UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Piekarczyk dobiegł aż na Śnieżkę

 
Elbląg, Piekarczyk dobiegł aż na Śnieżkę

Ponad 70 osób wzięło udział w Wirtualnym Biegu Piekarczyka organizowanym przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Po tygodniu zmagań na ulicach miast, w parkach, w górach, a także za granicą, dziś (31 maja) oficjalnie wszyscy uczestnicy biegu dotarli do mety. Zobacz galerię zdjęć.

Choć w wielu przypadkach dzieliły ich czas, miejsce biegu, dystans czy uzyskany wynik, to tak naprawdę wszyscy mieli jeden cel - wspólnie pobiec w Wirtualnym Biegu Piekarczyka. I choć w ostatnich miesiącach stan pandemii nie sprzyjał aktywności fizycznej, to w minionym tygodniu spora grupa miłośników biegania wyruszyła na trasę wirtualnego biegu. Nikt nie myślał o pobijaniu rekordów czy wyprzedzaniu rywali. Liczyły się chęci, dobra zabawa i promocja zdrowego stylu życia.

- Cieszymy się, że nasz pomysł na Wirtualny Bieg Piekarczyka został tak ciepło przyjęty przez miłośników aktywności fizycznej – informuje Natalia Szrama, specjalista marketingu i reklamy w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. - Przez cały ostatni tydzień spływały do nas wyniki nie tylko od elblążan, ale także z innych miast w województwie, kraju, a także z zagranicy. Miło, że mimo tak trudnej sytuacji zdrowotnej w Polsce, wiele osób potrafiło znaleźć czas i motywację na udział w naszym biegu.

Okazuje się, że dla sporej grupy wirtualny bieg był pierwszą okazją, by w ogóle wystartować w Biegu Piekarczyka. To doskonały krok w stronę nie tylko profesjonalnego biegania, ale przede wszystkim udziału w innych biegach i zawodach organizowanych w naszym mieście. Dla pozostałych, udział w biegu był kolejnym etapem rywalizacji z Piekarczykiem. I mimo trwającej pandemii uczestnicy wirtualnego biegu pokazali, że o aktywności fizycznej nie zapomnieli, a o zdrowie ciała i ducha trzeba dbać przez cały czas, bez względu na panujące warunki.

- Tegoroczną edycję Biegu Piekarczyka zrealizowałem w ramach 45 km biegu po Sudetach – napisał do nas elblążanin Paweł Pałat. - To już mój 12 start w tych zawodach i, choć w tym roku wirtualnie, to wysiłek jak najbardziej prawdziwy. Pomimo panującej pandemii chciałem jednak koniecznie po raz kolejny zmierzyć się z Piekarczykiem. W tym roku moja trasa wiodła z Karpacza przez Śnieżkę i Skalnik do Karpacza i liczyła 45 km. Łatwo nie było, pierwsze 10 kilometrów biegu w ramach Piekarczyka pokonane najwolniej ze wszystkich moich występów w 1h i 29 min, ale trasa i warunki klimatyczne mnie nie rozpieszczały. Według stacji meteorologicznej znajdującej się na szczycie, temperatura odczuwalna wynosiła -18.1 stopni Celsjusza, a prędkość wiatru dochodziła do 68 km/godz. Natomiast po 10 kilometrze udało się przyspieszyć i zdobyć jeszcze Skalnik, kolejny szczyt zaliczany do Korony Gór Polski. Pozdrawiam wszystkich biegaczy i widzimy się na przyszłorocznej edycji zawodów.

Każdy uczestnik Wirtualnego Biegu Piekarczyka mógł zaopatrzyć się w pamiątkową koszulkę z biegu. Na prośbę biegaczy, organizatorzy przedłużyli termin przyjmowania zgłoszeń na jej zakup do 5 czerwca. W sprzedaży są zarówno T-shirty dla dorosłych w rozmiarach S, M, L, XL, XXL, jak i dla najmłodszych biegaczy w rozmiarach: 120 cm, 130 cm, 140 cm, 150 cm, 160 cm. Aby zamówić koszulkę należy przesłać zgłoszenie zakupu na adres mailowy imprezy@mosir.elblag.eu wraz z podaniem rozmiaru oraz dołączyć potwierdzenie dokonania opłaty. Opłaty należy dokonać na konto MOSiR PKO BP SA 06 1020 1752 0000 0702 0231 1603 z dopiskiem koszulka Bieg Piekarczyka oraz imię i nazwisko osoby kupującej. Cena koszulki wynosi 20 zł. O możliwości odbioru koszulek organizatorzy poinformują drogą mailową.

Partnerem Wirtualnego Biegu Piekarczyka jest Awangarda, centrum łazienkowe i hurtownia budowlana.

Patronat honorowy nad Wirtualnym Biegiem Piekarczyka objął Witold Wróblewski, prezydent Elbląga.

Tekst i fot. MOSiR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • No to rzeczywiście sukces jak ch. .lera. Wirtualnie pobiegajcie po Bażantarni - tej sprzed totalnej dewastacji - jaką zafundowali Elblążanom Wróblewski, Tołwiński, Piotrowski
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    5
    maratończyk(2020-05-31)
  • Patronat honorowy nad #Wirtualnym# Biegiem Piekarczyka objął Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. SZCZYT ZASZCZYTU
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    1
    Wirtualny(2020-05-31)
  • wirtualnie moją żoną zawsze była PAMELA. W realu jest nieco inaczej, a że lubi e łamigłówki to znajduje co najmniej 20 szczegółów które odróżniają real od wirtuala.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    2
    siesta777(2020-06-01)
  • Czy wroblewski tez pobiegl wirtualnie piekarczyka? jesli nie to akcja nie zaliczona.
  • Wróblewski razem z pozostałymi którzy przyczynili się do zniszczenia Bażantarni - pobiegną właśnie w Bażantarni
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    maratończyk_2(2020-06-01)
  • Pobiegli zwolennicy poczynań pseudo prezydenta Wróblewskiego. Jeśli nie ma się albo niechce się zaangażować w jakąkolwiek firmę buntu przeciw lokalnej władzy to warto choćby nie brać udziału w tego typu imprezach.
  • Nie pakujcie polityki do wszystkiego co się dookoła dzieje. Ludzie którzy brali udział w biegu wirtualnym robili to dla siebie. Nie łączcie biegu ulicznego jakim jest Piekarczyk z Bażantarnią. Tam możemy mówić o półmaratonie Bażant i innych imprezach leśno-terenowych, np niezbyt nagłaśniane biegi na orientację. Nie biegam i nie macham kijkami ale jeżdżę dużo rowerem po lesie i tzw terenie i odjeżdżam coraz dalej od parku miejskiego którym zarządza ZZM. Odcinek tzw leśny Niebieskiego spie. .. ny, Czerwony po remoncie spie. .. ny (Wody Polskie), mostek Elewów przez powódź zniesiony czy przy odbudowie też będzie spie. .. ny? Drzewa na Belwederze częściowo wycięte (i nie tylko tu). Ławki czy stoły na całym terenie zaniedbane lub połamane, pomijam stan wiat drewnianych bo to zgroza. Wolę jeździć po wąskich niebezpiecznych muldach niż po kamienisto żwirowej autostradzie. Tyle że to tylko płacz nad rozlanym mlekiem Pozdrawiam wszystkich aktywnych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    sceptyk(2020-06-01)
  • @sceptyk Bażantarnia wytrzymała II wojnę światową, czas komuny. Ale przegrała z demokracją w osobie człowieka - demolki Wróblewskiego. Dla mnie jest to tym bardziej przykre, że taaaaki animator sportu jak Tołwiński radny-bezradny nie kiwnął palcem żeby do tego nie dopuścić. No i taka szu. .a jak Piotrowski który bierze dużą kasę z naszych podatków - m. in. za właściwą pielęgnację tego parku przyłożył rękę do tego zniszczenia. A mieliśmy najpiękniejszy park w Polsce.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    maratończyk(2020-06-02)
  • @maratończyk. Przykład kolejnych wpisów ad propria persona. Jakakolwiek polemika na łamach nie ma sensu ponieważ kończy się to takim jazgotem bez jakiejkolwiek treści.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    sceptyk(2020-06-02)
Reklama