UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Niebieskie znokautowały Start (piłka ręczna)

Piłkarkom ręcznym elbląskiego Startu wyraźnie zaszkodziła świąteczno-noworoczna przerwa w rozgrywkach ekstraklasy. Jechały do Chorzowa na mecz ligowy w roli faworytek i... dały się znokautować Ruchowi, przegrywając 28:30 (11:15) ważny dla utrzymania miejsca w czołowej ósemce ligi mecz.

Pierwsze minuty pojedynku nie zapowiadały blamażu elblążanek. Wprawdzie w 9. minucie gospodynie objęły prowadzenie 4:3, ale w 16. minucie był remis 7:7. Po kolejnych trzech minutach Start prowadził 10:7 i wówczas trener Ruchu Adam Michalski wziął czas. Przerwa i trenerska motywacja okazały się skuteczne, bo w 22. minucie Ślązaczki doprowadziły do remisu 11:11 i do końca pierwszej połowy nie pozwoliły elblążankom na zdobycie bramek, wygrywając tę część spotkania 15:11. Znakomicie w bramce Ruchu spisywała się Krystyna Wasiuk, odbijając rzuty elblążanek nie tylko z ich akcji ofensywnych, ale także przy czterech rzutach karnych.
     Po przerwie Start poderwał się do walki i do 35 minuty zredukował prowadzenie Ruchu do dwóch bramek (14:16), ale to był kres możliwości grających wyjątkowo nerwowo elblążanek. Zaczęły się mnożyć błędy piłkarek Startu w obronie, rozregulowały się celowniki ich snajperek, a gospodynie, walcząc ambitnie, wykorzystywały te sytuacje, budując po raz kolejny przewagę bramkową. Snajperskimi umiejętnościami, zgodnie z naszymi przedmeczowymi przewidywaniami, popisywały się Karolina Radoszewska i Edyta Grudka. W 52. minucie Ruch prowadził 25:19 i pomimo zrywu Startu w ostatnich minutach meczu zachował przewagę, wygrywając ważny dla siebie pojedynek 30:28. A elblążanki po raz kolejny pokazały, że daleko im jeszcze do stabilności w utrzymaniu formy. Po raz kolejny przegrały mecz ze zdecydowanie niżej notowanym zespołem.
     
     Składy i bramki
     Ruch: Wasiuk - Radoszewska 10, Samsel 3, Lanuszny 2, Lesik 5, Szyszkiewicz, Maroń 3, Grudka 7, Rzeszutek. Trener Adam Michalski. Kary 16 min.
     Start: Miecznikowska, Górecka, Ziajka - Dolegało 2, Stelina 5, Sądej 4, Frąckiewicz, Cekała, Tutaj 4, Lisowska 5, Szklarczuk, Mihdaliova 8, Celka. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 12 min.
     Sędziowali: Piotr Bednar (Ostrów) i Jacek Moskalczyk (Żarówka). Widzów 250.
M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama