UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pierwsze koty za płoty

 
Elbląg, Rezerwy Olimpii przegrały na inauguracje ligi
Rezerwy Olimpii przegrały na inauguracje ligi (fot. Michał Skroboszewski)

Nie udała się inauguracja sezonu IV ligi rezerwom Olimpii Elbląg. Podopieczni Szymona Wagi nie potrafili utrzymać prowadzenia, które wypracowali sobie po pierwszej połowie. W drugiej części meczu stracili dwie bramki i trzy punkty. Zobacz zdjęcia.

Nowy sezon IV ligi to szansa dla kilku zawodników Olimpii Elbląg, którzy poprzednio grali w juniorach młodszych, na debiut w seniorskiej piłce. Przed tygodniem młodzi Olimpijczycy byli autorami małej niespodzianki, kiedy dali się wyeliminować z rozgrywek Wojewódzkiego Pucharu Polski przez grającą w „okręgówce” Polonię Pasłęk.
       Pierwszy mecz ligowy miał być poważniejszym sprawdzianem dla rezerw elbląskiego klubu. W pierwszym składzie wybiegło dwóch piłkarzy, którzy w ubiegłym sezonie grali w juniorach młodszych. Dodatkowo rezerwy Olimpii wzmocnił Patryk Wieliczko, który w przeszłości „kręcił się” w okolicach pierwszego zespołu. Jednak na Granicę Kętrzyn okazało się, że to za mało.
       Goście od pierwszych chwil zaatakowali i szybko opanowali środek boiska. W tym momencie widać było jaką rolę w rezerwach miał Klaudiusz Krasa. Pomocnik w tym sezonie „awansował” do pierwszej drużyny, a jego koledzy musieli jakoś załatać dziurę na środku pomocy.
       Zanim załatali, to już przegrywali 0:1. Paweł Kowalewski otrzymał idealne podanie z głębi pola i z bliska umieścił piłkę w bramce Adriana Prociwa. Na minus gospodarzom trzeba zapisać ustawienie, które umożliwiło podanie prawie ze środka boiska prosto przed bramkę Olimpii.
       Strata gola nie podłamała jednak gospodarzy. Potrzebowali oni 20 minut, żeby doprowadzić do wyrównania. Na listę strzelców wpisał się Oskar Kordykiewicz. Jednak ta sytuacja pokazała, że Olimpijczycy mają problem w ataku. Oskar Kordykiewicz swoją bramką „naprawił” bowiem sytuację jaką miał Mariusz Bucio. Młody napastnik wyszedł bowiem na czystą pozycję z bramkarzem rywali i „przekombinował” w ostatniej chwili. W wyniku czego piłka trafiła do Oskara Kordasiewicza, który dopełnił formalności.
       Ten sam duet wyprowadził żółto – biało – niebieskich na prowadzenie. Kilka minut przed końcem Mariusz Bucio „zabawił” się z obrońcami Granicy, następnie idealnie wystawił piłkę Oskarowi Kordykiewiczowi. I z jednobramkową zaliczką Olimpijczycy zeszli do szatni.
       W drugiej połowie bramki strzelali już tylko goście. Już kilka minut po przerwie gospodarze mogli mówić o dużej dozie szczęścia, kiedy piłka po strzale Pawła Kowalewskiego odbiła się od słupka. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. W 60. minucie goście wykonywali rzut rożny. I kiedy piłka trafiła na głowę Miłosza Sztachańskiego, ten skierował ją prosto do bramki gospodarzy.
       Ładna akcja gości w końcówce meczu przyniosła im prowadzenie, kiedy z dystansu huknął Paweł Kowalewski. W tym przypadku trochę „zaspali” obrońcy gospodarzy, którzy nie przeszkadzali piłkarzom Granicy dojść do tak dobrej sytuacji strzeleckiej.
       - Granica była zespołem bardziej doświadczonym, odstawaliśmy tez od nich fizycznie. Przegrywaliśmy pojedynki w powietrzu, czy bark w barki, ale spodziewaliśmy się tego. Zabrakło nam tez chyba kreatywnego zawodnika w środku, jakim był Klaudiusz Krasa. Cel na ten sezon pozostaje taki sam: ograć chłopaków na poziomie seniorskim, żeby w przyszłości 1 – 2 trafili do pierwszej drużyny – mówił po meczu Szymon Waga, trener Olimpii II Elbląg.
      
       Olimpia II Elbląg – Granica Kętrzyn 2:3 (1:2)
       Bramki: 0:1 – Kowalewski (16. min.), 1:1 – Kordykiewicz ( 36. min.), 2:1 – Kordykiewicz (43. min.), 2:2 – Sztachański (60. min.), 2:3 – Kowalewski (79. min.)
      
       Olimpia II: Prociw – Kazimierowski (58' Mączkowski), Sarnowski, Biel, Olewnik, Ziewiec, Wieliczko (58' Rogowski), Bucio, Wierzba, Kordykiewicz, Milanowski (86' Szmukała)
      
       Zobacz tabelę IV ligi

      
       Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
      
SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama