Przegrana na wyjeździe (koszykówka)

11 grudnia koszykarze MKS Truso rozegrali wyjazdowe spotkanie z drużyną MTS Basket Kwidzyn. Większą część meczu górą byli elblążanie, jednak kontuzja jednego z zawodników w trzeciej kwarcie diametralnie odwróciła losy spotkania i to kwidzynianie cieszyli się ze zwycięstwa 79:70.
Spotkanie dobrze rozpoczęli elblążanie, którzy po rzutach Piotra Prokurata, Piotra Matkiewicza oraz Pawła Budzińskiego, szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie (7:2). Przewaga byłaby wyższa, gdyby zawodnicy wykorzystali wszystkie przyznane im rzuty wolne. W tej części spotkania elblążanie aż czterokrotnie trafiali za trzy punkty. Dobra, agresywna gra w obronie skutecznie stopowała kwidzynian, którzy nie mogli znaleźć recepty na rozpędzonych rywali. Po 10. minutach gry na tablicy było 22:14 dla MKS Truso.
Drugą kwartę ponownie dobrze rozpoczęli elblążanie. Po rzutach Piotra Matkiewicza oraz Jarosława Jakubowa przewaga Truso wzrosła do dwunastu punktów (26:14). Jednak gospodarze nie dali za wygraną i zaczęli odrabiać straty. Pięć kolejnych koszy padło z rąk kwidzynian, w tym aż cztery zdobył Łukasz Marciniak. Przewaga MKSu zmalała do czterech punktów (26:22). Dobrą passę gości przerwał Jarosław Jakubów. Do końca drugiej kwarty nieznacznie na bosku dominowali elblążanie. Trzykrotnie z dystansu trafił Marcin Krakowiak. Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 44:31 dla Elbląga.
Po przerwie do ataku przystąpili gospodarze zdobywając osiem punktów pod rząd. Rewelacyjną grą w drużynie gospodarzy popisał się Tomasz Wilczewski, aktualnie najlepiej punktujący zawodnik w III-ligowych rozgrywkach koszykarzy. W końcówce trzeciej kwarty kontuzji stawu skokowego doznał kapitan MKS Truso Piotr Matkiewicz, co znacząco wpłynęło na grę elblążan. Gospodarze zaczęli odrabiać straty. Po rzutach wspomnianego Wilczewskiego oraz Łukasza Barskiego i Piotra Stefanowicza znacznie zmniejszył się dystans punktowy (57:53).
Dwie minuty po rozpoczęciu ostatniej kwarty gospodarze wyszli na prowadzenie. Losy spotkania zupełnie się odwróciły, teraz to elblążanie nie potrafili znaleźć sposobu na grę Basketu. Zawodnikom Truso nie wychodziło praktycznie nic, nawet rzuty wolne. Rewelacyjnie na boisku spisywał się Tomasz Wilczewski, który świetnie pokierował grą kwidzynian. Dobrze również zagrał Piotr Stefanowicz, zdobywając w tej kwarcie osiem punktów. Gospodarze walczyli zaciekle i ostatecznie wygrali całe spotkanie 79:70.
Po meczu powiedział:
Adam Prus (trener MKS Truso) - Mecz zaczęliśmy dobrze. Graliśmy na niezłym procencie. Poleciało kilka rzutów trzypunktowych. Przewagę utrzymywaliśmy do końca pierwszej połowy. Niestety parę minut po rozpoczęciu trzeciej kwarty kontuzji doznał kapitan zespołu Piotr Matkiewicz i trochę morale zespołu podupadło. Taktyka nie mogła być do końca realizowana, bo to był zawodnik, który najlepiej realizował cele podkoszowe. Skuteczność też zaczęła trochę podupadać. Kwidzyn się odbudował, doszedł do remisu a następnie wyszedł na prowadzenie i nam niestety już nie udało się nawiązać walki w końcówce spotkania. Przede wszystkim obniżyła się nasza skuteczność. Przestały wpadać rzuty z półdystansu i dystansu. W pierwszej połowie odnotowaliśmy siedem celnych trójek, w drugiej tylko jedną. Zabrakło nam zdecydowanej jedynki w tym meczu. Tą role przez dłuższą część meczu pełnił Piotrek Prokurat, który jest optymalnie graczem na pozycji numer dwa.
Basket Kwidzyn – Truso Elbląg 79:70 (14:22, 17:22, 22;10, 26:16)
Truso Elbląg: Krakowiak 19, Prokurat 16, Matkiewicz 12, Jakubów 10, Gawron 5, Jasiński 3, Pożarycki 2, Jędrzejewicz 2, Budziński 1, Stawiak.
Basket Kwidzyn: Wilczewski 27, Stefanowicz 12, Marciniak 10, Korzec 9, Barski 9, Kazimierski 7, Nalepa 3, Grabarek 2, Karasiewicz, Leszczyński, Punczewicz.
MKS Truso kolejny mecz rozegra w sobotę 17 grudnia o godz. 16 z drużyną BAT Sierakowice na hali przy ul. Korczaka.
Drugą kwartę ponownie dobrze rozpoczęli elblążanie. Po rzutach Piotra Matkiewicza oraz Jarosława Jakubowa przewaga Truso wzrosła do dwunastu punktów (26:14). Jednak gospodarze nie dali za wygraną i zaczęli odrabiać straty. Pięć kolejnych koszy padło z rąk kwidzynian, w tym aż cztery zdobył Łukasz Marciniak. Przewaga MKSu zmalała do czterech punktów (26:22). Dobrą passę gości przerwał Jarosław Jakubów. Do końca drugiej kwarty nieznacznie na bosku dominowali elblążanie. Trzykrotnie z dystansu trafił Marcin Krakowiak. Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 44:31 dla Elbląga.
Po przerwie do ataku przystąpili gospodarze zdobywając osiem punktów pod rząd. Rewelacyjną grą w drużynie gospodarzy popisał się Tomasz Wilczewski, aktualnie najlepiej punktujący zawodnik w III-ligowych rozgrywkach koszykarzy. W końcówce trzeciej kwarty kontuzji stawu skokowego doznał kapitan MKS Truso Piotr Matkiewicz, co znacząco wpłynęło na grę elblążan. Gospodarze zaczęli odrabiać straty. Po rzutach wspomnianego Wilczewskiego oraz Łukasza Barskiego i Piotra Stefanowicza znacznie zmniejszył się dystans punktowy (57:53).
Dwie minuty po rozpoczęciu ostatniej kwarty gospodarze wyszli na prowadzenie. Losy spotkania zupełnie się odwróciły, teraz to elblążanie nie potrafili znaleźć sposobu na grę Basketu. Zawodnikom Truso nie wychodziło praktycznie nic, nawet rzuty wolne. Rewelacyjnie na boisku spisywał się Tomasz Wilczewski, który świetnie pokierował grą kwidzynian. Dobrze również zagrał Piotr Stefanowicz, zdobywając w tej kwarcie osiem punktów. Gospodarze walczyli zaciekle i ostatecznie wygrali całe spotkanie 79:70.
Po meczu powiedział:
Adam Prus (trener MKS Truso) - Mecz zaczęliśmy dobrze. Graliśmy na niezłym procencie. Poleciało kilka rzutów trzypunktowych. Przewagę utrzymywaliśmy do końca pierwszej połowy. Niestety parę minut po rozpoczęciu trzeciej kwarty kontuzji doznał kapitan zespołu Piotr Matkiewicz i trochę morale zespołu podupadło. Taktyka nie mogła być do końca realizowana, bo to był zawodnik, który najlepiej realizował cele podkoszowe. Skuteczność też zaczęła trochę podupadać. Kwidzyn się odbudował, doszedł do remisu a następnie wyszedł na prowadzenie i nam niestety już nie udało się nawiązać walki w końcówce spotkania. Przede wszystkim obniżyła się nasza skuteczność. Przestały wpadać rzuty z półdystansu i dystansu. W pierwszej połowie odnotowaliśmy siedem celnych trójek, w drugiej tylko jedną. Zabrakło nam zdecydowanej jedynki w tym meczu. Tą role przez dłuższą część meczu pełnił Piotrek Prokurat, który jest optymalnie graczem na pozycji numer dwa.
Basket Kwidzyn – Truso Elbląg 79:70 (14:22, 17:22, 22;10, 26:16)
Truso Elbląg: Krakowiak 19, Prokurat 16, Matkiewicz 12, Jakubów 10, Gawron 5, Jasiński 3, Pożarycki 2, Jędrzejewicz 2, Budziński 1, Stawiak.
Basket Kwidzyn: Wilczewski 27, Stefanowicz 12, Marciniak 10, Korzec 9, Barski 9, Kazimierski 7, Nalepa 3, Grabarek 2, Karasiewicz, Leszczyński, Punczewicz.
MKS Truso kolejny mecz rozegra w sobotę 17 grudnia o godz. 16 z drużyną BAT Sierakowice na hali przy ul. Korczaka.
Anna Dembińska