UWAGA!

----

Przygotowań do ligi ciąg dalszy (piłka nożna)

Niestety, nie doszło w miniony weekend do ciekawie zapowiadającego się meczu kontrolnego pomiędzy elbląską Olimpią a drugoligową Lechią Gdańsk. Przeciw organizacji meczu wystąpiła policja i pod jej naciskiem kluby zrezygnowały z przeprowadzenia zawodów. Grały natomiast drużyny niższych lig.

Trening w błocie zamiast szlagieru
     Niestety, planowany od trzech miesięcy mecz sparingowy pomiędzy Olimpią a drugoligową Lechią Gdańsk nie doszedł ostatecznie do skutku. Stało się tak, bo zastrzeżenia co do rozegrania spotkania zgłosiła policja, nadając przy okazji spotkaniu status imprezy podwyższonego ryzyka. Elbląscy kibice, którzy bardzo rzadko mają okazję oglądać swoich pupili w akcji - w Elblągu nie ma ani jednego boiska, na którym przy panującej obecnie aurze można normalnie grać i wszystkie mecze żółto-biało-niebiescy rozgrywają na obcym terenie - po raz kolejny musieli obejść się smakiem. Rozgoryczenia nie krył również opiekun olimpijczyków Zbigniew Kieżun, który żałował, że jego podopieczni nie skonfrontują swoich umiejętności z silnym drugoligowcem, który nie kryje pierwszoligowych aspiracji (Lechia byłaby najlepszym zespołem, z jakim Olimpia zmierzyłaby się w przerwie zimowej).
     Obarczonym dodatkowymi warunkami wynikającymi z takiego, a nie innego stanowiska policji, działaczom Olimpii nikt nie przyszedł w sukurs i zmuszeni byli do odwołania meczu. Zamiast meczu z Lechią elbląski zespół podzielony na dwie drużyny rozegrał pomiędzy sobą grę wewnętrzną. Zmaganie z deszczem i godzinne brodzenie po kostki w błotnistej mazi bocznego boiska przy ul. Agrikola tylko momentami przypominało mecz piłkarski. Lepiej w anormalnych warunkach poradzili sobie „pomarańczowi”, którzy wygrali z „żółtymi” 4:0. Bramki strzelili Sławomir Mazurkiewicz, Kamil Kopycki, Piotr Trafarski i Piotr Ruszkul.
     
     Czwartoligowiec górą
     W sobotę na boisku w Ornecie padło aż siedem bramek, a w konfrontacji piątoligowca i zespołu z czwartej ligi, górą byli ci drudzy. Podopieczni Stanisława Fijarczyka rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść w stosunku 4:3, prowadząc do przerwy 2:1. Wygrana zespołu z Braniewa jak najbardziej zasłużona, gdyż przyjezdni dużo lepiej radzili sobie na grząskim, błotnistym boisku i dominowali nad przeciwnikiem przez całe spotkanie. W drużynie gospodarzy na wyróżnienie zasłużył zdobywca wszystkich bramek dla Błękitnych Rafał Mianowski.
     Kolejny mecz kontrolny Błękitni zagrają z MGKS Tolkmicko w sobotę 10 marca.
     Błękitni Orneta - Zatoka Braniewo 3:4 (1:2)
     0:1 - M. Sorkowicz (10.), 0:2 - Dzwonkowski (23.), 1:2 - Mianowski (41.), 2:2 - Mianowski (52.), 2:3 - Wolak (65.), 3:3 - Mianowski (88.), 3:4 - Ambrosewicz (89.)
     Błękitni: Sidorowicz - Kowalski, Mackiewicz, Basałygo, Werhun, Dublanka, Kobierski, Mianowski, Sylwester, Kałamajski, A. Gołębiewski.
     Ponadto zagrali: Szczęch, Szybko, Ciosek , Szydłowski, Postek, Szełemej.
     Zatoka: Zatówka - Ptaszyński, Ciepliński, J. Gawryś, P. Mościbrocki, Rutkowski, Siedlik, Dzwonkowski, M. Sorkowicz, Komorowski, Ł. Sorkowicz
     Ponadto zagrali: Gruszka, T. Mościbrocki, R. Jakimczuk, K. Jakimczuk, W. Gawryś.
     
     Polonia lepsza od Arki
     Mecz Polonii Pasłęk z czwartoligowymi rezerwami Arki odbył się na sztucznej murawie boiska GOSiR w Gdyni. Poloniści dość niespodziewanie wyraźnie pokonali gospodarzy 3:0, a łupem bramkowym podzielili się Tomasz Płachecki, Michał Przystasz i Kamil Kisieniowski.
     Arka II Gdynia - Polonia Pasłęk 0:3
     Polonia: Urbanowicz (Antczak 46.) - Przystasz, Licznerski, Augustyńczyk, Grygrowski, Rapacki, Florek, Borysiewicz, Płachecki, Boros (Frank 46.), Kisieniowski.
     
     Remis Concordii
     Concordia przegrywała już od 1. minuty, gola dla miejscowych zdobył Łukasz Statkiewicz. W 19. minucie wyrównał Paweł Wiśniewski, który wykorzystał sytuację sam na sam ze sztumskim golkiperem i bez problemów pokonał Sebastiana Małkowskiego. Po pół godzinie gry zawodnicy Lecha Strembskiego mogli przegrywać, jednak kiks obrońcy nie zakończył się bramką dla sztumian, piłka na szczęście dla Concordii wylądowała na słupku bramki. W 65. min. było 2:1 dla gości, a ładnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Krzysztof Machiński. Wyrównanie padło w 80. min., a doprowadził do niego Marcin Sadowski. Olimpia Sztum poszła za ciosem i w pięć minut później było 3:2 dla gospodarzy. Strzał Marcina Honorego jeszcze wybronił Tomasz Kowalski, ale wobec dobitki Marcina Chmielewskiego był już bezradny. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się jednobramkowym zwycięstwem podopiecznych Andrzeja Biangi, Concordii udało się w ostatniej minucie doprowadzić do remisu. Ładnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Machiński, który zdobył swojego drugiego gola i ustalił wynik spotkania.
     Olimpia Sztum - Concordia Elbląg 3:3 (1:1)
     1:0 - Statkiewicz (1.), 1:1 - Wiśniewski (19.), 1:2 - Machiński (65.), 2:2 - Sadowski (80.), 3:2 - Chmielewski (85.), 3:3 - Machiński (90.)
     Olimpia: Małkowski (Milanowski 80.) - Podbereźny (M. Hadrysiak 52.), Szlicht, Gębarowski, Janowicz (Jarosiński 73.), Honory, Wilmański, Damaszke, Statkiewicz (Sadowski 35.), Kwiatkowski (A. Hadrysiak 16.), Chmielewski
     Concordia: Kowalski - Moneta, Młynik, Kleinwachter (Niesiobędzki 46.), Trzak, Jaromiński, Machiński, Sielezin, Cierlicki, Bykowski (Gładek 46.), Wiśniewski (Tomczak 70.).
     
     Równo tylko do przerwy
     ZKS Olimpia pojechała do Fromborka bez kilku podstawowych zawodników. W ekipie trenera Dariusza Kaczmarczyka zabrakło bramkarza Piotra Różańskiego, stopera Dariusza Tyburskiego i napastnika Łukasza Gładka, który prawdopodobnie przejedzie do liderującej rozgrywkom piątej ligi Concordii Elbląg. W przeciwnym kierunku miałby podążyć obrońca Paweł Zieliński, który w meczu z Zalewem zadebiutował w żółto-biało-niebieskich barwach. Drugim zawodnikiem, który nie występował w ZKS-ie w rundzie jesiennej, a zagrał we Fromborku, był strzelec trzech goli Jakub Dudek, który być może zostanie wypożyczony do ZKS Olimpii z Olimpii trzecioligowej. Tą samą drogą miałby pójść Krystian Gorgol, który obecnie narzeka na uraz i poczynania kolegów obserwował z trybun.
     Sam mecz, mimo iż toczony w trudnych warunkach, mógł się podobać. Gospodarze, grający na co dzień w A-klasie, wzmocnieni kilkoma zawodnikami IV-ligowej Zatoki Braniewo, dotrzymywali kroku wyżej notowanemu rywalowi jedynie do przerwy. Na trafienie Piotra Tyburskiego z 31. min., bramką odpowiedział Michał Blumerski w 39. min.
     Po zmianie stron elblążanie osiągnęli przewagę, a w głównej roli wystąpił wspomniany Dudek, strzelec trzech bramek. W międzyczasie na listę strzelców wpisał się Mariusz Miller. Zalew zdołał odpowiedzieć tylko trafieniem Roberta Jeziorskiego. Należy podkreślić dobrą postawę w bramce ZKS Olimpii doświadczonego Piotra Kuklińskiego, który kilka razy uchronił swój zespół przed stratą gola.
     Zalew Frombork - ZKS Olimpia 2:5 (1:1)
     0:1 - Tyburski (31.), 1:1 - Blumerski (39.), 1:2 - Dudek (49.), 1:3 - Miller (51.), 2:3 - Jeziorski (60.), 2:4 - Dudek (67.), 2:5 - Dudek (89.)
     ZKS Olimpia: Kukliński - Wielgat, Kurowski, P. Zieliński, Bałdyga (Kisielewski 68.), Miller, Chwoszcz, P. Tyburski, Wojtas, Szopiński, Sambor (Dudek 30.).
     

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • GLKS POMOWIEC Gronowo Elb. - MMKS CONCORDIA II Eg. 1:2 (1:0, 1:1). Mecz rozegrany 3 x 30 minut. Bramka dla POMOWCA w 10 minucie Kamil Józefowski. Skład Pomowca: M.Basiński - A.Karpiński,B.Przybylski,R.Chojnacki,R.Zdrojewski-W.Sądej-M.Ratajczyk,A.Wołyniec,K.Józefowski,P.Szkopek- C.Szulc. Grali również:M.Cieślik,J.Płotka,T.Przybylski,T.Zając,M.Trybuś,M.Moróz,K.Boniecki.
Reklama