Remis Concordii (piłka nożna)

Podziałem punktów zakończyło się sobotnie spotkanie Concordii z Dębem Dąbrowa Białostocka. Obie drużyny włożyły w spotkanie mnóstwo sił, przez cały mecz starały się zdobyć zwycięskiego gola. Nie udało się to żadnej ze stron i pojedynek zakończył się wynikiem 0:0.
W sobotnim spotkaniu od pierwszej minuty na boisku dominowała walka. Goście zdecydowanie przewyższali wzrostem elblążan, a pomarańczowo-czarni nadrabiali braki ambitną postawą. Mało brakowało, a już pierwsza akcja meczu przyniosłaby gola przyjezdnym. Z prawej strony w kierunku bramki uderzył z rzutu wolnego Robert Speichler, a Mikołaj Dratwa z najwyższym trudem obronił. Elblążanie mogli zdobyć gola po kwadransie gry, kiedy Łukasz Nadolny w polu karnym zagrał na prawo do wbiegającego Tomasza Sambora, a strzał zawodnika gospodarzy z narożnika pola karnego obronił bramkarz. W 22 min. przyjezdni mieli najlepszą okazję w tym spotkaniu. Prostopadłe podanie trafiło do wyróżniającego się w ataku Michała Fidziukiewicza, ten miał przed sobą jedynie bramkarza Concordii, ale strzelił obok słupka.
W drugiej odsłonie goście skupili się bardziej na obronie bezbramkowego remisu, a elblążanie odważniej zaatakowali. W 52 min. Concordia miała rzut wolny. Z 22 metrów ładnie uderzył Daniel Ciesielski, a bramkarz gości końcami palców zdołał sparować piłkę na słupek, po czym opuściła ona plac gry. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania pomarańczowo-czarni mogli i powinni zdobyć zwycięskiego gola. Wychodzący sam na sam z bramkarzem Nadolny odegrał piłkę do wbiegającego w pole karne Sambora, ten ograł obrońcę gości i powinien łatwo trafić do siatki z jedenastu metrów. Niestety strzał z lewej nogi minął minimalnie prawy słupek bramki gości.
Mecz był bardzo wyrównany. Nie było w nim wielu podbramkowych sytuacji, a gdy już któryś z zespołów miał okazję zawodziła skuteczność. W następnej kolejce, już w najbliższą środę elblążanie zagrają na wyjeździe z Mrągowią Mrągowo.
Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
Powiedzieli po meczu:
Mariusz Kulhawik (trener Dębu)- Spotkanie było wyrównane i jesteśmy zadowoleni z jednego punktu. Concordia ma renomę w trzeciej lidze i remis uzyskany w Elblągu jest cenny. Nie mieliśmy szczęścia w poprzednich spotkaniach i mamy mniej punktów niż powinniśmy mieć. Dąb to bardzo młody zespół i potrzebujemy czasu, by grać jeszcze lepiej.
Adam Boros- Mogliśmy wygrać dzisiejsze spotkanie, ale pod warunkiem, że mielibyśmy stuprocentową skuteczność. Szkoda sytuacji Tomka Sambora, bo doświadczony zawodnik powinien takie okazje wykorzystywać. Jestem zadowolony z tego, że zespół podjął walkę z silniejszym fizycznie rywalem, ale stworzyliśmy sobie mało sytuacji strzeleckich. Nie zawsze da się wygrać mecz, a wtedy trzeba go umieć zremisować.
Concordia: Dratwa, Wiercioch, Bogdanowicz, Sadowski, Pujdak, Wiech, Florek, Sambor, Ciesielski, Nadolny (80' Grabowski), Kowalkowski (85 Tomczyk)
Dąb: Bondzil, Sawicki, Kossyk, Łabieniec, Dzitkowski, Oroszczyk, Juzwa (79' Budnik), Bondziul, Bobowik (84' Biernacki), Speichler, Fidziukiewicz