UWAGA!

Po czterech latach złoty medal Wojtka Załuski (kajakarstwo)

Elbląg, Wojtka Załuskę po sukcesie w Bydgoszczy spotkaliśmy na treningu na przystani kajakarzy Olimpii
Wojtka Załuskę po sukcesie w Bydgoszczy spotkaliśmy na treningu na przystani kajakarzy Olimpii (fot. M).

Spełniło się moje marzenie, zdobyłem złoty medal i mistrzostwo Polski na dystansie 5000 m - mówi Wojciech Załuska, kajakarz elbląskiej Olimpii. - Jestem bardzo szczęśliwy, bo jak się okazuje, zwycięstwem na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży przełamałem trwający w klubie od czterech lat medalowy kryzys.

- Startowałem wraz z 28 rywalami na 5000 m, na torze regatowym Brdyujście w Bydgoszczy, z nadziejami na sukces - wspomina Wojtek. - Początek konkurencji nie był najlepszy, bo zostałem na starcie, ale postanowiłem płynąć swoim rytmem i z upływem czasu zbliżałem się do prowadzącej czołówki. Warunki były sprzyjające - słoneczna pogoda, niewielki wiaterek pozwalały na rytmiczne wiosłowanie. Później to już była ruletka, postawiłem wszystko na jedną kartę i na celowniku mety byłem pierwszy. Dekoracja, złoty medal tego się nie zapomina, a taki sukces sprawia, że praca i wysiłek na treningach nie poszedł na marne. Do kajakarstwa trafiłem z przypadku - mówi Załuska. - Przed czteroma laty pojechałem na wakacje z rodzicami, wypożyczyliśmy kajak i połknąłem bakcyla. Spodobało mi się wiosłowanie, zgłosiłem się do klubu do trenera Andrzeja Gajewskiego i zacząłem regularnie trenować. W ostatnim okresie pod pieczą trenera Tomasza Bartnickiego trenowałem dwa razy dziennie od 1,5 do 2,5 godzin. Odpuszczałem w niedzielę jeden trening, ale tak też trenował mój idol z Olimpii, wielokrotny medalista Grzegorz Kaleta, z którym utrzymuję kontakty i uzyskuję od niego wsparcie. Rytmu treningowego pilnuję także moi rodzice - mama Anna i tata Jan, który przed laty trenował boks. A tak się składa, że również moje rodzeństwo pasjonuje się sportem: Adam trenuje piłkę nożną, Ola taniec nowoczesny, aikido Andrzej, a kuzyn Marek, który z nami mieszka, koszykówkę. Nic więc dziwnego, że w domowych rozmowach dominuje sport. I będzie tak jeszcze, bo nie zamierzam zrezygnować z kajakarstwa. Od 1 września będę uczniem trzeciej klasy gimnazjum Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Wałczu, znanej z najlepszych w kraju warunków do kształtowania umiejętności w mojej dyscyplinie sportu. Nadal będę podczas startów reprezentował elbląską Olimpię, a jak dobrze pójdzie, to w Wałczu będę się uczył dalej w Liceum Ogólnokształcącym. Złoty medal na olimpiadzie spełnił moje marzenie, ale już mam kolejne - start na Igrzyskach Olimpijskich w biało-czerwonych barwach i wywalczenie złotego medalu - mówi Wojciech Załuska.
       Utalentowanemu kajakarzowi gratulujemy sportowego sukcesu i życzymy kolejnych sukcesów, także w nauce w SMS w Wałczu.
      
      
M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama