UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pucharowa przygoda Olimpii trwa...

 
Elbląg, Olimpia awansowała do pierwszej rundy Pucharu Polski
Olimpia awansowała do pierwszej rundy Pucharu Polski (fot. Anna Dembińska)

W ostatnim kwadransie meczu rozstrzygnęły się losy awansu do pierwszej rundy Pucharu Polski. Taktyczne zmiany wprowadzone przez trenera Olimpii Adama Noconia zwiększyły siłę ofensywną gospodarzy, czego efektem była bramka Przemysława Brychlika. Gości (ROW 1964 Rybnik) stać było tylko na wyrównanie, a losy awansu przesądził Damian Szuprytowski. Olimpia Elbląg - ROW 1964 Rybnik 2:1. Zobacz zdjęcia.

Zgodnie z zapowiedziami na mecz rundy wstępnej Pucharu Polski trener Adam Nocoń wypuścił w pierwszym składzie piłkarzy, którzy w meczach ligowych nie odgrywali pierwszoplanowych ról. Bramki Olimpii strzegł Paweł Rutkowski, dla którego był to jeden z lepszych meczów. Kilka interwencji młodzieżowca uratowało Olimpię od straty bramki.
       Najwięcej zastrzeżeń można było mieć do gry pomocników. Żółto – biało – niebiescy jeżeli dochodzili do sytuacji strzeleckich, to strzelali niecelnie. Brakowało dokładności, czasami ostatniego podania, dobrego ustawienia się. Mimo niewysokiego poziomu kibice mogli mieć jednak wrażenie, że gol wisi w powietrzu. O wszystkim mógł zadecydować jeden błąd, przypadkowy kiks któregoś z zawodników.
       Goście też nie przyjechali w roli chłopców do bicia. ROW 1964 Rybnik w ubiegłym sezonie spadł z II ligi i drużyna jest praktycznie budowana od nowa. Mimo to kilka razy groźnie postraszyli Pawła Rutkowskiego.
       O zwycięstwie Olimpii zadecydowały taktyczne zmiany Adama Noconia w drugiej połowie meczu. W 72. minucie Tomasz Lewandowski zmienił Klaudiusza Krasę i tym samym zastąpił Michała Kuczałka na stoperze, a ten ostatni wrócił na swoją ulubioną pozycję defensywnego pomocnika. Dwie minuty później Michał Balewski zmienił Oskara Ryka i do pomocy został przesunięty Tomasz Sedlewski. Dla porządku przypomnę, ze w na początku drugiej połowy formację ofensywną gospodarzy wzmocnił Michał Miller, który zmienił Cezarego Demianiuka. To wystarczyło, żeby gra Olimpii nabrała rumieńców. I na gola nie trzeba było długo czekać.
       W 76. minucie Michał Kuczałek perfekcyjnie zagrał w pole karne, a Przemysławowi Brychlikowi pozostało skierować piłkę do bramki. Pewną ciekawostką jest fakt, że nie była to pierwsza bramka napastnika Olimpii w Elblągu. Poprzednio Przemysław Brychlik w Elblągu wpisał się na listę strzelców 26 listopada 2017 r., kiedy to strzelił bramkę na 3:2 dla... ROW – u (swojej ówczesnej drużyny). Na szczęście dziś, z punktu widzenia elbląskich kibiców, trafiał już do właściwej bramki.
       Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo, bo już dwie minuty później goście wyrównali. Pawła Rutkowskiego pokonał Dawid Plizga, piłkarz, który już wcześniej stwarzał chyba największe zagrożenie pod bramką Olimpii.
       Gospodarze do dogrywki jednak nie dopuścili. Kolejna akcja ofensywna Olimpii zakończyła się czerwona kartką dla Piotra Pacholskiego, który sfaulował wychodzącego na czystą pozycje Przemysława Brychlika. Do egzekwowania rzutu wolnego wziął się Damian Szuprytowski. Strzelił nad murem, obok prawego słupka bramki Aleksandra Łubika. I było 2:1. Goście w ostatnich minutach meczu próbowali jeszcze doprowadzić do dogrywki, ale Olimpijczycy nie dali już sobie wydrzeć awansu do pierwszej rundy Pucharu Polski.
       Kolejnego rywala Olimpii poznamy 20 sierpnia. Olimpijczycy mogą trafić na zespół z ekstraklasy, ale także... na lokalnego rywala – Concordię Elbląg.
      
       Olimpia Elbląg – ROW 1964 Rybnik 2:1 (0:0)

       Bramki: 1:0 – Brychlik (76. min.), 1:1 – Plizga (78. min.), 2:1 – Szuprytowski (82. min.)
      
       Olimpia:
Rutkowski – Sedlewski, Wenger, Kuczałek, Filipczyk, Żołądź, Szuprytowski, Krasa (72' Lewandowski), Ryk (74' Balewski), Demianiuk (46' Miller), Brychlik

       Elbląska gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia
SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama