Po emocjach w końcówce zwycięstwo Techtransu (piłka ręczna)

Szczypiorniści I ligowego, elbląskiego Wójcik Meble Techtransu zdobyli kolejne punkty pokonując Energetyka Gryfino 28:24 (17:12). Korzystny wynik meczu nie oddaje emocji jakie przyniosły końcowe minuty spotkania. Niewiele brakowało, by rywale wywalczyli zwycięstwo. Ich plany pokrzyżował wybornymi paradami Wojciech Boniecki, bramkarz elblążan.
Początek meczu po myśli gospodarzy, którzy systematycznie budowali przewagę bramkową . Kiedy w 17. min po trafieniu Mirosława Ośko, Techtrans prowadził 10:6, trener Energetyka Arkadiusz Augustyniak poprosił o przysługujący mu czas. Na efekt rozmowy z zawodnikami nie czekano długo, bo w 22. min po bramce Janusza Palto na tablicy było już tylko 12:11 dla gospodarzy. Receptą na poprawę sytuacji dla Techtransu, okazał się wprowadzony do gry po zaleczonej kontuzji Leszek Michałów. Rzucił trzy bramki z rzędu, a ta ostatnia wpadła do siatki gości po efektownej „wrzutce” z podania Kamila Dukszto. Energetyk odpowiedział jednym celnym trafieniem, a wynik meczu do przerwy dwoma bramkami ustalił Kamil Dukszto i Techtrans prowadził 17:12.
Po wznowieniu gry, ambitnie grający piłkarze Energetyka rzutami z podłoża i z 9. metra zaskakiwali wprowadzonego do elbląskiej bramki Henryka Rycharskiego, którego trener Czapla wpisał do składu w miejsce chorego Marka Wróbla. Rycharski popisywał się też skutecznymi paradami, ale jego akcje nie znajdowały wsparcia ze strony piłkarzy Techtransu. Jego koledzy grali w tym czasie nieskutecznie w obronie i popełniali błędy wykorzystywane przez piłkarzy Energetyka. W 45. min na tablicy było tylko 20:19 dla gospodarzy i wynik meczu był niepewny. Elblążanie nie oddali prowadzenia, chociaż goście byli bliscy remisu. Jeszcze w 54. min, po trafieniu Łukasza Krzyżanowskiego elblążanie prowadzili 25:24. Zdołali jednak zahamować ataki gości, głównie dzięki znakomitym paradom bramkarza Wojciecha Bonieckiego, który zmienił młodszego kolegę i pięciokrotnie sparował rzuty snajperów Energetyka. Jego dobra dyspozycja wpłynęła pozytywnie na kolegów w ataku, którzy po bramkach Leszka Michałowa, Jakuba Fonferka i Mirosława Ośko przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę i wygrali, jak się okazało bardzo trudny mecz 28:24.
Składy i bramki
Techtrans: Boniecki, Rycharski – Michałów 5, Ośko 5, Dukszto 4, Borsukowicz, Gryz, Korzeniowski 3, Januszewski, Długosz 3, Kwiatkowski, Sadowski, Fonferek 1, Malandy 6. Trener Grzegorz Czapla. Kary 8 min.
Energetyk: Fornal, Kołasiewicz – Sz. Tołyż 1, Matoszko 2, Adamczewski 2, Krzyżanowski 4, Stanisławek 5, P. Tołyż, Galus 7, Palto 2, Romanowski, Rzewiński 1. Trener Arkadiusz Augustyniak. Kary 10 min.
Sędziowali Jakub i Dariusz Mroczkowscy (Sierpc).
Po wznowieniu gry, ambitnie grający piłkarze Energetyka rzutami z podłoża i z 9. metra zaskakiwali wprowadzonego do elbląskiej bramki Henryka Rycharskiego, którego trener Czapla wpisał do składu w miejsce chorego Marka Wróbla. Rycharski popisywał się też skutecznymi paradami, ale jego akcje nie znajdowały wsparcia ze strony piłkarzy Techtransu. Jego koledzy grali w tym czasie nieskutecznie w obronie i popełniali błędy wykorzystywane przez piłkarzy Energetyka. W 45. min na tablicy było tylko 20:19 dla gospodarzy i wynik meczu był niepewny. Elblążanie nie oddali prowadzenia, chociaż goście byli bliscy remisu. Jeszcze w 54. min, po trafieniu Łukasza Krzyżanowskiego elblążanie prowadzili 25:24. Zdołali jednak zahamować ataki gości, głównie dzięki znakomitym paradom bramkarza Wojciecha Bonieckiego, który zmienił młodszego kolegę i pięciokrotnie sparował rzuty snajperów Energetyka. Jego dobra dyspozycja wpłynęła pozytywnie na kolegów w ataku, którzy po bramkach Leszka Michałowa, Jakuba Fonferka i Mirosława Ośko przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę i wygrali, jak się okazało bardzo trudny mecz 28:24.
Składy i bramki
Techtrans: Boniecki, Rycharski – Michałów 5, Ośko 5, Dukszto 4, Borsukowicz, Gryz, Korzeniowski 3, Januszewski, Długosz 3, Kwiatkowski, Sadowski, Fonferek 1, Malandy 6. Trener Grzegorz Czapla. Kary 8 min.
Energetyk: Fornal, Kołasiewicz – Sz. Tołyż 1, Matoszko 2, Adamczewski 2, Krzyżanowski 4, Stanisławek 5, P. Tołyż, Galus 7, Palto 2, Romanowski, Rzewiński 1. Trener Arkadiusz Augustyniak. Kary 10 min.
Sędziowali Jakub i Dariusz Mroczkowscy (Sierpc).
M