Nowa twarz w EB Starcie
Od ponad miesiąca w zespole EB Start trenuje nowa zawodniczka, 19-letnia Kinga Polenz. Zdaniem trenera Jerzego Ringwelskiego jest to bardzo dobrze zapowiadająca się piłkarka ręczna.
W nowym sezonie zespół EB Startu przystąpi do rozgrywek z czterema nowymi zawodniczkami. Najbardziej obiecująco zapowiada się występ dwóch nowo pozyskanych piłkarek: Urszuli Lipskiej (przeszła ze Słupii Słupsk) oraz Kingi Polenz, która w tym roku ukończyła Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Gliwicach. Ta ostatnie ma już za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji kraju.
- Grę w piłkę ręczna rozpoczęłam w piątej klasie szkoły podstawowej - mówi Kinga Polenz. - Moim pierwszym klubem był Sambor Tczew. W ósmej klasie trafiłam do kadry makroregionu, z którą pojechałam na turniej do Sośnicy. Tam zostałam zauważona i zaproponowano mi naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Gliwicach. Zgodziłam się, a po kilku miesiącach grałam już w kadrze młodzieżowej reprezentacji Polski.
Jak twierdzi zawodniczka, z racji tego, że urodziła się w Tczewie, zawsze chciała grać w elbląskim zespole.
- Elbląska siódemka to bardzo dobry i silny zespół - uważa Kinga. - Od kiedy pamiętam, zawsze chciałam trafić do tej drużyny. Zastanawiałam się jedynie, czy jestem na tyle dobra, aby grać w takim zespole.
Zdaniem piłkarki, elbląska siódemka, to zespół, który w tym roku powinien być bardzo silny. Jest w nim sporo doświadczonych zawodniczek bardzo dobrze znających się na piłce ręcznej. Skład uzupełniają młode zapowiadające się już szczypiornistki. Tak więc pomieszanie rutyny z młodością może w najbliższym czasie przynieść zaskakujące efekty.
- Na dzień dzisiejszy nie myślę o grze w pierwszej siódemce - twierdzi nowa zawodniczka EB Startu. - Gram na lewym skrzydle wraz z Justyną Pazur i jak na razie chcę się od niej jak najwięcej nauczyć. Jestem jeszcze młoda i wiem, że przyjdzie kiedyś taki czas, że to ja będę grała w podstawowym składzie. Jednak, jak będzie w przyszłości, czas pokaże.
- Grę w piłkę ręczna rozpoczęłam w piątej klasie szkoły podstawowej - mówi Kinga Polenz. - Moim pierwszym klubem był Sambor Tczew. W ósmej klasie trafiłam do kadry makroregionu, z którą pojechałam na turniej do Sośnicy. Tam zostałam zauważona i zaproponowano mi naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Gliwicach. Zgodziłam się, a po kilku miesiącach grałam już w kadrze młodzieżowej reprezentacji Polski.
Jak twierdzi zawodniczka, z racji tego, że urodziła się w Tczewie, zawsze chciała grać w elbląskim zespole.
- Elbląska siódemka to bardzo dobry i silny zespół - uważa Kinga. - Od kiedy pamiętam, zawsze chciałam trafić do tej drużyny. Zastanawiałam się jedynie, czy jestem na tyle dobra, aby grać w takim zespole.
Zdaniem piłkarki, elbląska siódemka, to zespół, który w tym roku powinien być bardzo silny. Jest w nim sporo doświadczonych zawodniczek bardzo dobrze znających się na piłce ręcznej. Skład uzupełniają młode zapowiadające się już szczypiornistki. Tak więc pomieszanie rutyny z młodością może w najbliższym czasie przynieść zaskakujące efekty.
- Na dzień dzisiejszy nie myślę o grze w pierwszej siódemce - twierdzi nowa zawodniczka EB Startu. - Gram na lewym skrzydle wraz z Justyną Pazur i jak na razie chcę się od niej jak najwięcej nauczyć. Jestem jeszcze młoda i wiem, że przyjdzie kiedyś taki czas, że to ja będę grała w podstawowym składzie. Jednak, jak będzie w przyszłości, czas pokaże.
MP