Niespodzianki nie było (piłka ręczna)
Piłkarze ręczni Techtransu Darad nie zdołali w środę (18 października) powtórzyć miłej dla kibiców sobotniej niespodzianki, kiedy pokonali lidera ekstraklasy Zagłębie Lubin. W przełożonym z powodu wypadku meczu przegrali w Kielcach z drużyną Vive 25:36 (13:20).
W nowej kieleckiej hali mecz obserwowało ok. 1200 widzów. Początek spotkania to bramka za bramkę, ale po kilku minutach górę wzięło doświadczenie gospodarzy, którzy w 14 min. prowadzili 11:5. W chwilę później znakomity slalom miedzy trzema obrońcami Łukasza Marca i szósta bramka dla elblążan. Dobrze spisywał się w bramce Marek Wróbel, wybijając rzuty Mladena Ćaćića i Michała Jureckiego, ale wiodąca rola w tym meczu należała do Vive. Po 21 min. spotkania kieleccy piłkarze prowadzili 15:8 i, mimo ambitnej gry elblążan w obronie, powiększali zdobycz bramkową, kończąc pierwszą połowę z przewagą 7 bramek.
Po wznowieniu gry po przerwie obraz gry nie ulegał zmianie. Elbląscy zawodnicy odczuwali wyraźnie trudy 9,5-godzinnej podróży do Kielc. W 38 min. w bramce elblążan pojawił się po raz pierwszy w tym sezonie weteran Zenon Korzeniowski i obronił rzut karny Patryka Kuchczyńskiego, ale gospodarze prowadzili już 26:17. Vive grało dobrze w defensywie, wyłączając z gry elbląskich snajperów, a przy tym skuteczni byli bramkarze drużyny z Kielc. Od połowy meczu trener gospodarzy wprowadzał do gry zawodników rezerwowych. Wynik meczu na 36:25 dla gospodarzy ustalił w ostatnich sekundach Łukasz Marzec, zmniejszając rozmiary przegranej elblążan.
Mimo porażki Techtrans Darad utrzymał piątą lokatę w tabeli ekstraklasy.
Składy drużyn:
Vive: Stęczniewski, Kubiszewski - Barczak 2, Chodara 4, Ćaćić 1, Gawęcki 1, Grabarczyk, Jachlewski 7, Jurecki 3, Konitz 3, Kuchczyński 3, Nikulenkow 3, Podsiadło 4, Wasiak 5, Janes. Trener Zbigniew Tłuczyński. Kary 6 min.
Techtrans Darad: Wróbel, Głębocki, Z. Korzeniowski - Marzec 3, Cielątkowski 1, Cieśliński, Perwenis, Borsukowicz 4, J.Fonferek, F. Korzeniowski, Gujski 5, Babicki 6, Malandy 6. Trener Ludwik Fonferek. Kary12 min.
W rozegranym również dziś awansem meczu Traveland Społem Olsztyn przegrał z Zagłębiem Lubin 23:29 (12:15).
Po wznowieniu gry po przerwie obraz gry nie ulegał zmianie. Elbląscy zawodnicy odczuwali wyraźnie trudy 9,5-godzinnej podróży do Kielc. W 38 min. w bramce elblążan pojawił się po raz pierwszy w tym sezonie weteran Zenon Korzeniowski i obronił rzut karny Patryka Kuchczyńskiego, ale gospodarze prowadzili już 26:17. Vive grało dobrze w defensywie, wyłączając z gry elbląskich snajperów, a przy tym skuteczni byli bramkarze drużyny z Kielc. Od połowy meczu trener gospodarzy wprowadzał do gry zawodników rezerwowych. Wynik meczu na 36:25 dla gospodarzy ustalił w ostatnich sekundach Łukasz Marzec, zmniejszając rozmiary przegranej elblążan.
Mimo porażki Techtrans Darad utrzymał piątą lokatę w tabeli ekstraklasy.
Składy drużyn:
Vive: Stęczniewski, Kubiszewski - Barczak 2, Chodara 4, Ćaćić 1, Gawęcki 1, Grabarczyk, Jachlewski 7, Jurecki 3, Konitz 3, Kuchczyński 3, Nikulenkow 3, Podsiadło 4, Wasiak 5, Janes. Trener Zbigniew Tłuczyński. Kary 6 min.
Techtrans Darad: Wróbel, Głębocki, Z. Korzeniowski - Marzec 3, Cielątkowski 1, Cieśliński, Perwenis, Borsukowicz 4, J.Fonferek, F. Korzeniowski, Gujski 5, Babicki 6, Malandy 6. Trener Ludwik Fonferek. Kary12 min.
W rozegranym również dziś awansem meczu Traveland Społem Olsztyn przegrał z Zagłębiem Lubin 23:29 (12:15).
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska