Remis Olimpii 2004 (piłka nożna)

Piłkarze trzecioligowej Olimpii 2004 podzielili się punktami z Wissą Szczuczyn. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, a elblążanie kończyli mecz w dziewiątkę.
W pierwszej połowie przewaga Olimpii 2004 nie podlegała dyskusji o czym może świadczyć fakt, że gospodarze wykonywali aż pięć rzutów rożnym, a piłkarze Wissy żadnego. Najbliżej zdobycia prowadzenia podopieczni trenera Stanisława Fijarczyka byli w 21 min., ale po strzale Jacka Czerniewskiego zmierzającą do bramki piłkę wybili obrońcy.
Druga połowa była bardzo zacięta. Piłkarze walcząc o piłkę wielokrotnie faulowali. Goście oddali dwa groźne strzały z dystansu, ale pewnie bronił Mateusz Imianowski. Olimpia 2004 postawiła na ataki skrzydłami, ale z dośrodkowaniami dobrze radzili sobie obrońcy Wissy. Nerwowo było w końcówce meczu, kiedy sędzia za krytykowanie jego decyzji upomniał dwóch zawodników gospodarzy czerwonymi kartkami. Najpierw w 84 min. Adama Skierkowskiego, a w 90 min. Kamila Piotrowskiego.
Olimpia 2004 w trzech ligowych spotkaniach zdobyła dwa punkty. Kolejny mecz elblążanie rozegrają w najbliższy weekend. Piłkarze z Moniuszki zmierzą się w Grajewie z tamtejszą Warmią.- To było dziwne spotkanie- powiedział Stanisław Fijarczyk, trener Olimpii 2004.- W pierwszej połowie mieliśmy przewagę, wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, ale niewiele z niej wynikało. Po przerwie też byliśmy stroną przeważającą, choć trzeba przyznać, że przeciwnik był groźny w kontrach. Wprowadzamy młodzieżowców do drużyny, a to nie jest łatwe. Czekam na powrót do składu kontuzjowanych Marcina Sierechana i Dawida Zielińskiego.
Olimpia 2004 Elbląg — Wissa Szczuczyn 0:0
Olimpia 2004: Imianowski, Kopycki (84' Śmiegielski), Czerniewski, Firlej, Kowalczyk (46' Baran), Molga, Piotrowski, Skierkowski, Komorowski (29' Sawicki), Szawara, Graczyk