Przykra niespodzianka w Elblągu (piłka nożna)

Trzecioligowa Concordia Elbląg przegrała na własnym boisku 1:2 z ostatnim w tabeli Promieniem Mońki. Ten wynik spotkania, to największa niespodzianka 7. kolejki III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej. Bez problemów trzy punkty zgarnął lider Sokół Sokółka, który po wygranej 3:1 z Czarnymi Olecko odskoczył od reszty stawki i wyrasta na faworyta do drugoligowego awansu.
Tylko początek meczu w wykonaniu faworyta mógł się podobać. Concordia dłużej utrzymywała się przy piłce i potrafiła przeprowadzić kilka składnych akcji, spośród których jedna (w 20. minucie) mogła zakończyć się bramką, jednak piłkę z linii bramkowej wybił defensor Promienia Grzegorz Andrzejewski. Cztery minuty później tyle szczęścia co kolega nie miał Bartosz Kobrzyniecki, który w zamieszaniu w polu karnym skierował piłkę do własnej bramki i gospodarze przypadkowo objęli prowadzenie. Gol zamiast uspokoić poczynania miejscowych wpłynął mobilizująco na gości, którzy po kilku minutach doprowadzili do remisu. W 30. minucie meczu grający trener Promienia Leszek Zawadzki, mający za sobą występy na boiskach ekstraklasy (Lech Poznań), strzałem z rzutu wolnego doprowadził do remisu – piłka po drodze otarła się o interweniujących obrońców i bramkarz nie miał szans na skuteczną obronę. Pierwsza, nie stojąca na zbyt wysokim poziomie, mało ciekawa połowa zakończyła się wynikiem 1:1. Po zmianie stron o dziwo lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni, którym bardziej chciało się grać w piłkę. W poczynaniach Concordii nie było widać większego zaangażowania i sportowego zacięcia. Akcje były rwane, dominował chaos, mnożyły się niecelne podania. Gołym okiem widać było brak pomysłu na sforsowanie obrony Promienia, który im bliżej końca, tym poczynał sobie coraz śmielej. Owocem takiego stanu rzeczy obok kilku okazji do zdobycia przez gości goli była druga bramka dla Promienia, która padła w 72. minucie. Bardzo przytomnie w tej sytuacji zachował się zdobywca gola Grzegorz Kiszło, który po otrzymaniu podania od Mateusza Studniarka zauważył, że Michał Kopka jest dość daleko od linii bramkowej i przelobował golkipera pomarańczowo-czarnych. W tym momencie zapachniało niespodzianką i co ciekawe to nie gospodarze byli bliżsi zdobycia kolejnych goli. W końcówce meczu bliski podwyższenia wyniku był Karol Janik, który przymierzył z rzutu wolnego w okienko i Concordia może podziękować tylko Kopce, że nie straciła trzeciej bramki. Wówczas być może nie mówiłoby się o niespodziance, a raczej o blamażu zespołu, który w tym sezonie miał bić się o awans do II ligi. Tymczasem w siedmiu meczach zdobył zaledwie 9 punktów i znajduje się na niskim 12. miejscu. Concordia bez wątpienia znajduje się w dołku, przegrała drugi raz z rzędu i trener Lech Strembski musi jak najszybciej znaleźć antidotum dla drużyny, by wróciła do dyspozycji z wiosny ubiegłego sezonu, kiedy to była rewelacją trzecioligowych rozgrywek.
Trener o meczu
Lech Stremsbski (Concordia Elbląg) - Nastawiliśmy się na zwycięstwo, chociaż po ostatniej porażce w Olecku, gdzie wcześniej nigdy nie przegraliśmy, podchodziliśmy ostrożnie do tego meczu. Początek dla nas, przy golu ładna akcja, gra z pierwszej piłki, goście tak niefortunnie się bronili, że sobie wbili samobója. Prowadziliśmy jednak tylko kilka minut, przypadek sprawił, że straciliśmy gola, piłka odbita po zagraniu, rykoszet wpadła w sam róg bramki, nie do obrony. W drugiej połowie taka wymiana ciosów, akcja za akcję, goście skuteczniejsi, po jednej z kontr zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jesteśmy po tym meczu bardzo zawiedzeni, bo miały być trzy punkty, a nie ma ani jednego.
Concordia Elbląg - Promień Mońki 1:2 (1:1)
1:0 — Kobrzyniecki (24. sam.), 1:1 — Zawadzki (30.), 1:2 — Kiszło (72.)
Concordia: Kopka — Zielonka, Brzyski, Lepczak, Sielezin (65. Wiech), Machiński, Wiercioch, Ciesielski, Florek, Sambor (65. Włodarczyk), Gryka (65. Tomczyk)
Promień: Kulgawczuk - Koźlik, Zawadzki, Kobrzyniecki, Młodzianowski, Janik (89. Ł. Grygo), Kulikowski, M. Grygo, Andrzejewski (85. Jarocki), Kiszło (87. Pilczuk), Bagiński (60. Studniarek)
Sędziował: Łukiewski (Olsztyn)
Komplet wyników 7. kolejki III ligi podlasko-warmińsko-mazurskiej w sezonie 2009/10: Concordia Elbląg – Promień Mońki 1:2, Motor Lubawa – Olimpia Zambrów 3:0, Orzeł Kolno – Warmia Grajewo 0:0, Start Działdowo – Vęgoria Węgorzewo 2:1, Huragan Morąg – Mazur Ełk 2:2, Pogoń Łapy – Tur Bielsk Podlaski 1:0, Sokół Sokółka – Czarni Olecko 3:1, Mrągowia Mrągowo – MKS Mielnik 1:3.
Zobacz tabele