Przerwana passa meczów bez porażki elbląskiej Concordii (piłka nożna)

Pierwszą porażkę pod wodzą Adama Borosa zanotowała Concordia. Elblążanie na własne życzenie, mając przewagę w trakcie całego spotkania przegrali na wyjeździe z Pogonią Łapy 0-2 (0-1).
Concordia wystąpiła w niedzielnym meczu bez pauzującego za kartki Kamila Graczyka, co znacznie utrudniało konstruowanie akcji. Mimo tego od początku meczu optyczną przewagę mieli elblążanie. W 18 min. nasza drużyna powinna prowadzić 1-0. Po podaniu Tomasza Sielezina w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Łukasz Wróblewski, ale niestety jego strzał obronił bramkarz Pogoni. W 34 min. niespodziewanie po błędzie obrońców prowadzenie objęli gospodarze. Piłkę na 18 metrze przejął Łukasz Minow i strzałem w długi róg pokonał Tomasza Kowalskiego. Jeszcze przed przerwą mógł wyrównać Sielezin, lecz jego strzał z dystansu obronił bramkarz.
W drugiej połowie Concordia atakowała chcąc odrobić straty. Niestety w 66 min. błąd popełnił Marek Masztaler, który zbyt krótko zagrał do własnego bramkarza, piłkę przejął Filip Jurczuk i pokonał Kowalskiego. W 85 min. elblążanie mogli zmniejszyć rozmiary porażki. Za faul na Wróblewskim sędzia podyktował „jedenastkę”, ale strzał Michała Lepczaka obronił bramkarz gospodarzy.
Po pięciu bardzo dobrych występach zdarzył się Concordii słabszy mecz, lecz szansa na poprawę nastrojów trafi się już w najbliższy czwartek, gdy elblążanie na własnym boisku zagrają z Huraganem Morąg.
Concordia: Kowalski- Masztaler (75' Machiński), Ciesielski, Lepczak, Augustynowicz, Wróblewski, Wiercioch, Zielonka, Sielezin (55' Szmydt), Komorowski (58' Sorkowicz D.), Gryka (83' Tomczyk).
W drugiej połowie Concordia atakowała chcąc odrobić straty. Niestety w 66 min. błąd popełnił Marek Masztaler, który zbyt krótko zagrał do własnego bramkarza, piłkę przejął Filip Jurczuk i pokonał Kowalskiego. W 85 min. elblążanie mogli zmniejszyć rozmiary porażki. Za faul na Wróblewskim sędzia podyktował „jedenastkę”, ale strzał Michała Lepczaka obronił bramkarz gospodarzy.
Po pięciu bardzo dobrych występach zdarzył się Concordii słabszy mecz, lecz szansa na poprawę nastrojów trafi się już w najbliższy czwartek, gdy elblążanie na własnym boisku zagrają z Huraganem Morąg.
Concordia: Kowalski- Masztaler (75' Machiński), Ciesielski, Lepczak, Augustynowicz, Wróblewski, Wiercioch, Zielonka, Sielezin (55' Szmydt), Komorowski (58' Sorkowicz D.), Gryka (83' Tomczyk).
ppz