UWAGA!

Niedziela dla biegaczy. Piekarczyk już czeka

 
Elbląg, Janusz Pająk (z lewej) był gościem portEl Caffe
Janusz Pająk (z lewej) był gościem portEl Caffe (fot. Anna Dembińska)

- Zgłaszają się do nas różni ważni zawodnicy, nawet z tytułami mistrzów Polski, którzy stawiają różne warunki, by uczestniczyć w biegu. Oczywiście my traktujemy wszystkich biegaczy jednakowo. Bardzo nam zależy na tym, by wystartowało jak najwięcej elblążan – mówił podczas spotkania w portEl Caffe Janusz Pająk z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Elblągu, jednego z organizatorów Biegu Piekarczyka. Największa impreza biegowa w mieście odbędzie się już w niedzielę. Sprawdź, co będzie się podczas niej działo.

- W niedzielę w Elblągu odbędzie się Bieg Piekarczyka na dystansie 10 km. To już szósta edycja, ale biegaczy czeka całkiem nowa trasa...
       - Uczestnicy biegu z tamtego roku wskazywali na pewne mankamenty poprzedniej trasy, więc dostosowaliśmy się do ich wymogów. Trasa jest nowoczesna, prowadzi m.in. Starym Miastem, ulicą Rycerską, Pocztową, Robotniczą, Nową. Wiele z tych odcinków niedawno oddano do użytku.
       - Do udziału w imprezie zapisało się już ponad 300 osób. Zapowiada się, że rekord frekwencji z ubiegłego roku będzie pobity.
       - 280 osób już dokonało wpłaty wpisowego. Sądzę, że ta liczba wzrośnie, nawet jeszcze dzisiaj były telefony, czy można się jeszcze zapisać. Oczywiście zapisy przyjmujemy także w dniu zawodów, w tamtym roku z takiej możliwości skorzystało wielu biegaczy. Liczymy na to, że w Biegu Piekarczyka wystartuje około 400 osób.
       - Trwają dyskusje, że wpisowe jest jednak za wysokie jak na takie zawody. Pierwsza setka elblążan płaciła 30 zł, pozostali do 20 czerwca – 50 zł, a w dniu zawodów wpisowe wynosi 80 zł. Nie sądzi Pan, że to za dużo jak na Elbląg?
       - Jest to związane z bogatym pakietem startowym, który przygotowujemy. Rozważamy, by w przyszłych edycjach wprowadzić inne zasady, by na przykład osoby, które nie chcą pamiątkowej koszulki, płaciły mniej. By był wybór standardu pakietu. Staramy się, by udział w zawodach jak najmniej kosztował zawodników, ale chcemy też zapewnić jak największy komfort startu. Bardzo drogie jest zabezpieczenie trasy, by zamknąć wszystkie ulice, które nas interesują. Sporo kosztuje zaplecze gospodarcze, by zawodnicy mieli zapewniony posiłek po zawodach i bufet na trasie.
       - Ile w takim razie kosztuje organizacja Biegu Piekarczyka?
       - Około 60 tysięcy złotych.
       - Na co mogą liczyć uczestnicy Biegu Piekarczyka, poza pakietem startowym? Co się będzie jeszcze działo w niedzielę?
       - Już od godziny 10 rozpoczną się dodatkowe biegi dla uczniów elbląskich szkół podstawowych i gimnazjów. Tutaj nie obowiązuje pakiet startowy, biegi są bezpłatne, czekamy na reprezentacje poszczególnych szkół, mamy zgłoszenia nawet spoza miasta. Na trasie Stary Rynek – Rybacka – Wodna – Bulwar Zygmunta, która liczy 777 metrów i jest takim Małym Biegiem Piekarczyka, będą startować uczniowie szkół podstawowych. Druga trasa, licząca 1400 metrów jest dla dla gimnazjalistów. Obejmuje te same ulice, ale przy ul. Studziennej uczniowie przebiegają przez most, potem przez Wybrzeże Gdańskie, wracają ulicą Giełdową, Wodną i dobiegają do bulwaru. Będą też zawody na 5 kilometrów dla osób uprawiających nordic walking. Ostatnio widzieliśmy, że na zawodach w Bażantarni było bardzo dużo uczestników, mamy nadzieję, że u nas będzie podobnie.
       - Czy są jakieś sprawy, które was jeszcze zaskakują przy organizacji?
       - Zgłaszają się do nas różni ważni zawodnicy, nawet z tytułami mistrzów Polski, którzy stawiają różne warunki, by uczestniczyć w biegu. Oczywiście my traktujemy wszystkich biegaczy jednakowo. Bardzo nam zależy na tym, by jak najwięcej elblążan wystartowało w Biegu Piekarczyka, będą też oczywiście biegacze z innych miast, a nawet z zagranicy – z Lwowa, Kaliningradu czy Compiegne.
       - Jakie nagrody przewidzieliście dla zwycięzców?
       - Jeśli chodzi o biegi towarzyszące, to dla pierwszych trzech zawodniczek i zawodników przygotowaliśmy medale i nagrody rzeczowe. Wszyscy uczestnicy dostaną certyfikaty udziału w biegu. Dodatkowo dla szkół podstawowych i gimnazjów robimy punktację generalną, najlepsze szkoły otrzymają nagrody rzeczowe. W biegu głównym na 10 km będą nagrody finansowe dla pierwszych sześciu osób, na przykład na zwycięzcę czeka tysiąc złotych. Pierwsza trójka w klasyfikacji kobiet i mężczyzn otrzyma statuetki. Na każdego uczestnika, który ukończy bieg na mecie będzie czekał pamiątkowy medal, będą też nagrody niespodzianki. Atrakcją dla biegaczy i kibiców będzie także sportowe miasteczko, które powstanie przy mecie, z miejscem zabaw dla dzieci. Warto też dodać, że wszyscy uczestnicy zawodów będą mogli skorzystać z szatni i depozytu w I Liceum Ogólnokształcącym.
       - Czy doczekamy czasów, kiedy w Elblągu odbędzie się pierwszy w historii miasta maraton? Jak Pan myśli?
       - Jest to trudna sprawa. Trzeba by było zamknąć całe miasto, by maraton mógł się odbyć, przecież to ponad 42 kilometry. Można by oczywiście zrobić pętlę, ale głównym problemem są koszty, o wiele większe niż organizacja Biegu Piekarczyka. Warto dodać, że obecna trasa zawodów ma atest, który będzie ważny przez trzy lata, a to oznacza, że kolejne dwie edycje będą odbywać się po tych samych ulicach. Podczas niedzielnego biegu będziemy też kręcić film, by pokazać nie tylko sam bieg, ale też nasze miasto. Film będzie umieszczony na stronie Biegu Piekarczyka. Impreza się rozrasta, bieg na stałe wpisał się w kalendarz imprez. Chwała pracownikom MOS Elbląg, którzy tę imprezę sześć lat temu wymyślili, my jako MOSiR pracujemy teraz nad tym, by roku na rok było coraz lepiej zorganizowana i wypromowana.
      
       Więcej o Biegu Piekarczyka przeczytasz tutaj
      
      
Rozmawiał Rafał Gruchalski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • " Zgłaszają się do nas różni ważni zawodnicy, nawet z tytułami mistrzów Polski, którzy stawiają różne warunki, by uczestniczyć w biegu. " Jakie warunki ? To gwiazdy jakieś ? Kopa w d. .ę i na start albo won z miasta.
  • Wszystko pięknie ładnie, tylko to wpisowe, o mój losie. .. 80 zł!!! Proszę podpatrzeć Bieg w Pasłęku lub Bieg Papiernika w Kwidzynie. Za bieg na 10 km maksymalne " znośne" wpisowe to może być 30 a nie 80 zł. Gdyby nie ta kwota, zawodników byłoby więcej, jestem pewny (nie ma w najbliższej okolicy i terminie żadnej innej imprezy biegowej a biegaczy jest tłum). Większa liczba zwodników za mniejsze wpisowe = podobna wysokość zebranych środków. Sponsorów szukać - niech wykładają kasę. Drogie zabezpieczenie trasy - niech ten wydatek pokryje miasto, np. z części funduszy przeznaczonych na promocję miasta. Przecież taka impreza to fantastyczna promocja miasta. Przyjadą całe rodziny i zostawią trochę grosza w okolicy miasteczka sportowego w miejscu startu/mety. Promocja poprzez sport na pewno jest efektywniejsza niż produkcja czapeczek i koszulek z logo miasta. Mówicie o bogatym pakiecie startowym. Za taką kwotę to rozumiem, że koszulka jest " renomowanej" firmy, biegowa i oczywiście oddychająca?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10
    2
    qzior(2014-06-25)
  • koszulka jest produkcji elblaskiej od firmy z kazimierzowa, czyli nie jest to zadna firmowka, koszulka podobnej klasy jak te z decathlonu za 19,99 zl. 80 zl to kwota wynikajaca z pazernosci organizatora, wlasciciela firmy labosport. Wszystkie zawody organizowane przez labosport maja chorendalnie wysokie ceny, w ostatnim sezonie startowe w triathlonie na dystansie pol iron man kosztuje tyle co pianka do plywania. zmiencie organizatora a obnizy sie wpisowe.
  • Zlikwidowali Departament Sportu. .. .
Reklama