UWAGA!

Orzeł pokonał wicelidera (siatkówka)

 
Elbląg, Orzeł pokonał wicelidera (siatkówka)
fot. Anna Dembińska

W meczu 6. kolejki II ligi kobiet elbląski Orzeł pewnie pokonał WTS Włocławek 3:0. Było to trzecie zwycięstwo naszej drużyny w tym sezonie. Zobacz zdjęcia z meczu.

Po zeszłotygodniowej przegranej z liderem z Warszawy, dziś nasze siatkarki czekało kolejne trudne zadanie. WTS Włocławek to drużyna, która przed spotkaniem z Orłem miała na swoim koncie cztery zwycięstwa i tylko jedną przegraną 2:3, co w sumie dawało jej trzynaście punktów. Elblążanki z kolei rozegrały cztery spotkania, z czego dwa zakończyły się wygraną, a dwa porażkami. Trenerzy Andrzej Jewniewicz i Wojciech Samulewski przygotowali swoje zawodniczki do dzisiejszego pojedynku bardzo dobrze, założenia zostały zrealizowane, czego efektem było zwycięstwo i trzy punkty.
      
       1:0
       Spotkanie od kilkupunktowego prowadzenia rozpoczęły przyjezdne, jednak gdy w końcu popełniły błąd, nasze zawodniczki szybko doprowadziły do wyrównania (4:4). Po asie serwisowym Katarzyny Szostak, skutecznej kiwce i pomyłce rywalek, prowadziły 7:4. Po przerwie zarządzonej na prośbę szkoleniowca WTS, jego podopieczne zaczęły odrabiać straty i w końcu doprowadziły do remisu 11:11. Katarzyna Depka-Skrzyńska napsuła naszym zawodniczkom sporo krwi, bo posłała dwa asy serwisowe i właśnie przy jej zagrywce Orzeł stracił cztery punkty. Słabszy moment naszej drużyny w końcu przerwała dobrym atakiem Katarzyna Szostak. Od tego czasu gra się mocno wyrównała, jednak przyjezdne utrzymywały przewagę. Popsuta zagrywka włocławianek oraz punktowa elblążanek i na tablicy wyników był remis po 20. W końcówce seta skuteczniejsze były elblążanki, które ostatecznie wygrały 25:23.
      
       2:0
       Pierwszy punkt w drugiej partii sprytną kiwką zdobyła Ewelina Frąszczak, a zaraz potem prowadzenie elblążanek urosło do czterech punktów. Zawodniczki Orła utrzymywały kilkupunkową przewagę do czasu kiedy o czas poprosił trener WTS. Skuteczne ataki przyjezdnych pozwoliły im odrobić straty i na tablicy wyników było 7:7. Zagrywka punktowa najpierw Eweliny Frąszczak, a później Izabeli Wąsik oraz mocne ataki i elblążanki znów prowadziły 16:11. Zawodniczki WTS goniły wynik i nawet zniwelowały straty do dwóch oczek i do stanu 23:21 drużyny naprzemiennie zdobywały punkty. Atak Aleksandry Szczygłowskiej oraz szczęśliwe przebicie piłki dały naszej drużynie zwycięstwo 25:21.
      
       3:0
       Początek trzeciej partii był wyrównany, do stanu 4:5. Kolejne akcje zakończyły się szczęśliwie dla elblążanek. As serwisowy Izabeli Giecewicz, potrójny blok oraz atak Izabeli Trocińskiej i elblążanki miały cztery punkty przewagi. Rywalki tylko na chwilę potrafiły przerwać dobrą passę naszych zawodniczek. Skuteczna była Aleksandra Szczygłowska, z niezłej strony pokazały się młode zawodniczki i orzeł prowadził 16:8. Gra punkt za punkt trwała przez długi czas i w zasadzie było już wiadomo, że Orzeł tej partii nie przegra. Po ataku Izabeli Trocińskiej, nasza drużyna prowadziła 22:15. Szczelny dwublok, pomyłka rywalek oraz atak Darii Pik i elblążanki wygrały trzeci set 25:15 i cały mecz 3:0.
      
       Orzeł Elbląg - WTS Włocławek 3:0 (25:23; 25:21; 25:15)
       Orzeł
: Bartnicka, Trocińska, Szostak, Mrzygłód, Frąszczak, Wołodko, Tchórzewska (l), Szczygłowska, Wąsik, Pik, Kowalczyk (l), Markowicz, Kaczmarczyk, Giecewicz.
       WTS: Irzemska, Wyczałkowska, Górska, Depka-Skrzypińska, Browarczyk, Półchłopek, Abdulzade (l), Gogol, Walczak (l), Kiełpińska, Pyzdrowska, Płaczek.
      
       Kolejny mecz elblążanki zagrają na wyjeździe 5 listopada z BAS Białystok.
      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama