Pewna wygrana Orła (siatkówka)

Kolejnym zwycięstwem za trzy punkty cieszyły się w miniony weekend siatkarki Orła Elbląg. Tym razem podopieczne Andrzeja Jewniewicza w dość łatwy sposób pokonały na wyjeździe zespół Czarni Słupsk 3:0. Było to już siódme zwycięstwo elblążanek nad drużyną ze Słupska w tym sezonie. Rywalkom udało się tylko raz pokonać Orła.
Pierwsze dwa sety były podobne. Na boisku zdecydowanie dominowały elblążanki. Już od początku spotkania wypracowały sobie kilkupunktową przewagę (6:2; 8:3). Rywalki starały się gonić wynik ale to jednak elblążanki były skuteczniejsze niemal w każdym elemencie gry. Stosowały bardzo dobrą zagrywkę, nieźle funkcjonował blok oraz obrona. Bez większych problemów wygrały pierwszego seta 25:15. W drugim secie było identycznie. Od początku udało się osiągnąć przewagę. Elblążanki grały mądrze, zagrywały w słabe punkty Słupska, obijały wysoki blok rywalek. Trudna zagrywka nie pozwoliła słupczankom na grę kombinacyjną, dzięki czemu Orzeł wygrał 25:13. Trzecia i zarazem ostatnia partia spotkania to równa gra. Kilkukrotnie na tablicy wyników były remisy (5:5; 8:8). Później gospodyniom udało się odjechać na 12:9 i to elblążanki tym razem musiały gonić wynik. Przy stanie 24:22 słupczanki pomyliły się w serwisie. Udane bloki siatkarek Orła oraz błędy popełnione przez gospodynie w końcówce seta spowodowały że trzecią partię, jak i cały mecz wygrał Orzeł Elbląg.
Z postawy swoich zawodniczek bardzo zadowolony był trener Andrzej Jewniewicz - Dwa pierwsze sety graliśmy rewelacyjnie taktycznie mimo zmian, które musiałem wprowadzić przed meczem. Izę Cieżyńską przesunąłem na środek. Zamiast Ani Tracz weszła Ania Krypska, która rozegrała dobre zawody. Wszystkie dziewczyny grały równo. Dużo trudnych piłek wybroniła Monika Tchórzewska. Generalnie w obronie gramy w tym roku dużo lepiej niż w ubiegłym. Przeciwniczki przewyższały nas bardzo warunkami fizycznymi. Aż trzy dziewczyny w ekipie rywalek maja powyżej 190 cm wzrostu. To, co uderzały nad blokiem albo obok bloku, to broniliśmy i wyprowadzaliśmy skuteczne kontrataki. Graliśmy dobrą zagrywkę, było około 6-7 asów. Poradziliśmy sobie także z wysokim blokiem rywalek obijając go.
Czarni Słupsk – Orzeł Elbląg 0:3 (15:25, 13:25, 25:27)
Orzeł Elbląg: Martyna Gierszewska, Ada Sosnowska, Eliza Białczak, Izabela Cieżyńska, Monika Jabłońska, Anna Krypska, Monika Tchórzewska (l) oraz Marta Waszak, Justyna Bąk, Izabela Wąsik, Iga Korzeniewska.
Kolejne spotkanie Orzeł Elbląg rozegra w najbliższą sobotę w Szkole Podstawowej nr 12 o godz. 12:30.
Z postawy swoich zawodniczek bardzo zadowolony był trener Andrzej Jewniewicz - Dwa pierwsze sety graliśmy rewelacyjnie taktycznie mimo zmian, które musiałem wprowadzić przed meczem. Izę Cieżyńską przesunąłem na środek. Zamiast Ani Tracz weszła Ania Krypska, która rozegrała dobre zawody. Wszystkie dziewczyny grały równo. Dużo trudnych piłek wybroniła Monika Tchórzewska. Generalnie w obronie gramy w tym roku dużo lepiej niż w ubiegłym. Przeciwniczki przewyższały nas bardzo warunkami fizycznymi. Aż trzy dziewczyny w ekipie rywalek maja powyżej 190 cm wzrostu. To, co uderzały nad blokiem albo obok bloku, to broniliśmy i wyprowadzaliśmy skuteczne kontrataki. Graliśmy dobrą zagrywkę, było około 6-7 asów. Poradziliśmy sobie także z wysokim blokiem rywalek obijając go.
Czarni Słupsk – Orzeł Elbląg 0:3 (15:25, 13:25, 25:27)
Orzeł Elbląg: Martyna Gierszewska, Ada Sosnowska, Eliza Białczak, Izabela Cieżyńska, Monika Jabłońska, Anna Krypska, Monika Tchórzewska (l) oraz Marta Waszak, Justyna Bąk, Izabela Wąsik, Iga Korzeniewska.
Kolejne spotkanie Orzeł Elbląg rozegra w najbliższą sobotę w Szkole Podstawowej nr 12 o godz. 12:30.
Anna Dembińska