Remis mimo przewagi (piłka nożna)

Trzech minut zabrakło Olimpii 2004, by wygrać mecz w Łapach z tamtejszą Pogonią. Elblążanie długo prowadzili po golu Kamila Kopyckiego, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1 (0:0).
Całe piątkowe spotkanie toczyło się pod dyktando przyjezdnych. Olimpia 2004 przeważała, stwarzała dobre okazje, ale nie przełożyło się to na efekt bramkowy. Najwięcej sytuacji do zdobycia gola miał Anton Kolosov, ale piłka po jego uderzeniach padała łupem bramkarza miejscowych.
Na początku drugiej odsłony ataki żółto-biało-niebieskich przyniosły skutek. Po rzucie z autu piłkę otrzymał Kolosov po czym zagrał prostopadle do Kamila Kopyckiego, a ten w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza i zdobył prowadzenie dla swojego zespołu. Elblążanie mogli podwyższyć wynik, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystali Kolosov, Daniel Baran oraz Kamil Piotrowski. W 87 min. wyrównującą bramkę strzelili gospodarze. Po rzucie rożnym, piłkę wypiąstkował Mateusz Imianowski, a stojący dwadzieścia metrów od bramki Michał Brzozowski zdecydował się na uderzenie i piłka wpadła w długi róg elbląskiej bramki.
Szkoda straconych punktów- powiedział po spotkaniu Dariusz Kaczmarczyk, trener elblążan- Nasza gra może nie wyglądała rewelacyjnie, ale mieliśmy dzisiaj tyle sytuacji, że równie dobrze mogło być 3:0. Szczególnie w drugiej połowie doskonałe okazje mieli Kolosov, Baran, Piotrowski i to się później zemściło.
Olimpia 2004 miała w meczu zdecydowaną przewagę, a wróci do Elbląga zaledwie z jednym punktem. Nasza drużyna nie wykorzystała szansy na odrobienie punktowej straty do lidera tabeli Startu Działdowo, który jedynie zremisował 1:1 z Dębem Dąbrowa Białostocka.
Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
Olimpia 2004: Imianowski, Anuszek R., Szawara, Molga, Zieliński (75' Śmigielski), Piotrowski (89' Anuszek M.), Sierechan, Skierkowski, Baran, Kolosov, Kopycki.
Na początku drugiej odsłony ataki żółto-biało-niebieskich przyniosły skutek. Po rzucie z autu piłkę otrzymał Kolosov po czym zagrał prostopadle do Kamila Kopyckiego, a ten w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza i zdobył prowadzenie dla swojego zespołu. Elblążanie mogli podwyższyć wynik, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystali Kolosov, Daniel Baran oraz Kamil Piotrowski. W 87 min. wyrównującą bramkę strzelili gospodarze. Po rzucie rożnym, piłkę wypiąstkował Mateusz Imianowski, a stojący dwadzieścia metrów od bramki Michał Brzozowski zdecydował się na uderzenie i piłka wpadła w długi róg elbląskiej bramki.
Szkoda straconych punktów- powiedział po spotkaniu Dariusz Kaczmarczyk, trener elblążan- Nasza gra może nie wyglądała rewelacyjnie, ale mieliśmy dzisiaj tyle sytuacji, że równie dobrze mogło być 3:0. Szczególnie w drugiej połowie doskonałe okazje mieli Kolosov, Baran, Piotrowski i to się później zemściło.
Olimpia 2004 miała w meczu zdecydowaną przewagę, a wróci do Elbląga zaledwie z jednym punktem. Nasza drużyna nie wykorzystała szansy na odrobienie punktowej straty do lidera tabeli Startu Działdowo, który jedynie zremisował 1:1 z Dębem Dąbrowa Białostocka.
Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
Olimpia 2004: Imianowski, Anuszek R., Szawara, Molga, Zieliński (75' Śmigielski), Piotrowski (89' Anuszek M.), Sierechan, Skierkowski, Baran, Kolosov, Kopycki.
ppz