi Tomasz Woźny. - Tanio skory nie sprzedamy!
Wyjazd do Jekaterinburga jest efektem współpracy IKS Atak i naszej reprezentacji z tamtejszym zespołem Rodnik Jekaterinburg.
- Rosjanie od lat przyjeżdżają do nas na Elbląg Cup, grali też w ubiegłym roku w Pucharze Europy. To miasto jest „zagłębiem siatkarskim”. Znamy znakomite zespoły klubowe z Jekaterinburga, reprezentacja Rosji siatkarek oparta była na zawodniczkach z tego miasta. Legenda rosyjskiej siatkówki Nikołaj Karpol jest właśnie stamtąd - mówi Tomasz Woźny. - A trener siatkarzy na siedząco z klubu S.C. Rodnik Wiktor Diakow był przez wiele lat jego asystentem.
Rosjanie od lat oczarowani są Elblągiem i przyjęciem, z jakim się tu spotykają. Teraz mają szansę na rewanż. A od strony sportowej można spodziewać się wysokiego poziomu gier.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska