OKS znów na szczycie (piłka nożna)
Bardzo ciekawie na szczycie czwartej ligi warmińsko-mazurskiej. Po krótkim przodownictwie w lidze Jezioraka Iława, na fotel lidera po ostatniej kolejce powrócił OKS 1945 Olsztyn, który pokonał 6:2 Płomień Ełk i wykorzystał potknięcie iławian (tylko 0:0 ze Startem Działdowo).
Swój mecz wygrała Polonia Pasłęk, która w Szczytnie była o dwie bramki lepsza od miejscowego MKS-u. Nie popisali się natomiast piłkarze Zatoki Braniewo, którzy ulegli na własnym stadionie przedostatniemu w tabeli Sokołowi Ostróda 0:1.
Niespodziewany wynik
Raczej mało kto przypuszczał, że grająca w kratkę Polonia przywiezie z boiska solidnego szczycieńskiego beniaminka komplet punktów. Tak się jednak stało - zawodnicy Adama Borosa całkowicie zasłużenie i, co równie ważne, wyraźnie pokonali gospodarzy 2:0. Mecz zaczął się od ataków gospodarzy i to oni pierwsi stworzyli dwie dogodne do zdobycia goli sytuacje, w obu jednak strzegącemu bramki Polonii Adamowi Urbanowiczowi dopisało szczęście. Po mniej więcej kwadransie gry do głosu doszli goście, a wyrazem tego były dwie bramki dla polonistów strzelone w odstępie dziesięciu minut przez Michała Przystasza i Radosława Grygrowskiego (w 17. i 27. min.). Tym wynikiem Polonia jeszcze raz potwierdziła tezę, że ostatnio lepiej gra się jej na wyjazdach niż na własnym boisku.
MKS Szczytno - Polonia Pasłęk 0:2 (0:2)
MKS: Napiórkowski - Głodzik, Dawid, A. Magnuszewski, Zaręba, Ambroziak, M. Magnuszewski, Grygorczyk, M. Pietrzak (Murowski 85.), Bondaruk (Wilga 46.), P. Pietrzak
Polonia: Urbanowicz - Augustyńczyk, Augustynowicz, Szuchyta, Ambrosewicz, Płachecki (89. Rapacki), Florek, Przystasz, Grygrowski (Frank 90.), Boros (Starzyński 80.), Licznerski.
Kryzys?
Meczem z Sokołem Ostróda piłkarze z Braniewa potwierdzili, że w chwili obecnej dalecy są od optymalnej formy. Była to czwarta z rzędu potyczka bez zwycięstwa graczy Stanisława Fijarczyka. Porażka boli tym bardziej, że do Braniewa przyjechał słabiutki w tym sezonie Sokół, który mimo to zdołał wywalczyć zwycięstwo. Goście już w 9. min. meczu za sprawą Łuby zdobyli gola, który okazał był jedynym w meczu i zapewnił im komplet punktów. Przy straconej bramce nie popisała się defensywa braniewian na czela z bramkarzem Piotrem Łastówką. Zatoka mogła wyrównać, ale w 69. min. doskonałej okazji nie wykorzystał Krzysztof Sikorski, który trafił w słupek.
Zatoka Braniewo - Sokół Ostróda 0:1 (0:1)
0:1 - Łuba (9.)
Zatoka: Łastówka - Gruszka, Siedlik, Ciepliński, Ptaszyński, Rutkowski, Ł. Sorkowicz (Szpigiel 65.), Dzwonkowski (Jakimczuk 65.), Kuczkowski, M. Sorkowicz (65. Sikorski), Wolak (Ambrosewicz 75.).
Sokół: Astapczik - Babalski, Wietek, P. Śnieżawski, R. Śnieżawski, Oliwa, Kośman (Gembicki 80.), Maj, Dąbrowski, Teliszewski (Dubis 90.), Łuba (Puka 68.).
Pozostałe wyniki 14. kolejki IV ligi: OKS 1945 Olsztyn - Płomień Ełk 6:2, Jeziorak Iława - Start Działdowo 0:0, Rominta Gołdap - Mrągowia Mrągowo 3:1, DKS Dobre Miasto - Motor Lubawa 2:0, Zamek Kurzętnik - Huragan Morąg 0:1, Mamry Giżycko - Granica Kętrzyn 0:1, Mamry Giżycko - Granica Kętrzyn 0:1.
Zobacz tabele
Niespodziewany wynik
Raczej mało kto przypuszczał, że grająca w kratkę Polonia przywiezie z boiska solidnego szczycieńskiego beniaminka komplet punktów. Tak się jednak stało - zawodnicy Adama Borosa całkowicie zasłużenie i, co równie ważne, wyraźnie pokonali gospodarzy 2:0. Mecz zaczął się od ataków gospodarzy i to oni pierwsi stworzyli dwie dogodne do zdobycia goli sytuacje, w obu jednak strzegącemu bramki Polonii Adamowi Urbanowiczowi dopisało szczęście. Po mniej więcej kwadransie gry do głosu doszli goście, a wyrazem tego były dwie bramki dla polonistów strzelone w odstępie dziesięciu minut przez Michała Przystasza i Radosława Grygrowskiego (w 17. i 27. min.). Tym wynikiem Polonia jeszcze raz potwierdziła tezę, że ostatnio lepiej gra się jej na wyjazdach niż na własnym boisku.
MKS Szczytno - Polonia Pasłęk 0:2 (0:2)
MKS: Napiórkowski - Głodzik, Dawid, A. Magnuszewski, Zaręba, Ambroziak, M. Magnuszewski, Grygorczyk, M. Pietrzak (Murowski 85.), Bondaruk (Wilga 46.), P. Pietrzak
Polonia: Urbanowicz - Augustyńczyk, Augustynowicz, Szuchyta, Ambrosewicz, Płachecki (89. Rapacki), Florek, Przystasz, Grygrowski (Frank 90.), Boros (Starzyński 80.), Licznerski.
Kryzys?
Meczem z Sokołem Ostróda piłkarze z Braniewa potwierdzili, że w chwili obecnej dalecy są od optymalnej formy. Była to czwarta z rzędu potyczka bez zwycięstwa graczy Stanisława Fijarczyka. Porażka boli tym bardziej, że do Braniewa przyjechał słabiutki w tym sezonie Sokół, który mimo to zdołał wywalczyć zwycięstwo. Goście już w 9. min. meczu za sprawą Łuby zdobyli gola, który okazał był jedynym w meczu i zapewnił im komplet punktów. Przy straconej bramce nie popisała się defensywa braniewian na czela z bramkarzem Piotrem Łastówką. Zatoka mogła wyrównać, ale w 69. min. doskonałej okazji nie wykorzystał Krzysztof Sikorski, który trafił w słupek.
Zatoka Braniewo - Sokół Ostróda 0:1 (0:1)
0:1 - Łuba (9.)
Zatoka: Łastówka - Gruszka, Siedlik, Ciepliński, Ptaszyński, Rutkowski, Ł. Sorkowicz (Szpigiel 65.), Dzwonkowski (Jakimczuk 65.), Kuczkowski, M. Sorkowicz (65. Sikorski), Wolak (Ambrosewicz 75.).
Sokół: Astapczik - Babalski, Wietek, P. Śnieżawski, R. Śnieżawski, Oliwa, Kośman (Gembicki 80.), Maj, Dąbrowski, Teliszewski (Dubis 90.), Łuba (Puka 68.).
Pozostałe wyniki 14. kolejki IV ligi: OKS 1945 Olsztyn - Płomień Ełk 6:2, Jeziorak Iława - Start Działdowo 0:0, Rominta Gołdap - Mrągowia Mrągowo 3:1, DKS Dobre Miasto - Motor Lubawa 2:0, Zamek Kurzętnik - Huragan Morąg 0:1, Mamry Giżycko - Granica Kętrzyn 0:1, Mamry Giżycko - Granica Kętrzyn 0:1.
Zobacz tabele
BAR