Olimpia 2004 coraz bliżej awansu (piłka nożna)

Elblążanie rozegrali przeciętne spotkanie, a jedyny celny strzał w pierwszej połowie wystarczył do zdobycia trzech punktów. Olimpia wygrała z Pisą Barczewo 1-0 (1-0) i zbliżyła się do MKS Korsze, które przegrało w tej kolejce ligowej na 3 punkty. Zobacz fotoreportaż.
Pierwsza połowa była w wykonaniu naszego zespołu bardzo słaba. To Pisa prowadziła grę i można było odnieść wrażenie, że to piłkarze z Barczewa walczą w tym sezonie o awans. Olimpia grała niemrawo i już w 8 min. mogła przegrywać, lecz w sytuacji sam na sam z Marcinem Brzezińskim refleksem popisał się nasz bramkarz Mateusz Imanowski. W 23 min groźnie z 17 metrów strzelał Dariusz Tłodziecki, ale piłka minęła bramkę elblążan. Jedyna godna odnotowania akcja Olimpii z pierwszej połowy, jak się później okazało rozstrzygnęła losy meczu. W 34 min. podanie na prawą stronę boiska otrzymał Kamil Kopycki, dośrodkował, a Jacek Bykowski uprzedził obrońców i uderzył piłkę głową w krótki róg bramki gości.
W drugiej połowie Pisa uparcie dążyła do wyrównania, a Olimpia starała się kontratakować. Elblążanie zaprezentowali się lepiej niż w pierwszej połowie. Szczególnie mógł się podobać Kamil Piotrowski, który kilkakrotnie groźnie dośrodkowywał z prawej strony. Goście mogli wyrównać w 65 min. gdy pięknie z rzutu wolnego uderzył Bartosz Rodzeński, lecz doskonale obronił Imanowski. Nasz zespół najlepszą okazję miał w 80 min. gdy Daniel Baran po indywidualnej akcji znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, lecz niestety przegrał ten pojedynek. To był bardzo ciężki mecz. Nie myśleliśmy, że Pisa zagra tak dobrze. Przespaliśmy pierwszą połowę, w drugiej było już dużo lepiej. Najważniejsze są 3 punkty- powiedział po meczu pomocnik Olimpii Kamil Piotrowski.
Cieszą kolejne 3 punkty, tak ważne w kontekście walki o awans. Pisa okazała się bardzo wymagającym przeciwnikiem, a Olimpii przytrafił się słabszy mecz, tym bardziej trzeba docenić to, że udało się wygrać. Przegrał MKS Korsze, który w Pasymiu uległ Błękitnym 3-4. Obecnie elblążanie tracą do rywala już tylko 3 punkty.
Olimpia 2004: Imanowski- Miller, Czerniewski, Anuszek R., Jaromiński, Sierechan (80' Tyburski), Zienkiewicz, Anuszek M. (46' Piotrowski), Bykowski (89' Fijałkowski), Baran, Kopycki (70' Niedźwiedzki)
Pisa: Wojtczak- Sobieszczuk, Bruchalski, Balicki (83' Bojarski), Rodzeński, Kaczmarczyk, Tłodziecki (75' Karwowski), Sturlik, Skindel (82' Radziński), Sajnach, Brzeziński
W drugiej połowie Pisa uparcie dążyła do wyrównania, a Olimpia starała się kontratakować. Elblążanie zaprezentowali się lepiej niż w pierwszej połowie. Szczególnie mógł się podobać Kamil Piotrowski, który kilkakrotnie groźnie dośrodkowywał z prawej strony. Goście mogli wyrównać w 65 min. gdy pięknie z rzutu wolnego uderzył Bartosz Rodzeński, lecz doskonale obronił Imanowski. Nasz zespół najlepszą okazję miał w 80 min. gdy Daniel Baran po indywidualnej akcji znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, lecz niestety przegrał ten pojedynek. To był bardzo ciężki mecz. Nie myśleliśmy, że Pisa zagra tak dobrze. Przespaliśmy pierwszą połowę, w drugiej było już dużo lepiej. Najważniejsze są 3 punkty- powiedział po meczu pomocnik Olimpii Kamil Piotrowski.
Cieszą kolejne 3 punkty, tak ważne w kontekście walki o awans. Pisa okazała się bardzo wymagającym przeciwnikiem, a Olimpii przytrafił się słabszy mecz, tym bardziej trzeba docenić to, że udało się wygrać. Przegrał MKS Korsze, który w Pasymiu uległ Błękitnym 3-4. Obecnie elblążanie tracą do rywala już tylko 3 punkty.
Olimpia 2004: Imanowski- Miller, Czerniewski, Anuszek R., Jaromiński, Sierechan (80' Tyburski), Zienkiewicz, Anuszek M. (46' Piotrowski), Bykowski (89' Fijałkowski), Baran, Kopycki (70' Niedźwiedzki)
Pisa: Wojtczak- Sobieszczuk, Bruchalski, Balicki (83' Bojarski), Rodzeński, Kaczmarczyk, Tłodziecki (75' Karwowski), Sturlik, Skindel (82' Radziński), Sajnach, Brzeziński
ppz