UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Niespodzianki w Giżycku i Szczytnie

Elbląg, Niespodzianki w Giżycku i Szczytnie
(fot. Marcin Wysokiński) więcej zdjęć: www.poloniapaslek.bnx.pl

W 18 serii spotkań IV ligi zanotowano kilka niespodziewanych rezultatu. Drugiego meczu z rzędu nie potrafił wygrać lider Jeziorak Iława, który przegrał 1:2 w Giżycku z Mamrami. Elbląska Concordia podzieliła się punktami z outsiderem MKS Szczytno, przy czym remis uratował w trzeciej z doliczonych minut Grzegorz Miller.

Tej kolejki do udanych nie zaliczą futboliści Zatoki Braniewo i Polonii Pasłęk. Braniewianie ulegli w Działdowie 0:2 nieobliczalnemu Startowi. Polonia natomiast poległa na własnym boisku, przegrywając aż 0:5 z wiceliderem Huraganem Morąg. Zespół z Morąga traci już tylko dwa punkty do liderującego Jezioraka. Tym samym zapowiada się bardzo emocjonująca walka o awans na wyższy szczebel rozgrywek.
     
     Zatoka nie dała rady Startowi
     Start dominował na boisku w pierwszych 45 minutach. W tym czasie zdobył jedną bramkę. Goście z Braniewa uporządkowali grę po zmianie stron, dążyli do remisu, wypracowali kilka dogodnych do zdobycia gola sytuacji, jednak w samej końcówce nadziali się na kontrę i ostatecznie przegrali 0:2. Po meczu o kilka słów podsumowania pokusił się opiekun Zatoki Stainsław Fijarczyk:
     - Pierwsza połowa wybitnie nieudana w naszym wykonaniu, przeciwnik uzyskał przewagę i po błędzie Piotra Rutkowskiego uzyskał prowadzenie. Start miał jeszcze dwie dobre okazje, ale w obu sytuacjach dobrze interweniował bramkarz Piotr Łastówka. W drugiej połowie trwała wyrównana walka o zmianę niekorzystnego rezultatu, ta część była sporo lepsza w naszym wykonaniu. Niestety, w samej końcówce przeciwnik przechylił ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę po naszej nieudanej pułapce ofsajdowej. Na pewno czujemy po meczu niedosyt, gdyż stać nas było na osiągnięcie lepszego wyniku. Liga przyśpiesza i już w środę gramy w Ostródzie z Sokołem zaległe spotkanie 16. kolejki. Zapowiada się bardzo trudne spotkanie, w dodatku bez Rafała Jakimczuka, który w Działdowie zobaczył czwartą żółtą kartkę i musi pauzować.
     Start Działdowo - Zatoka Braniewo 2:0 (1:0)
     1:0 - Orzechowski (24.), 2:0 - Falencki (84.)
     Zatoka: Łastówka - Dzwonkowski, Gawryś, Ciepliński, Michnowicz (46. Mościbrocki), Rutkowski, Ł. Sorkowicz, R. Jakimczuk (70. Gruszka), M. Sorkowicz, Wolak (70. Sikorski), Komorowski.
     
     Bezbarwny występ Concordii
     Concordia na mecz z ostatnim w tabeli MKS Szczytno pojechała w roli zdecydowanego faworyta i, jak pokazał końcowy wynik, nie posłużyło jej to najlepiej. Mało brakowało, aby zespół Lecha Strembskiego wrócił do Elbląga bez punktów. Cztery minuty przed końcem gospodarze po fantastycznym uderzeniu Pawła Pietrzaka wyszli na prowadzenie. Honor Concordii uratował w ostatniej z doliczonych minut pozyskany zimą z ZKS Olimpii Elbląg Grzegorz Miller. MKS Szczytno zdobył pierwszy punkt w lidze od września ubiegłego roku, wówczas to wygrał 3:2 z Zamkiem Kurzętnik.
     
     Huragan rozgromił Polonię
     Polonii w meczu z Huraganem nie pomógł nawet nieczęsto spotykany na pasłęckim stadionie gorący doping miejscowych kibiców, którzy na mecz z wiceliderem przygotowali specjalną oprawę. Goście dominowali na boisku od pierwszej minuty i wysokim zwycięstwem dali jasno do zrozumienia, że będą chcieli czynnie włączyć się w walkę o awans z Jeziorakiem Iława. Od samego początku przyjezdni osiągnęli wyraźną przewagę, a pozbawione polotu i pomysłu akcje polonistów z rzadka przedostawały się pod pole karne Huraganu. Do przerwy zespół trenera Czesława Żukowskiego prowadził po bramkach Tomasza Włodarczyka (rzut karny podyktowany za zagranie ręką w polu karnym Pawła Wołczeckiego) i Daniela Madeja 2:0. Trzy trafianie morążanie dorzucili po przerwie, a na listę strzelców wpisali się Piotr Żurawel, ponownie Włodarczyk i ostatniej minucie meczu Grzegorz Kulpaka. Gościom w odniesieniu pokaźniejszego zwycięstwa przeszkodził dobrze dysponowany golkiper Polonii Piotr Kukliński, który mimo puszczenia pięciu goli był jednym z jaśniejszych punktów zespołu trenera Jarosława Licznerskiego.
     Polonia Pasłęk - Huragan Morąg 0:5 (0:2)
     0:1 - Włodarczyk (40. k.), 0:2 - Madej (45.), 0:3 - Żurawel (62.), 0:4 - Włodarczyk (85.), 0:5 - Kulpaka (90.)
     Polonia: Kukliński - Kurgan, Wołczecki, Licznerski, Andrusewicz, Borysiewicz, Dreszler, Jaromiński, Augustyńczyk, Rapacki (Przystasz), Pankiewicz (Płachecki).
     
     Komplet wyników 18. kolejki IV ligi: Start Działdowo - Zatoka Braniewo 2:0, MKS Szczytno - Concordia Elbląg 1:1, Polonia Pasłęk - Huragan Morąg 0:5, Czarni Olecko - Vęgoria Węgorzewo 1:1, Mamry Giżycko - Jeziorak Iława 2:1, Zamek Kurzętnik - Płomień Ełk 1:0, Granica Kętrzyn - Mrągowia Mrągowo 0:4, Motor Lubawa - Sokół Ostróda 2:2.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama