Punkt Orła w Bydgoszczy

Nie udało się siatkarkom Orła przywieźć do Elbląga kompletu punktów z Bydgoszczy. Po bardzo nierównym pojedynku podopieczne Andrzeja Jewniewicza przegrały z Pałacem 2:3.
Pałac przystąpił do gry wzmocniony reprezentantką Polski seniorek Pauliną Głaz, która decyzją PZPS mogła zagrać w spotkaniu. Orzeł wystąpił natomiast bez podstawowej libero Moniki Tchórzewskiej.
Spotkanie doskonale rozpoczęły elblążanki, które grały bardzo dobrze taktycznie. Z dobrej strony pokazała się Ewelina Frąszczak, która miała sto procent skuteczności. Pierwszy set wygrany pewnie i na bardzo wysokim poziomie 25:18. Druga partia była diametralnie inna od pierwszej. Elblążanki grały słabo, popełniały mnóstwo błędów. Łatwe piłki przebijały na drugą stronę, źle dogrywały, a skrzydła nie kończyły ataków. Set przegrany17:25. Trzecia partia była o wiele lepsza w wykonaniu Orła. Elblążanki znów grały pewnie i szybko wyszły na wysokie prowadzenie 17:11. Jednak chwile później ponownie nastąpiło załamanie w grze i gospodyniom udało się wyrównać po 24. Zacięta końcówka szczęśliwie zakończyła się dla elblążanek, które wygrały 28:26. Czwarta partia to ponownie gorsza postawa podopiecznych Andrzeja Jewniewicza. Momentami wydawało się, że uda się dogonić rywalki i przejąć inicjatywę, jednak mocniejsze okazały się bydgoszczanki, które wygrały seta 25:18. Ostatnią partię rewelacyjnie rozpoczęły gospodynie, dzięki czemu szybko wyszły na prowadzenie 7:1. Elblążanki nie realizowały założeń taktycznych. Zawodniczki miały za zadanie blokowanie przy antence, jednak blokowały skos. Bydgoszczanki wykorzystały to i uderzały po prostej. Do tego doszły złe przyjęcia oraz niepotrzebne odbiory piłek wychodzących na aut. Rywalki wykorzystały błędy elblążanek i wygrały tie-break 15:6 i całe spotkanie 3:2.
Ze zdobycia punktu zadowolony jest trener Andrzej Jewniewicz, jednak pewien niedosyt pozostaje - Popełniliśmy dużo prostych błędów. Brak jest w naszej grze stabilności. Nie mamy „kopnięcia” na skrzydłach. Zabrakło nam takiej siły, jaką dysponuje zespół Pałacu. Dziewczyny z Bydgoszczy mają dużo lepsze warunki fizyczne i to „kopnięcie” na skrzydłach, którego nam brakuje. Dużo rywalkom pomogła Paulina Głaz. Zdobyliśmy jeden punkt i z tego jestem zadowolony. W perspektywie rewanżu u nas, gdzie mam nadzieję będziemy grali już trochę innym składem, ten punkt może być bardzo ważny. Oczywiście, szkoda, ze nie wygraliśmy, bo gdyby dziewczyny utrzymały równy rytm grania przez cały mecz, to była szansa wygrania nawet za trzy punkty. Na wyróżnienie zasługuje rozgrywająca Sylwia Korczak, która pierwszego seta zagrała wręcz rewelacyjnie. Później również dobrze sobie radziła, mimo że miała dużo ciężkich piłek. Za pierwszy i za trzeci set można pochwalić cały zespół, bo dziewczyny walczyły i nie popełniały dużej ilości błędów – zakończył trener Jewniewicz
Pałac II Bydgoszcz – Orzeł Elbląg 3:2 (18:25, 25:17, 26:28, 25:18, 15:6)
Zobacz tabelę II ligi.
Orzeł: Korczak, Frąszczak, Białczak, Cieżyńska, Jabłońska, Sosnowska, Fota (l) oraz Cupisz, Wąsik, Goździewicz, Miklasińska.
3 listopada o godz. 17 Orzeł Elbląg podejmować będzie Murowaną Goślinę.
Spotkanie doskonale rozpoczęły elblążanki, które grały bardzo dobrze taktycznie. Z dobrej strony pokazała się Ewelina Frąszczak, która miała sto procent skuteczności. Pierwszy set wygrany pewnie i na bardzo wysokim poziomie 25:18. Druga partia była diametralnie inna od pierwszej. Elblążanki grały słabo, popełniały mnóstwo błędów. Łatwe piłki przebijały na drugą stronę, źle dogrywały, a skrzydła nie kończyły ataków. Set przegrany17:25. Trzecia partia była o wiele lepsza w wykonaniu Orła. Elblążanki znów grały pewnie i szybko wyszły na wysokie prowadzenie 17:11. Jednak chwile później ponownie nastąpiło załamanie w grze i gospodyniom udało się wyrównać po 24. Zacięta końcówka szczęśliwie zakończyła się dla elblążanek, które wygrały 28:26. Czwarta partia to ponownie gorsza postawa podopiecznych Andrzeja Jewniewicza. Momentami wydawało się, że uda się dogonić rywalki i przejąć inicjatywę, jednak mocniejsze okazały się bydgoszczanki, które wygrały seta 25:18. Ostatnią partię rewelacyjnie rozpoczęły gospodynie, dzięki czemu szybko wyszły na prowadzenie 7:1. Elblążanki nie realizowały założeń taktycznych. Zawodniczki miały za zadanie blokowanie przy antence, jednak blokowały skos. Bydgoszczanki wykorzystały to i uderzały po prostej. Do tego doszły złe przyjęcia oraz niepotrzebne odbiory piłek wychodzących na aut. Rywalki wykorzystały błędy elblążanek i wygrały tie-break 15:6 i całe spotkanie 3:2.
Ze zdobycia punktu zadowolony jest trener Andrzej Jewniewicz, jednak pewien niedosyt pozostaje - Popełniliśmy dużo prostych błędów. Brak jest w naszej grze stabilności. Nie mamy „kopnięcia” na skrzydłach. Zabrakło nam takiej siły, jaką dysponuje zespół Pałacu. Dziewczyny z Bydgoszczy mają dużo lepsze warunki fizyczne i to „kopnięcie” na skrzydłach, którego nam brakuje. Dużo rywalkom pomogła Paulina Głaz. Zdobyliśmy jeden punkt i z tego jestem zadowolony. W perspektywie rewanżu u nas, gdzie mam nadzieję będziemy grali już trochę innym składem, ten punkt może być bardzo ważny. Oczywiście, szkoda, ze nie wygraliśmy, bo gdyby dziewczyny utrzymały równy rytm grania przez cały mecz, to była szansa wygrania nawet za trzy punkty. Na wyróżnienie zasługuje rozgrywająca Sylwia Korczak, która pierwszego seta zagrała wręcz rewelacyjnie. Później również dobrze sobie radziła, mimo że miała dużo ciężkich piłek. Za pierwszy i za trzeci set można pochwalić cały zespół, bo dziewczyny walczyły i nie popełniały dużej ilości błędów – zakończył trener Jewniewicz
Pałac II Bydgoszcz – Orzeł Elbląg 3:2 (18:25, 25:17, 26:28, 25:18, 15:6)
Zobacz tabelę II ligi.
Orzeł: Korczak, Frąszczak, Białczak, Cieżyńska, Jabłońska, Sosnowska, Fota (l) oraz Cupisz, Wąsik, Goździewicz, Miklasińska.
3 listopada o godz. 17 Orzeł Elbląg podejmować będzie Murowaną Goślinę.
Anna Dembińska