Orzeł kontynuuje zwycięską passę (siatkówka)

Siatkarki II-ligowego Orła nie zwalniają tempa. Po piątkowym zwycięstwie nad wiceliderem z Polic, pojechały do Gdańska, gdzie zmierzyły się z tamtejszą Gedanią. Elblążanki wygrały to spotkanie 3:0.
W 7. kolejne spotkań przyszło zmierzyć się naszej drużynie z młodymi siatkarkami z Gdańska, które do tej pory zdołały ugrać jedynie pięć punktów. Orzeł z kolei miał ich aż o trzynaście więcej i to on był zdecydowanym faworytem do wygranej w Trójmieście. Trenerzy Andrzej Jewniewicz i Wojciech Samulewski chcieli, by w spotkaniu tym więcej pograły młode zawodniczki. Okazja do tego była doskonała, bowiem w składzie rywalek są kadetki i jedna juniorka. Co prawda na początku na parkiet wybiegły bardziej doświadczone zawodniczki Orła, jednak później o punkty walczyły już głównie juniorki.
Początek zarówno pierwszego, jak i drugiego seta był bardzo wyrównany i tablica wyników wielokrotnie wskazywała remis. Na początku meczu gospodynie dotrzymywały kroku naszym zawodniczkom do stanu 5:5, później elblążanki górowały w każdym elemencie i odjechały na kilka punktów, by wygrać te partię do 17. W kolejnym secie tablica wyników wskazywała kilkukrotnie remis (9:9; 11:11; 12:12), jednak w następnych akcjach skuteczniejsze były gdańszczanki, które wyszły na prowadzenie 17:15. Sytuacja na parkiecie zmieniła się, gdy w polu zagrywki pojawiła się Katarzyna Szostak. Orzeł zdobył siedem punktów w jednym ustawieniu i nie pozwolił już wydrzeć sobie wygranej w tym secie (25:19). W trzeciej partii gospodynie odskoczyły naszym zawodniczkom na kilka punktów (11:6; 12:8; 15:8). Widząc chwilową niemoc na parkiecie swoich podopiecznych, trenerzy postanowili wpuścić na boisko bardziej doświadczone zawodniczki Orła. Dobrze na parkiecie spisywała się Aleksandra Szczygłowska oraz Marta Waszak i elblążanki szybko odrobiły straty i wygrały seta 25:21.
Andrzej Jewniewicz - Gedania to waleczny zespół z przyzwoitymi warunkami fizycznymi, który niespodziewanie kilka dni temu ograł Trefla Malbork. Zagraliśmy większość meczu juniorkami, bo potrzebne jest im ogranie przed ważnym pojedynkami, które niebawem je czekają. Jestem zadowolony, bo zrealizowaliśmy nasz cel. Widać było, że dziewczyny są zmęczone po ciężkim meczu z SMS Police. Zagrożenie przegrania seta pojawiło się w trzeciej partii i wtedy na parkiet wróciły starsze zawodniczki. Popełniliśmy za dużo błędów w zagrywce, dziewczyny nie do końca dobrze się czuły w tej hali. Mamy pewnie spostrzeżenia po tym meczu, niektóre młode zawodniczki sprawdziły się bardzo dobre, inne trochę gorzej. Następny mecz będzie ciężki, bo rywal ma w swoim składzie zawodniczki z doświadczeniem I-ligowym.
Gedania Gdańsk - Orzeł Elbląg 0:3 (17:25; 19:25; 21:25)
Orzeł: Wołodko, Frąszczak, Szostak, Waszak, Wąsik, Tchórzewska, Kowalczyk (l), Dunajska (l), Markowicz, Szczygłowska, Pik, Giecewicz, Wójcicka, Kaczmarczyk.
21 listopada o godz. 17 Orzeł zmierzy się w hali przy ul. Browarnej z Culmenem Chełmno.
Początek zarówno pierwszego, jak i drugiego seta był bardzo wyrównany i tablica wyników wielokrotnie wskazywała remis. Na początku meczu gospodynie dotrzymywały kroku naszym zawodniczkom do stanu 5:5, później elblążanki górowały w każdym elemencie i odjechały na kilka punktów, by wygrać te partię do 17. W kolejnym secie tablica wyników wskazywała kilkukrotnie remis (9:9; 11:11; 12:12), jednak w następnych akcjach skuteczniejsze były gdańszczanki, które wyszły na prowadzenie 17:15. Sytuacja na parkiecie zmieniła się, gdy w polu zagrywki pojawiła się Katarzyna Szostak. Orzeł zdobył siedem punktów w jednym ustawieniu i nie pozwolił już wydrzeć sobie wygranej w tym secie (25:19). W trzeciej partii gospodynie odskoczyły naszym zawodniczkom na kilka punktów (11:6; 12:8; 15:8). Widząc chwilową niemoc na parkiecie swoich podopiecznych, trenerzy postanowili wpuścić na boisko bardziej doświadczone zawodniczki Orła. Dobrze na parkiecie spisywała się Aleksandra Szczygłowska oraz Marta Waszak i elblążanki szybko odrobiły straty i wygrały seta 25:21.
Andrzej Jewniewicz - Gedania to waleczny zespół z przyzwoitymi warunkami fizycznymi, który niespodziewanie kilka dni temu ograł Trefla Malbork. Zagraliśmy większość meczu juniorkami, bo potrzebne jest im ogranie przed ważnym pojedynkami, które niebawem je czekają. Jestem zadowolony, bo zrealizowaliśmy nasz cel. Widać było, że dziewczyny są zmęczone po ciężkim meczu z SMS Police. Zagrożenie przegrania seta pojawiło się w trzeciej partii i wtedy na parkiet wróciły starsze zawodniczki. Popełniliśmy za dużo błędów w zagrywce, dziewczyny nie do końca dobrze się czuły w tej hali. Mamy pewnie spostrzeżenia po tym meczu, niektóre młode zawodniczki sprawdziły się bardzo dobre, inne trochę gorzej. Następny mecz będzie ciężki, bo rywal ma w swoim składzie zawodniczki z doświadczeniem I-ligowym.
Gedania Gdańsk - Orzeł Elbląg 0:3 (17:25; 19:25; 21:25)
Orzeł: Wołodko, Frąszczak, Szostak, Waszak, Wąsik, Tchórzewska, Kowalczyk (l), Dunajska (l), Markowicz, Szczygłowska, Pik, Giecewicz, Wójcicka, Kaczmarczyk.
21 listopada o godz. 17 Orzeł zmierzy się w hali przy ul. Browarnej z Culmenem Chełmno.
Anna Dembińska