UWAGA!

Po piłkarskiej środzie (piłka nożna)

Powoli wykrystalizowała się kwestia walki o dwie czołowe lokaty w III lidze. Z walki o baraże odpadła Concordia Elbląg, która po remisie z Warmią Grajewo, na trzy kolejki przed końcem sezonu traci do wicelidera Huraganu Morąg 13 punktów.

W IV lidze na fotelu wicelidera zasiada samotnie Zatoka Braniewo, która w meczu z czerwoną latarnią ligi Tęczą Miłomłyn urządziła sobie prawdziwy festiwal strzelecki, aplikując rywalom aż 10 goli. Braniewianie mają trzy punkty przewagi nad znajdującym się w wyraźnym dołku Motorem Lubawa, który znów przegrał, tym razem na własnym boisku 2:5 z Sokołem Ostróda.
     
     III liga
     
     Wygrana na najdalszym wyjeździe
     Otwarcie w Mielniku było niespodziewane, bo już od 3. minuty lider przegrywał 0:1. Błąd elblążan wykorzystał Marcin Rokita, który uderzył bez namysłu z ostrego kąta z 10 metra w długi róg i Krzysztof Hyz musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Stracona bramka tak rozsierdziła podopiecznych trenera Tomasza Wichniarka, że momentami wręcz zamykali gospodarzy na ich połowie. Ci jednak udanie się bronili, wybijając piłkę na aut i na rzuty rożne. Kiedy wreszcie elblążanom udało się pokonać bramkarza MKS-u (bramka Antona Kolosova), miejscowym w sukurs przyszedł sędzia, który gola nie uznał. Do przerwy było więc 1:0 dla ekipy z Podlasia, a w elbląskiej szatni trenerowi Wichniarkowi udało się odpowiednio zmobilizować zespół, bo po zmianie stron przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Do bramki gospodarzy trafili Mateusz Roszak, Paweł Nowacki i dwukrotnie Mateusz Kołodziejski. Bramek dla Olimpii mogło być dwa albo i trzy razy więcej, ale olimpijczycy seryjnie marnowali stuprocentowe sytuacje i niemiłosiernie pudłowali nawet z kilku metrów. Na uwagę zasługuje fakt, że w Mielniku sędzia wreszcie podyktował rzut karny dla Olimpii, po faulu w polu szesnastu metrów na Mateuszu Kowalczyku. To pierwsza „jedenastka” dla zółto-biało-niebieskich wiosną.
     
     MKS Mielnik - Olimpia Elbląg 1:4 (1:0)
     0:1 - Rokita (3.), 1:1 - Roszak (56.), 1:2 - Kołodziejski (65.), 1:3 - Nowacki (68. k.), 1:4 - Kołodziejski (85.)
     MKS: Mińko - Gronowski, Kopytiuk, Kulhawik, Rokosz, Rokita, Sawicki, Andryszek (68. Szmurło), Turczyński (80. Szawkało), Miler, Pawluczuk
     Olimpia: Hyz - Kitowski (74. Stawiński), Jurgielewicz, Treszczotko, Laskowski, Kopycki (58. Styś), Roszak, Nowacki, Kowalczyk (82. Chmielecki), Kolosov, Habyan (46. Kołodziejski)
     Żółte kartki: Andryszek (MKS) - Kitowski, Jurgielewicz, Habyan (Olimpia).
     
     Dwa oblicza Concordii
     Mecz w Elblągu miał dwie różne połowy. W pierwszej Concordia zagrała słabo i nic dziwnego, że do przerwy przegrywała 0:1. W 28. minucie niezdecydowanie bramkarza pomarańczowo-czarnych Tomasza Kowalskiego wykorzystał Daniel Tuzinowski i goście objęli prowadzenie. Po zmianie stron zmobilizowani gospodarze zabrali się do pracy, a ich akcje nabrały tempa i stwarzały realne zagrożenie pod bramką Warmii. Niestety, zawodników Concordii zawodziła skuteczność, przez co kibice musieli czekać na wyrównanie aż do 82. minuty. Wówczas do siatki przyjezdnych trafił Mariusz Włodarczyk, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Minutę później goście groźnie zaatakowali i Concordię od straty bramki po uderzeniu Konrada Kowalko uratowała poprzeczka. W toczonym w trudnych warunkach, przy non stop padającym deszczu, meczu więcej goli nie padło i zakończył się on sprawiedliwym remisem.
     
     Concordia Elbląg - Warmia Grajewo 1:1 (0:1)
     0:1 - Tuzinowski (28.), 1:1 - Włodarczyk (82.)
     Concordia: Kowalski - Sielezin, Lepczak, Brzyski, Machiński, Pętlicki, Ciesielski, Masztaler, Florek (46. Włodarczyk), Wiercioch, Gryka
     
     Komplet wyników 27. kolejki III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej: MKS Mielnik - Olimpia Elbląg 1:4, Concordia Elbląg - Warmia Grajewo 1:1, Supraślanka Supraśl - Sokół Sokółka 1:3, Sparta Augustów - Vęgoria Węgorzewo 0:4, Cresovia Siemiatycze - Czarni Olecko 0:2, Huragan Morąg - Orzeł Kolno 3:1, Start Działdowo - Olimpia Zambrów 2:0, Mrągowia Mrągowo - Pogoń Łapy 0:1.
     
     IV liga
     
     Zatoka rozgromiła Tęczę, 5 goli Graczyka
     Zatoka wprost zdemolowała outsidera ligi, ale początek meczu nie zapowiadał takiego rozstrzygnięcia. Co więcej, to przyjezdni już w po 20 sekundach prowadzili 1:0, a Piotra Łastówkę pokonał Rafał Bartoszuk. Potem jednak ton grze zaczęli nadawać lepsi piłkarsko gospodarze, którzy momentami grali z Tęczą jak na treningu. Dużą klasę zaprezentował strzelec pięciu goli Kamil Graczyk, który dodatkowo asystował przy trzech golach kolegów z zespołu. Kolejne trafienia dorzucili Łukasz Sorkowicz, Cezary Ciepliński, Paweł Małek, Damian Sorkowicz i Piotr Rutkowski. Ta wygrana przy jednoczesnych korzystnych wynikach spotkań rywali Zatoki w walce o III ligę (porażki Motoru Lubawa i Błękitnych Pasym) powoduje, że na sześć kolejek przed finiszem sezonu braniewianie są najpoważniejszym kandydatem do zajęcia drugiego miejsca w tabeli.
     
     Zatoka Braniewo - Tęcza Miłomłyn 10:2 (3:1)
     0:1 - Bartoszuk (1.), 1:1 - Ciepliński (18.), 2:1 - Ł. Sorkowicz (30.), 3:1 - Graczyk (32.), 3:2 - Psotnik (71.), 4:2 - Graczyk (73.), 5:2 - Rutkowski (74.), 6:2, 7:2, 8:2 - Graczyk (76., 79., 84.), 9:2 - Małek (87.), 10:2 - D. Sorkowicz (90.+1)
     Zatoka: Łastówka - Mościbrocki, Ciepliński, Hajman (60. Ptaszyński), Rutkowski, Wieliczko, Jakimczuk (60. Lewandowski), Matelski (70. Małek), Ł. Sorkowicz (80. D. Sorkowicz), Graczyk, Podbielski
     
     Nie wytrzymali do końca
     Polonia przegrała w Kętrzynie z Granicą 1:3, choć na pięć minut przed końcem remisowała 1:1. Chwila dekoncentracji i słabszej gry w końcówce kosztowała pasłęczan stratę dwóch goli i trzech punktów. Od początku spotkania inicjatywę przejęli gospodarze, ale nie potrafili udokumentować jej zdobyciem bramki. Po mniej więcej kwadransie gry spotkanie się wyrównało, a nawet nieco lepsze wrażenie sprawiali poloniści, którzy w 18. minucie mogli objąć prowadzenie, ale piłka po uderzeniu Macieja Rogowskiego, zamiast wpaść do bramki, wylądowała na poprzeczce. Bezbramkowy wynik utrzymał się do przerwy. Tuż po zmianie stron mocniej zaatakowali goście z Pasłęka, niestety Radosław Kuśmierczyk nie potrafił wygrać sytuacji sam na sam z bramkarzem Granicy. Gdy wydawało się, że gol dla lepiej grającej Polonii jest tylko kwestią czasu, bramkową akcję przeprowadzili kętrzynianie. Po stracie gola Polonia przystąpiła do jeszcze bardziej skomasowanego ataku i w efekcie doprowadziła do wyrównania, a gola ładnym uderzeniem przewrotką z pola karnego zdobył Piotr Borysiewicz. Niestety dla Polonii, w końcówce meczu nie popisał się prowadzący zawody sędzia, który podyktował dla miejscowych rzut karny, choć zawodnik Granicy był faulowany wyraźnie przed linią pola karnego. Niezawodnym egzekutorem karnego był Andrzej Kłosowski, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Nie dość, że w samej końcówce Polonia nie zdołała wyrównać (w 89. minucie Marcin Andrusewicz nie trafił do bramki z 7 metra), to jeszcze straciła po kontrze trzecią bramkę i przegrała ostatecznie 1:3. Taki wynik na pewno nie oddawał przebiegu wydarzeń na boisku, bo zespół z Pasłęka nie zasłużył na porażkę.
     Granica Kętrzyn - Polonia Pasłęk 3:1 (0:0)
     1:0 - Kłosowski (74.), 1:1 - Borysiewicz (80.), 2:1 - Kłosowski (85. k.) 3:1 - Skórka (90.+1)
     Polonia: Kukliński - Andrusewicz, Licznerski, Safaryan, Aftewicz (Żabko), Zieliński, Przystasz, Borysiewicz, Rogowski, Gładek (Kisieniowski), Rapacki (Kuśmierczyk).
     
     Remis Olimpii 2004 Elbląg
     Dobrą passę kontynuują podopieczni trenera Dariusza Kaczmarczyka. Elblążanie w szóstym kolejnym meczu sięgnęli po punkty, tym razem po wyjazdowym remisie 2:2 z GKS Wikielec. Olimpia 2004 dwukrotnie w tym meczu prowadziła, ale gospodarze za każdym razem doprowadzali do remisu. Oba gole zdobył znajdujący się ostatnio w bardzo dobrej formie Jacek Bykowski. Teraz przed olimpijczykami teoretycznie słabszy rywal Rominta Gołdap, mecz w sobotę 23 maja o godz. 12 na stadionie przy ul. Krakusa. Natomiast 30 maja w Braniewie szlagierowo zapowiadający się pojedynek Olimpii 2004 z Zatoką.
     
     GKS Wikielec - Olimpia 2004 Elbląg 2:2 (1:1)
     0:1 - Bykowski (19.), 1:1 - Tomczyk (43.), 1:2 - Bykowski (68.), 2:2 - Ostanek (75.)
     Olimpia 2004 (skład wyjściowy): Wilczyński - Miller, Rosenau, Zienkiewicz, Czerniewski, Jaromiński, Korzeb, Wiśniewski, Gorgol, Sambor, Bykowski.
     
     Komplet wyników 28. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej: Zatoka Braniewo - Tęcza Miłomłyn 10:2, Granica Kętrzyn - Polonia Pasłęk 3:1, GKS Wikielec - Olimpia 2004 Elbląg 2:2, MKS Szczytno - Start Nidzica 3:1, Mazur Ełk - Tęcza Biskupiec 4:2, Rominta Gołdap - MKS Korsze 2:3, Błękitni Pasym - Płomień Ełk 1:2, Motor Lubawa - Sokół Ostróda 2:5, Mamry Giżycko - Zamek Kurzętnik 6:1.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama